Kolejne rozmowy ostatniej szansy między stroną między stroną rządową a nauczycielami. Sławomir Broniarz przed spotkaniem powiedział, że Związek Nauczycielstwa Polskiego nie zamierza ustąpić ze swoich żądań. Przypomnijmy, że ZNP chce wzrostu 30 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli.


W Centrum Partnerstwa Społecznego Dialog odbyło spotkanie na linii rząd-związkowcy oświatowi. Michał Dworczyk przed rozmowami apelował do Sławomira Broniarza o nieupolitycznianie protestu oraz do nauczycieli, aby wrócili do szkół przeprowadzić matury. Rozmowy trwały nieprzerwanie od 10:00, w międzyczasie Michał Dworczyk przedstawił na Twitterze kolejną propozycję rządu:
"Dobro młodzieży jest najważniejsze, dlatego rząd proponuje: podwyżka od 1 września 2020 r. - 250 zł dla nauczyciela dyplomowanego przy założeniu wzrostu tygodniowego czasu pracy z uczniami o 90 minut! Apelujemy o zawieszenie strajku i przeprowadzenie matur" - pisze Michał Dworczyk.
Dobro młodzieży jest najważniejsze dlatego rzad proponuje: podwyżka od 1 września 2020 r - 250 zł dla nauczyciela dyp. przy założeniu wzrostu tygodniowego czasu pracy z uczniami o 90 minut! Apelujemy o zawieszenie strajku i przyprowadzenie matur.
— Michał Dworczyk (@michaldworczyk) 18 kwietnia 2019
Broniarz potwierdza, że propozycja rządu dotyczy wzrostu pensum o 2 godziny i wzrostu średniego wynagrodzenia o 250 zł dla dyplomowanych nauczycieli. "To daje netto do zasadniczego ok. 125 zł. Premier Szydło prosi o konsultacje ze środowiskiem. A więc pytam. Moja odpowiedź brzmi - Nie. Ale pytam moich kolegów" - pisze.
Propzycja rządu dotyczy wzrostu pensum o 2 godz., wzrostu sredniego wynagrodzenia o 250 dla dyplom. To daje netto do zasadniczego ok. 125 zł. Premier Szydlo prosi o konsultacje ze srodowiskiem. A więc pytam. Moja odpowiedz brzmi -Nie. Ale pytam moich kolegow.
— Sławomir Broniarz (@Broniarz) 18 kwietnia 2019
"Propozycja związków ma dwa punkty. Pierwszy punkt to zaproszenie mediatorów, a drugi dotyczy wzrostów wynagrodzeń. Dotychczasowe propozycje można przedstawić w skrócie, że centrale związkowe oczekiwały 30 proc. wzrostu wynagrodzeń" podał Dworczyk po zakończeniu rozmów.

"Przygotowaliśmy nową propozycję dla związków zawodowych. Ta propozycja to rozpoczęcie we wrześniu 2019 roku podniesienia wynagrodzeń średnio 250 zł za zwiększenie pensum do 90 minut tygodniowo" podaje wicepremier Beata Szydło. "To jest propozycja wstępna" - dodała.
"Wierzymy, że dojdziemy do porozumienia. (...) Nauczyciele chcą, aby sytuacja w oświacie zmieniała się na lepsze. Ale musimy myśleć teraz o przyszłości młodzieży" - mówiła Beata Szydło na konferencji po rozmowach.
"Rząd robi wszystko, aby matury się odbyły" - powiedziała wicepremier.
Dziennikarze pytali, czy rząd ma "Plan B". - Wszyscy musimy zrobić wszystko, aby odbyły się matury. Do 24 kwietnia mają odbyć się rady klasyfikacyjne - odpowiedziała.
"Proponuję samorządowcom, aby nie podgrzewali atmosfery" - powiedziała Szydło odpowiadając na pytanie o pozew zbiorowy skierowany do MEN przez samorządy za reformę edukacji.
"Mamy iść do koleżanek i kolegów w celu konsultacji propozycji rządu" powiedział Sławomir Broniarz. "Byliśmy przekonani, że do rządu trafi jakaś refleksja, ale rzeczywistość okazała się bardzo prozaiczna" skomentował Wittkowicz. "Rząd nie udzielił pisemnego odniesienia się do propozycji związków zawodowych. Oferta rządu do strajkujących nauczycieli jest taka, że ci, którzy utrzymają się w przyszłym roku w zawodzie, otrzymają 120 złotych netto" dodał prezes FZZ.
Wittkowicz powiedział również, że oferta rządu wiąże się ze zwolnieniami w oświacie. Uzupełnił, że oferta rządu to podniesienie 10 proc. pensum, co będzie skutkowało 10 proc. zwolnieniami w oświacie. "Jak ktoś posługuje się polityką, to jest to rząd" - mówi Wittkowicz.
"Uważamy, że to nie czas, ani pora na temat zmiany pensum" - skomentował szef oświatowej Solidarności.
"Okrągły stół" 26 kwietnia
"Zapraszamy serdecznie z panią premier (Beatą Szydło) już na przyszły piątek, 26 kwietnia, na godz. 12. Zapraszamy na Stadion Narodowy, bo spodziewamy się dużej frekwencji, spodziewamy się dużego zainteresowania" - powiedział szef rządu.
Premier stwierdził również, że okrągły stół będzie "możliwością dogadania się" oraz "kompleksowego przebudowania systemu edukacyjnego". "Myślę, że okrągły stół będzie taką płaszczyzną, kiedy będziemy mogli wypracować najlepsze rozwiązania dla polskiej szkoły, dla polskiej rodziny, dla polskiej gospodarki, a więc najlepsze rozwiązania dla polskiego społeczeństwa" - podkreślił Morawiecki.
- Będziemy 26 kwietnia na Stadionie Narodowym na rozmowach w ramach okrągłego stołu - zapowiedział w czwartek prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Dodał jednak, że i miejsce, i data budzą wątpliwości związkowców.


























































