REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Senat: pensje menedżerów spółek z udziałem SP będą zależały m.in. od wielkości spółki

2016-07-07 22:39
publikacja
2016-07-07 22:39
Dodaj Bankier.pl w Google

Pensje menedżerów spółek z udziałem Skarbu Państwa mają zależeć m.in. od sytuacji i wielkości spółki oraz realizacji celów inwestycyjnych - przewiduje ustawa o zasadach wynagrodzeń w państwowych spółkach, którą w czwartek bez poprawek zaakceptował Senat.

Senat: pensje menedżerów spółek z udziałem SP będą zależały m.in. od wielkości spółki
Senat: pensje menedżerów spółek z udziałem SP będą zależały m.in. od wielkości spółki
/ YAY Foto
fot. / / FORUM

Za przyjęciem ustawy bez poprawek głosowało 59 senatorów, 29 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Oszczędności w wyniku wejścia w życie ustawy, która trafi teraz do prezydenta, mają wynieść 60 mln zł w skali roku.

Podczas środowej debaty sprawozdawca Krzysztof Kubów (PiS) podkreślił, że ustawa ma na celu przede wszystkim zmianę podejścia do zasad kształtowania wynagrodzeń w spółkach handlowych z udziałem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego i ich związków, a także państwowych i komunalnych osób prawnych.

Dodał, że ustawa "ma ustalić właściwą proporcję pomiędzy potrzebą zapewnienia elastycznego mechanizmu określania wynagrodzeń i zbliżania go w maksymalnym stopniu do zasad obowiązujących na rynku, a potrzebą realizacji zasady sprawiedliwości społecznej".

Wynagrodzenie będzie zależało od wielkości spółki

Ustawa wprowadza widełki dla wynagrodzenia podstawowego członków zarządu, które będzie zależało od wielkości spółki. W przypadku mikroprzedsiębiorstwa (zatrudniającego do 10 osób) ma to być 1-3-krotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a spółki małej (zatrudniającej od 11 do 50 osób), średniej (51-250 osób), dużej (251-1250 osób), "dużej plus" (co najmniej 1251 osób, obrót roczny netto wyższy niż 250 mln euro) odpowiednio: 2-4-krotność; 3-5-krotność; 4-8-krotność, 7-15-krotność.

Wakacje na giełdzie

Wynagrodzenie ma być podzielone na część stałą i zmienną. W myśl zapisów ustawy "część zmienna wynagrodzenia w spółce nie będzie mogła przekroczyć 50 proc., a w największych spółkach 100 proc. wynagrodzenia podstawowego członka organu zarządzającego w poprzednim roku obrotowym". Ponadto ma ona zależeć od osiągniętych celów inwestycyjnych spółki.

Według ustawy jest dziewięć takich celów: wzrost zysku netto; wzrost wielkości produkcji czy sprzedaży; wartość przychodów, w szczególności ze sprzedaży, z działalności operacyjnej; zmniejszenie strat, obniżenie kosztów zarządu lub kosztów prowadzonej działalności; realizacja strategii lub planu restrukturyzacji; osiągnięcie wskaźników, w szczególności rentowności, płynności finansowej, efektywności zarządzania lub wypłacalności; realizacja inwestycji, z uwzględnieniem skali, stopy zwrotu, innowacyjności, terminowości realizacji.

"Nie chcemy płacić za piastowanie funkcji, ale realne osiąganie efektów" - tłumaczył w toku prac legislacyjnych wiceminister skarbu Filip Grzegorczyk.

Wyższe wynagrodzenie "w wyjątkowych okolicznościach"

Ustawa zakłada zarazem, że "w wyjątkowych okolicznościach" część stała wynagrodzenia będzie mogła być podniesiona. Wówczas jednak trzeba będzie opublikować uzasadnienie tej decyzji w Biuletynie Informacji Publicznej.

Dokument zakazuje prezesom spółek Skarbu Państwa czerpania dodatkowego wynagrodzenia z tytułu zasiadania w radach nadzorczych spółek zależnych, czyli w spółkach córkach i wnuczkach.

Ponadto, w myśl ustawy, maksymalny okres wypowiedzenia ma wynosić trzy miesiące, prawo do odprawy ma przysługiwać dopiero po roku, a tzw. zakaz konkurencji ma być wypłacany maksymalnie do 6 miesięcy. Wiceminister skarbu przyznał, że "w tym zakresie dochodziło do znaczących nadużyć" w spółkach.

W czasie prac sejmowych do dokumentu wprowadzono szereg poprawek w stosunku do projektu rządowego.

Jedna z nich rozciąga zapisane w ustawie zasady wynagradzania w spółkach na "podmioty posiadające istotne znaczenie dla wskazanych w tej ustawie polityk państwa". Chodzi o instytucje związane z takimi obszarami jak: zdrowie, nauka, transport, energetyka, obronność, polityka rolna, regionalna i zagraniczna. Listę takich "podmiotów" będzie wskazywał premier.

Obecna tzw. ustawa kominowa dotyczy tylko spółek, w których Skarb Państwa ma powyżej 50 proc. akcji; nie obejmuje większości największych podmiotów, w tym m.in. PZU, Orlen czy KGHM. (PAP)

pś/ wni/ par/ dan/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
IKO do lamusa. Nazwa aplikacji PKO BP zniknie
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Ppp
Głupie to strasznie, bo średnich i mniejszych społek nie stać na bandę doradców i wysoko kwalifikowanych specjalistów wówczas zarzadzający musza być po prostu bardziej ogarnięci czyli drożsi. Jak zawsze Państwo jest najgorszym właścicielem.
~aa
Chyba nie widziałeś prezesa średniej lub mniejszej spółki SP.
Teraz 'najlepsi' (dziwnym trafem pracujący wyłącznie w spółkach SP) nie będą mieli dylematów i mogą iść pracować do sektora prywatnego ;), który czeka na prawdziwych fachowców.
Skąd w ogóle pomysł, żeby SP posiadał spółki prawa handlowego. Powinien być urząd
Chyba nie widziałeś prezesa średniej lub mniejszej spółki SP.
Teraz 'najlepsi' (dziwnym trafem pracujący wyłącznie w spółkach SP) nie będą mieli dylematów i mogą iść pracować do sektora prywatnego ;), który czeka na prawdziwych fachowców.
Skąd w ogóle pomysł, żeby SP posiadał spółki prawa handlowego. Powinien być urząd i naczelnik urzędu a nie spółka z o.o. i prezes. Wszystko byłoby jasne.
Same patologie i żadne PiS tego nie zmieni tak jak nie zmieniło PO, chociaż ruch w założeniach jest w dobrą stronę.
~pantofelek
Jednak mniejsze spółki łatwiej ogarnąć .
Poza tym prezes czy to małej spólki czy dużej zawsze winien wszystko ogarniać ,a pensje powinny być skorelowane bardziej z wynikami niż wielkościa spółki .

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki