Napastnik zdetonował się w samochodzie stojącym na jednej z wylotówek z Kabulu w kierunku Dżalalabadu. Wybuch nastąpił w momencie, gdy drogą jechał amerykański konwój wojskowy.
Eksplozja zabiła trzech Afgańczyków i raniła siedmiu. Żaden z żołnierzy, którzy byli celami zamachu nie odniósł obrażeń, choć oba ich samochody zostały doszczętnie zniszczone.