2004-03-10 06:00 Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa
Ułatwić życie kierowcom: Jednolity wzór oświadczenia o zdarzeniu drogowym
To może być hit nie tylko sezonu, ale najbliższych lat. Jeśli ubezpieczyciele zaakceptują pomysł Polskiej Izby Ubezpieczeń, to zmieni się forma przekazywania informacji o wypadkach drogowych.
Jest nadzieja, że wkrótce skończą się czasy pisania przez kierowców uczestniczących w zdarzeniu drogowym swoich oświadczeń o winie, lub jej braku na pomiętych karteczkach w kratkę. Zarząd PIU zatwierdził właśnie i rozesłał do ubezpieczycieli (z prośbą o powszechne stosowanie), nowy wzór wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym.
Komisja Ubezpieczeń Komunikacyjnych Polskiej Izby Ubezpieczeń od dłuższego czasu pracowała nad tym dokumentem. Na początku tego roku wzór formularza został zaakceptowany przez Europejski Komitet Ubezpieczeń. - Jest on zgodny ze standardami stosowanymi w wielu europejskich krajach. Naszym zadaniem było wypromowanie jednolitego i powszechnie zrozumiałego dokumentu. Jeśli oświadczenie zostanie zaakceptowane przez ubezpieczycieli, to każdy kierowca, bez względu na narodowość, gdy dojdzie do wypadku drogowego, będzie dysponował takim samym dokumentem - uważa Jan Durajczyk, przewodniczący Komisji Ubezpieczeń Komunikacyjnych Polskiej Izby Ubezpieczeń.
- Nowy dokument ułatwi życie kierowcom i ubezpieczycielom, polepszy też komunikację między stronami zdarzenia drogowego a ich ubezpieczycielami - uzupełnia Jan Durajczyk.
Formularz został zaprojektowany w dwóch wersjach językowych: jednolitej polskiej i mieszanej polsko-angielskiej. Zawiera on takie informacje jak dane stron uczestniczących w wypadku, informacje o ich pojazdach, miejscu zdarzenia, ubezpieczycielach, dodatkowych okolicznościach towarzyszących wypadkowi. W dokumencie jest miejsce na sporządzenie szkicu uszkodzeń pojazdu i rysunku samego zdarzenia. Formularz wypełniają i podpisują kierowcy uczestniczący w wypadku. Ich oświadczenia nie mają ostatecznej mocy wiążącej, nie rodzą skutków prawnych. Mają jedynie przyczynić się do potwierdzenia tożsamości i faktów, tylko po to, by przyspieszyć likwidację roszczeń.
Identyczność układu graficznego pozwala kierowcom wzajemnie prześledzić podawane przez siebie informacje. Zakłada się, że ubezpieczający się kierowca powinien otrzymywać formularz razem z podpisywaną polisą.
- PIU niczego nie może nakazać ubezpieczycielom. Mamy jednak nadzieję, ze formularz rekomendowany przez Izbę przyjmie się na polskim rynku. Może on stanowić szczególne i potrzebne narzędzie lepszego zarządzania danymi o wypadkach. W konsekwencji, jego stosowanie przyczyni się do lepszej obsługi klientów - konkluduje Jan Durajczyk.
Nie jest wykluczone, że formularze pojawią się na rynku już w przyszłym miesiącu (Warta już stosuje podobne dokumenty). Wszystko zależy od ubezpieczycieli.
Jerzy Kowalski
Jest nadzieja, że wkrótce skończą się czasy pisania przez kierowców uczestniczących w zdarzeniu drogowym swoich oświadczeń o winie, lub jej braku na pomiętych karteczkach w kratkę. Zarząd PIU zatwierdził właśnie i rozesłał do ubezpieczycieli (z prośbą o powszechne stosowanie), nowy wzór wspólnego oświadczenia o zdarzeniu drogowym.
Komisja Ubezpieczeń Komunikacyjnych Polskiej Izby Ubezpieczeń od dłuższego czasu pracowała nad tym dokumentem. Na początku tego roku wzór formularza został zaakceptowany przez Europejski Komitet Ubezpieczeń. - Jest on zgodny ze standardami stosowanymi w wielu europejskich krajach. Naszym zadaniem było wypromowanie jednolitego i powszechnie zrozumiałego dokumentu. Jeśli oświadczenie zostanie zaakceptowane przez ubezpieczycieli, to każdy kierowca, bez względu na narodowość, gdy dojdzie do wypadku drogowego, będzie dysponował takim samym dokumentem - uważa Jan Durajczyk, przewodniczący Komisji Ubezpieczeń Komunikacyjnych Polskiej Izby Ubezpieczeń.
- Nowy dokument ułatwi życie kierowcom i ubezpieczycielom, polepszy też komunikację między stronami zdarzenia drogowego a ich ubezpieczycielami - uzupełnia Jan Durajczyk.
Formularz został zaprojektowany w dwóch wersjach językowych: jednolitej polskiej i mieszanej polsko-angielskiej. Zawiera on takie informacje jak dane stron uczestniczących w wypadku, informacje o ich pojazdach, miejscu zdarzenia, ubezpieczycielach, dodatkowych okolicznościach towarzyszących wypadkowi. W dokumencie jest miejsce na sporządzenie szkicu uszkodzeń pojazdu i rysunku samego zdarzenia. Formularz wypełniają i podpisują kierowcy uczestniczący w wypadku. Ich oświadczenia nie mają ostatecznej mocy wiążącej, nie rodzą skutków prawnych. Mają jedynie przyczynić się do potwierdzenia tożsamości i faktów, tylko po to, by przyspieszyć likwidację roszczeń.
Identyczność układu graficznego pozwala kierowcom wzajemnie prześledzić podawane przez siebie informacje. Zakłada się, że ubezpieczający się kierowca powinien otrzymywać formularz razem z podpisywaną polisą.
- PIU niczego nie może nakazać ubezpieczycielom. Mamy jednak nadzieję, ze formularz rekomendowany przez Izbę przyjmie się na polskim rynku. Może on stanowić szczególne i potrzebne narzędzie lepszego zarządzania danymi o wypadkach. W konsekwencji, jego stosowanie przyczyni się do lepszej obsługi klientów - konkluduje Jan Durajczyk.
Nie jest wykluczone, że formularze pojawią się na rynku już w przyszłym miesiącu (Warta już stosuje podobne dokumenty). Wszystko zależy od ubezpieczycieli.
Jerzy Kowalski



Dodaj komentarz