2007-03-16 06:00 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Trzy miliony łapówki dla Leszka Millera
Dzisiejszy "Dziennik" podaje, że ekslobbysta Marek Dochnal obciąża byłego premiera Leszka Millera podejrzeniem o korupcję.
Dochnal miał zeznać w prokuraturze, że Miller żądał trzech milionów dolarów za pomoc podczas prywatyzacji Polskich Hut Stali w 2003 roku. W imieniu Millera występował poseł SLD Andrzej Pęczak, a Dochnal był wtedy lobbystą na rzecz hinduskiego koncernu LNM.
"Dziennik" podaje za Dochnalem, że łapówka miała być wypłacona w szwajcarskim Coutts Banku, którego bankier wystawił stosowną gwarancję na okaziciela. Upoważniła ona do odebrania pieniędzy w momencie, gdy hinduski koncern otrzyma wyłączność negocjacyjną na Polskie Huty Stali. Dochnal twierdzi, że wręczył dokument Andrzejowi Pęczakowi. Bank nie wypłacił jednak łapówki a ważność gwarancji wygasła.
Według "Dziennika" prokuratorzy szukają pilnie tego dokumentu lub nawet jego elektronicznej kopii. Jednak Leszek Miller, który zaprzecza całej historii, zapewnia że dokument nie zostanie nigdy odnaleziony bo w ogóle nie istniał.
"Dziennik" przypomina, że Polskie Huty Stali zostały sprzedane koncernowi LNM za bezcen. Najwyższa Izba Kontroli wyliczyła ostatnio, że wycena została zaniżona o 2 miliardy złotych.
iar za Dziennikiem/trela/dyd
Dochnal miał zeznać w prokuraturze, że Miller żądał trzech milionów dolarów za pomoc podczas prywatyzacji Polskich Hut Stali w 2003 roku. W imieniu Millera występował poseł SLD Andrzej Pęczak, a Dochnal był wtedy lobbystą na rzecz hinduskiego koncernu LNM.
"Dziennik" podaje za Dochnalem, że łapówka miała być wypłacona w szwajcarskim Coutts Banku, którego bankier wystawił stosowną gwarancję na okaziciela. Upoważniła ona do odebrania pieniędzy w momencie, gdy hinduski koncern otrzyma wyłączność negocjacyjną na Polskie Huty Stali. Dochnal twierdzi, że wręczył dokument Andrzejowi Pęczakowi. Bank nie wypłacił jednak łapówki a ważność gwarancji wygasła.
Według "Dziennika" prokuratorzy szukają pilnie tego dokumentu lub nawet jego elektronicznej kopii. Jednak Leszek Miller, który zaprzecza całej historii, zapewnia że dokument nie zostanie nigdy odnaleziony bo w ogóle nie istniał.
"Dziennik" przypomina, że Polskie Huty Stali zostały sprzedane koncernowi LNM za bezcen. Najwyższa Izba Kontroli wyliczyła ostatnio, że wycena została zaniżona o 2 miliardy złotych.
iar za Dziennikiem/trela/dyd









Dodaj komentarz