Unia zaczyna rok w nieco lepszych nastrojach niż 12 miesięcy temu. Jesienią zapanował spokój na rynkach finansowych - głównie za sprawą decyzji Europejskiego Banku Centralnego, który zgodził się na zakup obligacji krajów z problemami finansowymi.
W tym roku spodziewane są decyzje zacieśniające współpracę gospodarczą w strefie euro, co ma pozwolić na skuteczną walkę z kryzysem. Chodzi między innymi o dalsze etapy tworzenia unii bankowej. "Żadnego przełomu jednak nie będzie, prace będą toczyć się swoim rytmem, a później nawet tempo spadnie, bo na konkrety trzeba będzie poczekać do jesieni i wyborów parlamentarnych w Niemczech, żeby zobaczyć, czego chce Berlin" - komentuje w rozmowie z Polskim Radiem Janis Emmanouilidis, ekspert brukselskiego Centrum Polityki Europejskiej.
Zwykle jest tak, że przed wyborami w kluczowych krajach członkowskich następuje wyhamowanie prac w Unii, by trudne i czasem niepopularne decyzje nie wpływały na kampanię wyborczą. Dlatego wszyscy chcą pospieszyć się z przyjęciem budżetu Wspólnoty na lata 2014-2020, co ma nastąpić w lutym. Im bliżej do niemieckich wyborów, tym o kompromis będzie trudniej.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Beata Płomecka/Bruksela/dabr
Źródło:IAR































































