Skoro do polskiego tanga trzeba nie dwojga, ale aż trojga, pytanie, czy Polska wstąpi do Unii Europejskiej, jest teraz w istocie pytaniem o to, czy PSL wstąpi do niej. Zwolennikom Polski w Unii Europejskiej pozostaje więc - jak pisze Gabryel - albo zaproponowanie sympatykom PSL, by osiedlili się w jednym lub kilku województwach i nie wstępowali do wspólnoty, jeśli nie chcą, a nam pozwolili uczynić ten krok, albo przekonanie PSL do wyrażenia zgody na dokończenie przez rząd negocjacji z Unią. I wszystko to byłoby może nawet zabawne, gdyby nie fakt, że w rękach liderów PSL spoczywa los Polski przez najbliższe co najmniej kilka - kilkanaście lat, bo tyle może potrwać następna runda rozszerzeniowa Unii Europejskiej, pod warunkiem że do niej dojdzie. Felieton Gabryela w "Rzeczpospolitej" nosi tytuł: "Do tanga trzeba ...trojga".
Źródło:IAR



























































