2009-04-08 05:44 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Sondaż: nazwiska nie robią różnicy
Platforma Obywatelska wciąż cieszy się największym poparciem Polaków. Według sondażu PBS DGA dla "Gazety Wyborczej" popiera ją 49 procent badanych. Kolejne miejsca zajmują PiS i SLD.
"Gazeta" w jednym sondażu sprawdziła na kogo chcą głosować Polacy w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz kogo chcą poprzeć w wyborach do Sejmu. PO uzyskała jednakowy wynik. PiS, nieco gorzej wypadł jako partia w eurowyborach, gdzie jako swój wybór wskazało go 22 procent badanych. W wyborach do Sejmu Prawo i Sprawiedliwość miałoby 24-procentowe poparcie. Z kolei minimalnie lepiej w wyborach do europarlamentu wypada SLD, które może w nich liczyć na 13 procent głosów, o 1 punkt procentowy więcej niż w głosowaniu do Sejmu. PSL w obu głosowaniach może liczyć na 6 procent poparcia.
"Gazeta Wyborcza" dodaje, że na razie w eurowyborach znane nazwiska nie robią różnicy. W sondażu europarlamentarnym przy nazwach partii podano nazwiska trzech znanych polityków, którzy kandydują z danej listy. Mimo tego Centrolewica z Markiem Borowskim, Januszem Onyszkiewiczem i Dariuszem Rosatim przyciągnęła tylko 3 procent wyborców. Te nazwiska nie dały żadnej premii - takie same poparcie mają w sondażu sejmowym łącznie Partia Demokratyczna i SdPl, które tworzą Centrolewicę - pisze "Gazeta Wyborcza".
"Gazeta Wyborcza"/kry/to/
"Gazeta" w jednym sondażu sprawdziła na kogo chcą głosować Polacy w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz kogo chcą poprzeć w wyborach do Sejmu. PO uzyskała jednakowy wynik. PiS, nieco gorzej wypadł jako partia w eurowyborach, gdzie jako swój wybór wskazało go 22 procent badanych. W wyborach do Sejmu Prawo i Sprawiedliwość miałoby 24-procentowe poparcie. Z kolei minimalnie lepiej w wyborach do europarlamentu wypada SLD, które może w nich liczyć na 13 procent głosów, o 1 punkt procentowy więcej niż w głosowaniu do Sejmu. PSL w obu głosowaniach może liczyć na 6 procent poparcia.
"Gazeta Wyborcza" dodaje, że na razie w eurowyborach znane nazwiska nie robią różnicy. W sondażu europarlamentarnym przy nazwach partii podano nazwiska trzech znanych polityków, którzy kandydują z danej listy. Mimo tego Centrolewica z Markiem Borowskim, Januszem Onyszkiewiczem i Dariuszem Rosatim przyciągnęła tylko 3 procent wyborców. Te nazwiska nie dały żadnej premii - takie same poparcie mają w sondażu sejmowym łącznie Partia Demokratyczna i SdPl, które tworzą Centrolewicę - pisze "Gazeta Wyborcza".
"Gazeta Wyborcza"/kry/to/








Dodaj komentarz