2002-03-12 08:55 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa
Saryusz-Wolski nie zgadza się z Fischlerem
Były szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Jacek Saryusz-Wolski nie zgodził się z opinią unijnego komisarza do spraw rolnictwa Franza Fischlera, że poprzedni polski rząd zrobił błąd obiecując polskim rolnikom zbyt wiele korzyści z członkostwa w Unii Europejskiej.
Fischler niedawno zwrócił też uwagę, że niektóre kraje Unii Europejskiej i tak są zdania, że propozycja Komisji Europejskiej złożona krajom kandydackim 25 procent dopłat bezpośrednich i 10-letniego okresu dochodzenia do pełnego wymiaru dopłat jest zbyt hojna i kosztowna. Jacek Saryusz-Wolski w rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że strona unijna często zapewniała, iż przyszłym nowym członkom będzie przysługiwało 100 procent praw i standardów unijnych.
To, że dzisiaj Unia mówi o pewnych ograniczeniach finansowych dla przyszłych nowych członków świadczy o tym - uważa Jacek Saryusz-Wolski - że Unia nie zdołała na tyle zreformować swego rolnictwa, by nie stało się ono przeszkodą w rozszerzeniu Wspólnoty. Zdaniem byłego szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, Unia boi się w tej sytuacji proponować krajom kandydującym pełnię praw.
Jacek Saryusz-Wolski podkreślił jednocześnie, że nie należy sprowadzać członkostwa Polski w Unii jedynie do wymiaru finansowego. Jego zdaniem, najważniejszy jest aspekt polityczny członkostwa - obecność w instytucjach europejskich z prawem głosu. Jacek Saryusz-Wolski powiedział też, że planowany na koniec tego tygodnia szczyt Unii Europejksiej będzie poświęcony głównie sprawom gospodarczym i możliwościom zwiększenia konkurencyjności europejskiej gospodarki wobec amerykańskiej. Sprawy rozszerzenia Wspólnoty nie są uwzględnione w porządku obrad, ale z pewnością będą tematem rozmów kuluarowych - uważa Saryusz-Wolski.
Fischler niedawno zwrócił też uwagę, że niektóre kraje Unii Europejskiej i tak są zdania, że propozycja Komisji Europejskiej złożona krajom kandydackim 25 procent dopłat bezpośrednich i 10-letniego okresu dochodzenia do pełnego wymiaru dopłat jest zbyt hojna i kosztowna. Jacek Saryusz-Wolski w rozmowie z Polskim Radiem podkreślił, że strona unijna często zapewniała, iż przyszłym nowym członkom będzie przysługiwało 100 procent praw i standardów unijnych.
To, że dzisiaj Unia mówi o pewnych ograniczeniach finansowych dla przyszłych nowych członków świadczy o tym - uważa Jacek Saryusz-Wolski - że Unia nie zdołała na tyle zreformować swego rolnictwa, by nie stało się ono przeszkodą w rozszerzeniu Wspólnoty. Zdaniem byłego szefa Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, Unia boi się w tej sytuacji proponować krajom kandydującym pełnię praw.
Jacek Saryusz-Wolski podkreślił jednocześnie, że nie należy sprowadzać członkostwa Polski w Unii jedynie do wymiaru finansowego. Jego zdaniem, najważniejszy jest aspekt polityczny członkostwa - obecność w instytucjach europejskich z prawem głosu. Jacek Saryusz-Wolski powiedział też, że planowany na koniec tego tygodnia szczyt Unii Europejksiej będzie poświęcony głównie sprawom gospodarczym i możliwościom zwiększenia konkurencyjności europejskiej gospodarki wobec amerykańskiej. Sprawy rozszerzenia Wspólnoty nie są uwzględnione w porządku obrad, ale z pewnością będą tematem rozmów kuluarowych - uważa Saryusz-Wolski.









Dodaj komentarz