

Mimo zawieszenia broni, na Wschodzie Ukrainy trwają ataki rosyjskich wojsk i separatystów na ukraińskie stanowiska. Najgorsza sytuacja jest w Doniecku.
W tym mieście separatyści i Rosjanie starają się zdobyć lotnisko, jedyne miejsce w całym Doniecku kontrolowane przez Ukraińców. W ciągu minionej doby zanotowano co najmniej 10 długotrwałych ostrzałów. Praktycznie ukraińskie pozycje ostrzeliwane są bez przerwy z różnych stanowisk, stałych i ruchomych, za pomocą artylerii, wyrzutni Grad i moździerzy. Cierpią przy tym mieszkańcy okolic lotniska oraz innych dzielnic Doniecka. Rada Miejska poinformowała, że wczoraj zginęło 3 cywilów, 5 zostało rannych.
Separatyści i rosyjskie wojska aktywizują swoje działania także w innych miastach na Wschodzie. Koncentrują swoje siły w okolicach Łysyczańska i Debalcewa. Rosjanie zbierają się też pod Wołnowachą. Ostrzeliwana jest ukraińska armia w miejscowości Sczastie.
ReklamaZobacz także
W zajętych przez siebie miejscowościach Rosjanie tworzą komendantury wojskowe, które mają zarządzać zajętym terytorium. Zajmują się one też poszukiwaniem dezerterów, czyli mężczyzn, którzy nie chcą walczyć w oddziałach samozwańczych republik donieckiej i ługańskiej. Komendantury walczą też z tymi, którzy grabią cywilów i pozostawione domy i mieszkania. Dochodzi do przypadków rozstrzeliwań.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Piotr Pogorzelski, kijów/pbp






























































