O sprawie informowaliśmy w sobotę. Za pomyślny wynik kontroli zarządał on od właściciela firmy 60 tys. złotych. Urzędnik miał otrzymywać pieniądze w ratach po 20 tys., jednak ostatecznie, po długich targach do jego rąk trafiło jedynie 15 tys. złotych. Został złapany przez policję na gorącym uczynku.
- Aresztowanie pracownika Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku rzuca cień na uczciwych pracowników administracji podatkowej woj. pomorskiego - mówi Monika Kopiecka. - Naczelnik Pomorskiego Urzędu Skarbowego w Gdańsku wszczął postępowanie wyjaśniające, które ma na celu zastosowanie odpowiednich środków dyscyplinarnych w stosunku do aresztowanego pracownika.
Kontroler skarbówki nie przyznaje się do winy. Jeśli sąd udowodni mu przestępstwo, grozi mu nawet do 8 lat więzienia. Dodatkowe konsekwencje poniosą też pozostali pracownicy skarbowi w naszym województwie. Czekają ich wzmożone kontrole.
Dziennik Bałtycki
(erka)




























































