REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sprzedawcy oscypków nie chcą kas fiskalnych na straganach

2012-02-08 15:39
publikacja
2012-02-08 15:39
Dodaj Bankier.pl w Google

08.02. Zakopane (PAP) - Tylko dwóch z 13 sprzedawców oscypków w Zakopanem na Krupówkach wprowadziło kasy fiskalne na swoich stoiskach. W środę minął wyznaczony przez Urząd Skarbowy termin rejestracji kas.

Jak powiedziała PAP naczelniczka Urzędu Skarbowego w Zakopanem Małgorzata Kabata-Żbik, jeszcze tydzień temu deklarację zakupu kasy i rejestrowania sprzedaży zapowiadało 10 handlujących oscypkami na Krupówkach.

"Jak przyszło do realizacji złożonych obietnic, to pojawił się problem. Handlarze teraz stwierdzili, że u nich nie występuje obowiązek posiadania kas fiskalnych" - powiedziała PAP Kabata-Żbik. Dodała, że pracownicy skarbówki będą przyglądać się wykazywanym przez handlarzy przychodom.

Obowiązek posiadania kasy fiskalnej ma sprzedawca, którego obroty są wyższe niż 40 tys. zł rocznie, a dla rozpoczynających działalność 20 tys. zł rocznie.

Jak powiedział PAP szef Biura Promocji Zakopanego Andrzej Kawecki, które to biuro dzierżawi 13 stoisk na Krupówkach, trzech handlarzy złożyło wypowiedzenie umowy dzierżawy, a reszta nadal prowadzi swoje stoiska. "Przypuszczam, że w ciągu najbliższych dni handlarze zarejestrują kasy fiskalne, w przeciwnym razie narażą się na postępowanie o wykroczenie skarbowe lub przestępstwo skarbowe" - powiedział PAP Kawecki.

Wakacje na giełdzie

Kilkaset rodzin na Podhalu żyje ze sprzedaży oscypków i innych wędzonych serów oraz z ich wyrobu. Kilkadziesiąt straganów z serami stoi m.in. na Krupówkach i na placu targowym pod Gubałówką w Zakopanem. Na dzierżawę straganów oscypkowych na Krupówkach - uważanych za najbardziej dochodowe - rozpisywany jest co trzy lata przetarg. Górale są w stanie zapłacić za te miejsca nawet 3 tys. zł miesięcznie.

Do tej pory handlarze najczęściej byli opodatkowani ryczałtem, a w przetargach na stoiska przy Krupówkach uczestniczyli bacowie, którzy jako rolnicy nie musieli prowadzić działalności gospodarczej. Obecnie starający się o dzierżawę stoiska, oprócz zarejestrowanej działalności, musi przedstawić porozumienie z producentem oscypków na temat dostawy towaru. Producent musi posiadać unijny certyfikat, który pozwala na wyrób oscypków.

Góralka od kilku lat sprzedająca oscypki na Krupówkach powiedział PAP, że nie wprowadzi kasy fiskalnej na swoje stoisko "z obawy przed kosztami i dodatkową papierkową robotą". "Obłożenie nas takim obowiązkiem i kosztami spowoduje, że sprzedaż nie będzie opłacalna" - uważa.

Przedsiębiorcy, którzy mają obowiązek ewidencjonowania obrotów w kasie fiskalnej i wydawania klientom paragonów fiskalnych, a nie robią tego, narażają się na sankcje, za brak kasy fiskalnej grozi do 30 tys. zł kary. (PAP)

szb/ amac/ bk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~węglarz
Polak głupi i zawistny, wprowadzenie kas to podniesienie cen.. ja jestem przeciwny kasom, gdziekolwiek.
~Marta
Zadna szlachta, maja kasy wszyscy. Masz stare dane, na dodatek jakas wpojona nienawisc byle napluc mimo braku wiedzy.
~rex
A lekarze dentysci - szlachta
~Adam
Ciekaw jestem co teraz zrobia bezmozgie zombie z urzedu skarbowego?:)
Nic. W kupie sila. Przyszli do bacy pogrozic, baca odpowiedzial 'cieta riposta' i poszli z podkulonymi ogonkami, ppeddally.

Powiązane: Prawo przedsiębiorcy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki