2002-03-06 08:12 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Szef Poczty zatrzymany
Były Dyrektor Generalny Poczty Polskiej Jacek T. został zatrzymany. Życie Warszawy pisze że śledztwo mokotowskiej prokuratury potwierdziła zarzuty o korupcji i nieprawidłowościach w tej firmie.
Jego współpracowników zatrzymali antyterroryści. Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Poczcie Polskiej zaczęło się oficjalnie jeszcze w sierpniu 2001 r. Zarządził je ówczesny minister sprawiedliwości Stanisław Iwanicki. Prokuraturę interesowały przede wszystkim kulisy przetargów firmy, m.in. na dostawę ok. 20 mln litrów paliwa dla Poczty w roku 2000 i 2001 od firmy DUO, a także kontrakt dotyczący zakupu kart pre-paidowych do telefonów komórkowych i zakupu niepotrzebnych kas fiskalnych. "Życie Warszawy" pisało o tym przed rokiem. Po kilku tygodniach prowadzenie sprawy zlecono wydziałowi ds. przestępczości zorganizowanej lubelskiej prokuratury okręgowej. A w końcu śledztwo finalizowała mokotowska prokuratura rejonowa.
- Wątkami pobocznymi sprawy były nieprawidłowości dotyczące pracy biura organizacyjno-prawnego Poczty i wydatków z funduszu reprezentacyjnego. Zamieszane są w to osoby z ówczesnego kierownictwa firmy - mówi informator gazety. Innym wątkiem śledztwa jest sprzedaż za pośrednictwem PP płyt kompaktowych zespołu Arka Noego. Kontrakt finalizował Stefan P., jeden z najbliższych doradców dyrektora generalnego. P. chciał kupić 150 tys. płyt za 4 mln zł. Sprzedawcą miała być firma MGM Productions, reprezentowana przez Martę Grzywacz, która wtedy była żoną Bogusława Bagsika. Ostatecznie płyty kupiono za 3 mln zł od fundacji Wyzwania.
Choć pod kontraktami figurują podpisy zastępców T., jednak dyrektor generalny miał głos decydujący. Wiadomo, że w czasie śledztwa sprawdzono dziesiątki przetargów organizowanych przez PP. - Wiele z nich było tak niekorzystnych dla firmy, że gołym okiem widać, iż musiały być ustawione. Przez cały czas badane są setki dokumentów. W ubiegłym tygodniu na polecenie prokuratury zaczęła się seria zatrzymań osób powiązanych z aferą w Poczcie Polskiej.
Policjanci i antyterroryści wkroczyli do kilkunastu mieszkań i willi w Warszawie. Zatrzymywali urzędników i biznesmenów i zabezpieczali ich komputery. Nieoficjalnie wiadomo, że znaleźli wiele dokumentów będących dowodami oszustw. Były dyrektor generalny Poczty, Jacek T. w pierwszej kadencji był posłem Wyborczej Akcji Katolickiej i prominentnym działaczem Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Intratną posadę w państwowej firmie objął 31 stycznia 2000 r. z rekomendacji macierzystego ugrupowania, które wówczas współtworzyło rząd. Stanowisko stracił 7 grudnia 2001 r. po przejęciu władzy przez ekipę Leszka Millera.
(iar/ŻW/pul)
Jego współpracowników zatrzymali antyterroryści. Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w Poczcie Polskiej zaczęło się oficjalnie jeszcze w sierpniu 2001 r. Zarządził je ówczesny minister sprawiedliwości Stanisław Iwanicki. Prokuraturę interesowały przede wszystkim kulisy przetargów firmy, m.in. na dostawę ok. 20 mln litrów paliwa dla Poczty w roku 2000 i 2001 od firmy DUO, a także kontrakt dotyczący zakupu kart pre-paidowych do telefonów komórkowych i zakupu niepotrzebnych kas fiskalnych. "Życie Warszawy" pisało o tym przed rokiem. Po kilku tygodniach prowadzenie sprawy zlecono wydziałowi ds. przestępczości zorganizowanej lubelskiej prokuratury okręgowej. A w końcu śledztwo finalizowała mokotowska prokuratura rejonowa.
- Wątkami pobocznymi sprawy były nieprawidłowości dotyczące pracy biura organizacyjno-prawnego Poczty i wydatków z funduszu reprezentacyjnego. Zamieszane są w to osoby z ówczesnego kierownictwa firmy - mówi informator gazety. Innym wątkiem śledztwa jest sprzedaż za pośrednictwem PP płyt kompaktowych zespołu Arka Noego. Kontrakt finalizował Stefan P., jeden z najbliższych doradców dyrektora generalnego. P. chciał kupić 150 tys. płyt za 4 mln zł. Sprzedawcą miała być firma MGM Productions, reprezentowana przez Martę Grzywacz, która wtedy była żoną Bogusława Bagsika. Ostatecznie płyty kupiono za 3 mln zł od fundacji Wyzwania.
Choć pod kontraktami figurują podpisy zastępców T., jednak dyrektor generalny miał głos decydujący. Wiadomo, że w czasie śledztwa sprawdzono dziesiątki przetargów organizowanych przez PP. - Wiele z nich było tak niekorzystnych dla firmy, że gołym okiem widać, iż musiały być ustawione. Przez cały czas badane są setki dokumentów. W ubiegłym tygodniu na polecenie prokuratury zaczęła się seria zatrzymań osób powiązanych z aferą w Poczcie Polskiej.
Policjanci i antyterroryści wkroczyli do kilkunastu mieszkań i willi w Warszawie. Zatrzymywali urzędników i biznesmenów i zabezpieczali ich komputery. Nieoficjalnie wiadomo, że znaleźli wiele dokumentów będących dowodami oszustw. Były dyrektor generalny Poczty, Jacek T. w pierwszej kadencji był posłem Wyborczej Akcji Katolickiej i prominentnym działaczem Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Intratną posadę w państwowej firmie objął 31 stycznia 2000 r. z rekomendacji macierzystego ugrupowania, które wówczas współtworzyło rząd. Stanowisko stracił 7 grudnia 2001 r. po przejęciu władzy przez ekipę Leszka Millera.
(iar/ŻW/pul)
Gorące tematy
Najnowsze
- 2012-05-29
-
- 22:07
- Inwestorzy odcinają się od problemów Hiszpanii [Depesza Bankier.pl: Rynki finansowe]
- 19:54
- Dworak widzi perspektywy dla mediów publicznych [IAR]
- 19:45
- Milicja przyznaje, że kibice bywają rasistami [IAR]
- 19:40
- Sonel wypłaci 0,4 zł dywidendy na akcję z zysku za 2011 rok [PAP]
- 19:14
- Kraje UE nie chcą zbyt kosztownych celów oszczędzania energii [PAP]








Dodaj komentarz