Produkty strukturyzowane mają coraz więcej odbiorców w naszym kraju. Jest ich jednak nadal nieporównywalnie mniej w stosunku do popularności „struktur” w krajach Zachodniej Europy. W 2007 r. analitycy UniCredit ocenili nasz rynek na ok. 7,5 mld złotych. Tymczasem, według danych zawartych w najnowszym raporcie Open Finance, nasi zachodni sąsiedzi na koniec 2007 r. ulokowali w ten sposób 120 mld EUR. Tyle samo ulokowali Włosi, a niewiele mniej od nich Belgowie, Francuzi i Hiszpanie. Szacuje się, że łączna wartość rynku struktur w UE to ponad 800 mld EUR i wszystko wskazuje na to, że wartość ta będzie rosła.
Dlaczego tak wybierają?
Przyczyny rosnącej popularności produktów strukturyzowanych są dwie. Pierwsza z nich to prosty i zrozumiały dla przeciętnego inwestora produkt, który zawiera jednak skomplikowaną niekiedy strategię inwestycyjną. Druga to ulgi podatkowe. W Polsce najczęściej wybierane są struktury zaprojektowane jako polisy ubezpieczeniowe, a te zwalniają z płacenia podatku Belki. Nie bez znaczenia jest też gwarancja zysku oraz możliwe do uzyskania oprocentowanie, większe niż na zwykłej lokacie bankowej.
Pięć głównych strategii
Wśród zarządzających produktami strukturyzowanymi na naszym rynku dominuje pięć głównych kierunków strategii. Są to między innymi strategie oparte na: rynku energii alternatywnej, rynku surowców, sektorach giełdowych, szerokiej dywersyfikacji portfela oraz na strategiach opartych o miary statystyczne. Do tego dodać też należy lokato-polisy skupione głównie na instrumentach dłużnych. Jednak możliwości są w zasadzie nieograniczone.
Szerokie możliwości
– Bankierom nie brakuje pomysłów na ciekawe struktury – przyznaje Łukasz Wróbel, analityk Open Finance – ale najczęściej są one dostępne wyłącznie w placówkach jednej instytucji. Jednak obserwujemy już pierwsze symptomy innowacyjnego podejścia w próbach dotarcia do inwestorów – niektóre instytucje postawiły na automatyzację procesu i sprzedaż przez internet, inne natomiast łączą siły i stawiają na bezpośredni kontakt z klientem, któremu osobiście pomagają zrozumieć zawiły świat struktur – dodaje Wróbel.
Zainteresowanie rośnie
Nic dziwnego, że zainteresowanie tego typu inwestowaniem rośnie wśród rzeszy drobnych ciułaczy. Na forach internetowych i na swoich blogach wymieniają się oni pomysłami na własne, autorskie strategie produktów strukturyzowanych, które może zastosować każdy niezależnie od banków i pobieranych przez nie prowizji.
a.skoneczko@gazetafinansowa.pl
Artur Skoneczko





























































