Komisja Europejska wystąpiła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z wnioskiem o wstrzymanie budowy obwodnicy Augustowa w dolinie Rospudy.
Szef resortu transportu uważa, że choć wniosek Komisji jest kuriozalny, to Polska spodziewała się, że zostanie on złożony. Absurdalność wniosku polega na tym, że KE domaga się wstrzymania prac, które jeszcze nie zostały podjęte. Polaczek podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem", że Polska oczekuje od Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, by odniósł się do meritum sprawy, to znaczy, by rozstrzygnął, czy zostało złamane polskie prawo, czy nie. Jerzy Polaczek uważa, że trybunał nie powinien decydować o wstrzymaniu prac.
Tymczasem mieszkańcy Augustowa około godz. 2 odblokowali drogę krajową numer 8. Ruszyły tiry, które przez kilkanaście godzin stały w kolejce, wstrzymane przez protestujących.
Blokada mieszkańców Augustowa, żądających gwarancji, że jutro - zgodnie z planem - rozpoczną się prace przy budowie obwodnicy miasta, trwała 14 godzin. Przez ten czas na obrzeżach miasta ustawiała się kolejka TIR-ów.
Wcześniej o zakończenie blokady apelowała policja i burmistrz miasta Leszek Cieślik. Na antenie TVP3 tłumaczył, że mieszkańców zdenerwował wniosek Komisji Europejskiej o wstrzymanie prac przy budowie obwodnicy. Leszek Cieślik przypomniał również, że trzy miesiące temu napisał list do przewodniczącego Komisji, w którym ostrzegał, że wstrzymanie budowy obwodnicy spowoduje, że sytuacja wymknie się spod kontroli.
Nie wiadomo, czy protestujący wrócą na drogę numer 8 rano.
"Nasz Dziennik"/kl/dyd/IAR
Źródło:IAR






























































