Kaczyńskiego tłumaczy Maciej Roszkowski, jego rzecznik prasowy z warszawskiego ratusza, który podktreśła, ze Lech Kaczyński nie jest jeszcze zaprzysiężony, więc nie wypada , żeby się w ważnych kwestiach publicznych wypowiadał.
"Jednym słowem - pisze Trybuna" - Kaczynski nie chce zbyt wcześnie przyjmować na siebie obowiązków głowy państwa . Nie przeszkadza mu to natomiast w korzystaniu z przywilejów, z jakimi funkcja prezydenta RP się wiąże". Dziennik podkreśla, że wkrótce po wyborach Lech Kaczyński poleciał z żoną na wakacje na Sycylię rządowym samolotem na koszt podatników. Zwraca też uwagę, że prezydent elekt nie robi żadnego użytku z zajmowanego przez siebie pałacu MSZ przy Rozbrat w Warszawie. Nie pali się na przykład do spotkan z zagranicznymi dygnitarzami Ograniczył się tylko do rozmowy z Javierem Solaną. Według "Trybuny" podobnie małe jest zaangazowanie prezydenta -elekta w polityke krajową. Nie zabrał głosu , kiedy padły szanse na powołanie koalicji z PO zapowiadanej hucznie od kilku lat. "Wyglada na to, że obaj bracia Kaczyńscy wolą rozgrywać politykę posługując się swoimi zaufanymi ludźmi , a sami chcą być z boku - cytuje "'Trybuna" opinię politologa profesora Mirosława Karwata.
"Trybuna"/łut/pul
Źródło:IAR





























































