Śmigłowiec typu Kania wykonywał rutynowy lot patrolowy z Białegostoku do Mielnika. Pilot miał kilkunastoletnie doświadczenie.Ostatni kontakt radiowy ze śmigłowcem był przed 18:00 wieczorem. Później mieszkaniec miejscowości Klukowicze w powiecie siemiatyckim poinformował Straż Graniczną, że słyszał przelatującą maszynę, a następnie huk. W poszukiwaniach brali udział strażacy, Straż Graniczna, policja i wojsko, w sumie ok. 200 osób.
Źródło:IAR































































