WAKACJE NA GIEŁDZIE

Trzeci rok przygotowujemy się do integracji z Unią Europejską

2001-03-16 08:20
publikacja
2001-03-16 08:20
Dodaj Bankier.pl w Google

odwrotem od integracji

Jacek Zalewski
j.zalewski@pb.pl


Trzeci rok realizujemy Narodowy Program Przygotowania do Członkostwa w Unii Europejskiej. Rząd i parlament mają ambicję przyjąć do końca roku kilkadziesiąt ustaw, przybliżających nas do integracji. Właśnie tempo legislacyjnego dostosowywania Polski do wymagań unijnych ma być naszą kartą przetargową na czerwcowym szczycie w Gšteborgu

Tymczasem dzisiaj Sejm przystępuje do drugiego czytania kuriozalnego projektu ustawy o regulacji rynku cukru. Jeśli wejdzie ona w życie, to śmiało będzie można ją uznać za inaugurującą Narodowy Program Odrzucenia Członkostwa w UE. Jeszcze nie zdarzył się projekt, który zostałby uznany za tak odbiegający od norm unijnych! Zebrana w szesnastu punktach i wielu podpunktach opinia KIE nie pozostawia na produkcie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi suchej nitki. Finalna konkluzja sekretarza KIE, Jacka Saryusz-Wolskiego - działającego z upoważnienia przewodniczącego KIE, Jerzego Buzka - jest jednoznaczna: "stwierdzam, że projektowana ustawa o regulacji rynku cukru jest niezgodna z prawem Unii Europejskiej".

Po dwóch latach pracy nad ustawą, swój dorobek przedkłada Sejmowi komisja pod charyzmatycznym przewodnictwem posła Gabriela Janowskiego. Sprawozdanie jest kompilacją dwóch projektów wyjściowych - posłów AWS oraz rządowej nowelizacji dotychczasowej ustawy cukrowej. Ten pierwszy nie musiał mieć opinii KIE - jego autorzy sami uznali, że idą "daleko w kierunku uregulowań europejskich w zakresie rynku rolnego zarówno co do ducha, jak i litery". Projekt rządowy został podpisany przez premiera Jerzego Buzka, chociaż od początku uzyskał negatywną opinię KIE. Czy ktokolwiek cokolwiek z tego rozumie? W każdym razie - jeśli trzeba wybierać między posłem Zdzisławem Pupą (komisyjnym sprawozdawcą ustawy) a KIE, to zdecydowanie stawiamy na wiedzę prawników Komitetu.

Cukier już w obecnym stanie prawnym jest produktem jakby z innej gospodarki. 26 sierpnia 1994 r. doczekał się specustawy o regulacji rynku cukru i przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym. Jej najważniejszą delegacją dla Rady Ministrów jest obowiązek corocznego ustalania dla producentów minimalnej ceny zbytu cukru na rynku krajowym (obecnie wynosi ona 1,92 zł za kilogram), a także maksymalnych ilości cukru, jakie mogą być wyprodukowane w czasie kampanii (patrz powyższy diagram). Tematem na osobne opowiadanie jest oczywiście obchodzenie przez podmioty działające na rynku tych rządowych ustaleń.

Losy cukrowej ustawy nie rozstrzygną się dzisiaj. W zależności od rodzaju i liczby zgłoszonych poprawek, projekt zostanie poddany głosowaniu na następnym, albo na którymś z późniejszych posiedzeń Sejmu. Jeśli ustawa przejdzie - to nie ma sensu dalsze realizowanie NPPC, jeżdżenie na szczyt do Gšteborga, a nawetÉ samo istnienie KIE, który okaże się instytucją fasadową. Trudno przypuszczać, aby Bruksela zaakceptowała jednoczesność harmonizowania naszego prawa z unijnym oraz uchwalania ustaw, zdecydowanie odwracających Polskę od UE.
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki