Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-03-06 06:33 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Informacyjna Agencja Radiowa

Staszak zbierał haki na ludzi PiS?


"Rzeczpospolita" pisze, że były prokurator krajowy Marek Staszak mógł zbierać informacje od prokuratorów zajmujących się mafią paliwową na temat ich kontaktów z politykami PiS. Gazeta dotarła do treści oświadczenia, które prokurator Zbigniew Miłoszewski - oskarżany o ujawnienie akt śledztwa prezesowi PiS - złożył w sądzie dyscyplinarnym.


"Rzeczpospolita" przypomina, że prokurator Miłoszewski na polecenie ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w styczniu 2006 roku zreferował Jarosławowi Kaczyńskiemu stan śledztwa w sprawie mafii paliwowej. Ziobro, który zrezygnował z immunitetu, usłyszał w tej sprawie zarzuty w styczniu. Prokuratorzy wystąpili też do Sądu Dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym o uchylenie immunitetu Miłoszewskiego. W lipcu go uchylono. Po odwołaniu śledczego w styczniu Odwoławczy Sąd Dyscyplinarny uznał, że nie ma podstaw do pozbawienia go immunitetu. Powodem takiej decyzji prawdopodobnie było pisemne oświadczenie złożone przez Miłoszewskiego - pisze "Rzeczpospolita".

Gazeta dodaje, że w oświadczeniu Miłoszewski zarzuca też Staszakowi wprowadzenie opinii publicznej w błąd. Śledczy twierdzi, że prokurator krajowy kilka tygodni przed publikacjami w prasie znał sprawę spotkania z Kaczyńskim. Natomiast w lipcu 2007 r. w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" twierdził, że podstawą do wszczęcia śledztwa wobec Ziobry była notatka, którą Miłoszewski miał sporządzić po ujawnieniu sprawy przez media.

"Rzeczpospolita"/kry/to/




Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: