W gazecie czytamy, że jest się o co bić - polowania z nagonką kosztują nawet 20 tysięcy euro, a cały rynek jest wart wiele milionów. Dziennik zwraca uwagę, że polowania sprzyjają spopularyzowaniu naszego kraju za granicą.
Wśród myśliwych polujących w Polsce był między innymi król Hiszpanii Juan Carlos. Coraz więcej przyjeżdża Włochów, którzy lubią polować na ptactwo. Niemcy strzelają do płowej zwierzyny, Francuzi preferują natomiast zbiorowe polowania na dziki.
Dzienik zauważa, że w przeciwieństwie do strzelania do pochodzących z hodowli zwierząt w Czechach, na Wegrzech czy na Zachodzie, w Polsce poluje się na dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Dostarcza to myśliwym przeżyć, których nie doświadczą gdzie indziej - czytamy w "Rzeczpospolitej".
rzplita/jurczynski/jędras
Źródło:IAR































































