Sejsmiczna eskadra w składzie "CGG Venturer" oraz "Maggie M." i "Ramco Energy" (asystujące mu statki pomocnicze) wypłynęła na pełne morze 18 grudnia ub.r. Planowo rejs trwać miał 46 dni, ale sprzyjająca pogoda sprawiły, że badania udało się przeprowadzić szybciej. - W ramach projektu wykonano badania na koncesjach Gaz Południe, Łeba, Rozewie oraz Gotlandia - mówi Waldemar Plata, prokurent spółki, dyr. ds. rozwoju i strategii w Petrobalticu.
Sejsmika to jedna z metod badania budowy geologicznej ziemi. Polega na wzbudzaniu fal akustycznych i ich rejestracji za pomocą wyspecjalizowanych urządzeń. Francuska firma wykonała je w technologii dwu- i trójwymiarowej. - Znając budowę geologiczną, można wytypować potencjalne obiekty, w których mogą znajdować się węglowodory - tłumaczy Leszek Pikulski, dyrektor pionu ds. poszukiwań ropy i gazu w Petrobalticu.
Wyniki badań, po dokładnym przeanalizowaniu, będą stanowić podstawę do opracowania projektów prac geologicznych, w których wyznaczone zostaną lokalizacje przyszłych otworów wiertniczych. Dane zostaną przetworzone w lądowym ośrodku CGG Veritas, w Crawley w Wielkiej Brytanii.
- Szacujemy, że obróbka danych 2D może potrwać miesiąc, a sejsmiki 3D nawet trzy miesiące - mówi Marek Zajączkowski, przedstawiciel Petrobalticu na pokładzie "CGG Venturer". Badania zostały prowadzone w ramach realizacji strategii rozwoju Petrobalticu do 2012 roku. Przewiduje ona radykalny wzrost wydobycia węglowodorów spod dna Bałtyku.
Rocznie do gdańskiej rafinerii spod morskiego dna ma trafiać 1 mln ton ropy naftowej. Obecnie wydobycie wynosi ok. 300 tys. ton. Grupa Lotos, mimo iż z powodu kryzysu ubiegły rok zakończyła na minusie, kontynuuje poszukiwania ropy i program rozwoju "10+". Koncern wprowadza jednak oszczędności.
NaszeMiasto.pl
Jacek Klein
Źródło:NaszeMiasto.pl




























































