2009-07-11 07:22 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
UNESCO: Żołnierze zniszczyli Babilon
Żołnierze międzynarodowej koalicji w Iraku dokonali nieodwracalnych zniszczeń w pozostałościach starożytnego Babilonu - pisze "Gazeta Wyborcza" powołując się na raport ekspertów ONZ.
Dziennik przypomina, że starożytny Babilon w latach 2003-04 stał się obozem dla wojsk antysaddamowskiej koalicji. Na początku stacjonowali tam głównie Amerykanie, a od września 2003 roku - także Polacy. Od początku taka lokalizacja bazy była wielkim utrapieniem dla archeologów. "To tak, jakby zbudować obóz wojskowy pod piramidą Cheopsa w Egipcie albo w brytyjskim Stonehenge" - oburzali się w 2005 roku przedstawiciele British Museum. Także teraz raport UNESCO nazywa budowę bazy "poważnym naruszeniem miejsca archeologicznego o światowym znaczeniu".
Według autorów raportu najbardziej zgubne dla starożytnego miasta okazały się wykopy i wyrównywanie terenu. "W ten sposób uszkodzono najważniejsze obiekty, jak Bramę Isztar i drogę procesyjną" - wyliczają autorzy. Przyznają, że nie wszystkie szkody powstały w Babilonie w czasie stacjonowania żołnierzy. Duża ich część pochodzi z czasów Saddama Husajna, który zbudował tu jeden ze swoich słynnych pałaców, a także z czasów po 2004 roku, kiedy opiekę nad Babilonem z powrotem przejęła iracka Rada Starożytności i Dziedzictwa.
Autorzy uznają za "zadowalający" fakt, że od końca 2004 roku w Babilonie nie ma oznak rozmyślnych albo przypadkowych szkód.
Więcej o raporcie w "Gazecie Wyborczej".
Gazeta Wyborcza/IAR adb/kry
Dziennik przypomina, że starożytny Babilon w latach 2003-04 stał się obozem dla wojsk antysaddamowskiej koalicji. Na początku stacjonowali tam głównie Amerykanie, a od września 2003 roku - także Polacy. Od początku taka lokalizacja bazy była wielkim utrapieniem dla archeologów. "To tak, jakby zbudować obóz wojskowy pod piramidą Cheopsa w Egipcie albo w brytyjskim Stonehenge" - oburzali się w 2005 roku przedstawiciele British Museum. Także teraz raport UNESCO nazywa budowę bazy "poważnym naruszeniem miejsca archeologicznego o światowym znaczeniu".
Według autorów raportu najbardziej zgubne dla starożytnego miasta okazały się wykopy i wyrównywanie terenu. "W ten sposób uszkodzono najważniejsze obiekty, jak Bramę Isztar i drogę procesyjną" - wyliczają autorzy. Przyznają, że nie wszystkie szkody powstały w Babilonie w czasie stacjonowania żołnierzy. Duża ich część pochodzi z czasów Saddama Husajna, który zbudował tu jeden ze swoich słynnych pałaców, a także z czasów po 2004 roku, kiedy opiekę nad Babilonem z powrotem przejęła iracka Rada Starożytności i Dziedzictwa.
Autorzy uznają za "zadowalający" fakt, że od końca 2004 roku w Babilonie nie ma oznak rozmyślnych albo przypadkowych szkód.
Więcej o raporcie w "Gazecie Wyborczej".
Gazeta Wyborcza/IAR adb/kry


Dodaj komentarz