2009-01-20 06:22 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Spotkanie na szczycie w sprawie długów MON
Podczas spotkania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Bogdanem Klichem ustalono, że 1,8 miliarda długu w resorcie obrony będzie spłacane z rezerwy Rady Ministrów - pisze "Dziennik". Według gazety, zadłużenie resortu może sięgać aż 3 miliardów złotych.
W spotkaniu w Pałacu Prezydenckim wziął udział - oprócz Lecha Kaczyńskiego i Bogdana Klicha - także szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. Po spotkaniu szef BBN powiedział "Dziennikowi", że od tej pory będzie częściej kontaktował się z Bogdanem Klichem w sprawie sytuacji w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Wizyta ministra obrony w Pałacu Prezydenckim to pierwsze od kilkunastu miesięcy spotkanie Kaczyńskiego z Klichem. Szef resortu obrony od co najmniej siedmiu miesięcy zabiegał o rozmowę z prezydentem na temat programu rozwoju armii, ale - jak do tej pory - bezskutecznie.
Pierwsze informacje o ogromnym długu MON pojawiły się w piątek - miał to być miliard złotych. W niedzielę wiceszef resortu Zenon Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że niezapłacone rachunki za dostawę sprzętu są jeszcze większe i sięgają 1,8 miliarda złotych.
Według "Dziennika" , dług MON może przekraczać 3,3 miliarda złotych.
"Dziennik"/iar/mf/lm
W spotkaniu w Pałacu Prezydenckim wziął udział - oprócz Lecha Kaczyńskiego i Bogdana Klicha - także szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło. Po spotkaniu szef BBN powiedział "Dziennikowi", że od tej pory będzie częściej kontaktował się z Bogdanem Klichem w sprawie sytuacji w Ministerstwie Obrony Narodowej.
Wizyta ministra obrony w Pałacu Prezydenckim to pierwsze od kilkunastu miesięcy spotkanie Kaczyńskiego z Klichem. Szef resortu obrony od co najmniej siedmiu miesięcy zabiegał o rozmowę z prezydentem na temat programu rozwoju armii, ale - jak do tej pory - bezskutecznie.
Pierwsze informacje o ogromnym długu MON pojawiły się w piątek - miał to być miliard złotych. W niedzielę wiceszef resortu Zenon Kosiniak-Kamysz przyznał jednak, że niezapłacone rachunki za dostawę sprzętu są jeszcze większe i sięgają 1,8 miliarda złotych.
Według "Dziennika" , dług MON może przekraczać 3,3 miliarda złotych.
"Dziennik"/iar/mf/lm









Dodaj komentarz