Od tygodnia sytuacja na przejściu stale się pogarsza. Litewskie firmy przewozowe oszacowały, że ich straty wynoszą kilkaset tysięcy euro.
Litewskie MSZ wezwało ambasadora Rosji w Wilnie do złożenia wyjaśnień w sprawie dyskryminacji litewskich przewoźników przez celników rosyjskich.
Strona rosyjska twierdzi, że zmuszona była zaostrzyć kontrolę na granicy, gdyż w ostatnim okresie znacznie zwiększył się nielegalny przemyt żywności do Rosji.
Tymczasem, zdaniem niektórych polityków litewskich, Rosja w ten sposób chce dać Litwie nauczkę. Poseł Petras Ausztrewiczius zastanawia się, dlaczego tak skrupulatnie sprawdzane są właśnie tiry litewskie, które przecież cieszą się dobrą renomą w Unii Europejskiej. Poseł uważa, że niektórzy politycy rosyjscy próbują w ten sposób wywierać na rząd w Wilnie presję polityczną.
Źródło:IAR






























































