REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ryszard Petru: Rok 2008 będzie normalny jak przeciętne lato w Polsce

2008-02-18 06:00
publikacja
2008-02-18 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Rok 2008 będzie normalny, tak jak przeciętne lato w Polsce, gdzie upalne dni przeplatają się z ulewnymi – przepowiada w rozmowie z Dorotą Goliszewską i Małgorzatą Remisiewicz główny ekonomista BPH, Ryszard Petru.

Od pół roku nie zaktualizował pan swojego bloga. Z gospodarką jest tak dobrze, że nie ma już o czym pisać?

Ryszard Petru Niestety, z dużo bardziej prozaicznego powodu: braku czasu. Perspektywy dla gospodarki? Zasadniczo: dobre, choć, oczywiście, im dalej, tym trudniej o precyzję prognozy. Na początek ważne założenie: rok 2007 był absolutnie wyjątkowy. Taki splot niemal wyłącznie dobrych dla gospodarki okoliczności i zdarzeń szybko już się nie powtórzy, o ile w ogóle. I na tym tle rok 2008 może wyglądać marniej, tyle że obiektywnie to będzie całkiem dobry rok.

Co tworzyło magię roku 2007?

R.P. Gospodarka kręciła się szybciej, niż ją było na to stać, dzięki kilku niecodziennym czynnikom, głównie niskiej bazie. Przykładowo, samorządy zaczęły mocno inwestować dopiero pod koniec roku 2006. W efekcie, ubiegły rok wypadł rewelacyjnie na tle swojego poprzednika. Na pewnym etapie samorządy miały dynamikę nawet na poziomie 60 procent! Tego już się nie da powtórzyć. Idąc dalej: mieliśmy wyższy wzrost od spodziewanego, wyższą konsumpcję, a wszystko – przy ciągle niskiej inflacji. Do tego doszła ciepła zima, a więc duży boom w budownictwie, oraz wzrost cen mieszkań.

Najnowsze dane ekonomiczne potwierdzają oczekiwania, że inflacja nadal będzie rosła. Trend ten utrzyma się najprawdopodobniej przez najbliższe kilka miesięcy - mówi Łukasz Tarnawa, główny ekonomista banku PKO BP.


______________________________


Obejrzyj wywiad z głównym ekonomistą PKO BP Łukaszem Tarnawą



A to akurat nie dla każdego dobra informacja...

R.P. Oczywiście. Ci, którzy nie zdążyli kupić przed boomem, mają prawo być niezadowoleni, ale patrząc w skali makro – ten boom wygenerował całkiem pokaźną grupę osób, która wreszcie poczuła siłę własnego pieniądza i majątku. Wracając do prognoz, ten rok będzie normalny, tak jak przeciętne lato w Polsce, gdzie upalne dni przeplatają się z deszczowymi. I tak, może się pojawić zagrożenie inflacyjne, wywołane choćby presją na wzrost wynagrodzeń. Na pewno zdrożeją kredyty. Dalej jednak będzie rosła konsumpcja i inwestycje. Dynamika inwestycji nieco osłabnie, ale pozostanie wysoka. Spodziewany przez nas 13-procentowy wzrost, po ubiegłorocznej eksplozji (20 proc.), może wyglądać blado, lecz to ciągle bardzo dobry wynik.

Zawirowania na światowych rynkach kapitałowych mogą się położyć cieniem na gospodarce w roku 2008? R.P. Złoty wyjątkowo dobrze sobie z nimi poradził. Jesteśmy, mimo wszystko, postrzegani jako kraj małego ryzyka. Rzecz jasna, nie tak jak Europa Zachodnia, ale najbliżej nam do niej z grona wszystkich rynków wschodzących. Z giełdą jest inaczej – tu cały świat wciąż patrzy na Stany Zjednoczone. Jak tam indeksy nurkują, reszta globu na wyścigi sprzedaje akcje.

Pierwszy kwartał na amerykańskiej giełdzie może jeszcze stać pod znakiem spadków i okazjonalnych bankructw instytucji zaangażowanych w segment sub-prime. Ale najpóźniej w drugiej połowie 2008 roku, po tym, jak problemy rynku nieruchomości za oceanem zostaną zdefiniowane i zdiagnozowane, amerykańska gospodarka wróci znów na ścieżkę szybkiego wzrostu. Ryzyko jest takie, że większość ekonomistów uważa, iż Ameryce uda się uniknąć recesji. Taka jednomyślność jest mocno podejrzana.

Stany Zjednoczone stają przed trudnym wyzwaniem powstrzymania recesji. Fed ma swój plan ratunkowy, rząd USA też ma kilka planów ratunkowych, jednak wydaje mi się, że żaden z nich nie będzie w stanie powstrzymać następstwa cykli koniunkturalnych - mówi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeissen Bank.

______________________________

Obejrzyj wywiad z Jackiem Wiśniewskim, głównym ekonomistą Raiffeissen Banku.



No właśnie. Też niepokoi nas zgodność co do tego, że Polska w tym roku musi urosnąć powyżej 5 procent.

R.P. My zakładamy 5,1 procent. Uważam, że sytuację w Polsce akurat w 2008 r. będzie dużo łatwiej prognozować niż w USA. Mamy stosunkowo przewidywalne tendencje co do składowych wzrostu: rośnie zatrudnienie, ludzie więcej zarabiają i biorą więcej kredytów. Inwestycje nie wyhamują z dnia na dzień. W dłuższym okresie na warszawskiej giełdzie powinien utrzymać się trend wzrostowy, gdyż w miarę dobre perspektywy dla całej gospodarki przełożą się na dobre wyniki spółek giełdowych.

W Stanach Zjednoczonych jest dużo więcej niewiadomych, wszystko może się wydarzyć. Dolar może się osłabić bardziej, niż nam się wydaje, kolejne grupy społeczne mogą wpaść w pułapkę niewypłacalności etc. USA grozi niższy wzrost przy wysokiej inflacji – to najgorszy wariant, ponieważ nie wiadomo, co z nim robić.

Czy ewentualny kryzys w Stanach Zjednoczonych może się rozlać na globalną gospodarkę?

R.P. Pocieszające dla reszty świata jest to, że gospodarcza pozycja USA jest dziś zupełnie inna niż 20 lat temu. Mamy trzy niemal równorzędne ośrodki: USA, UE, Azję (głównie Chiny i Indie). Niedawno Bank Światowy opublikował raport, w którym szacował, że spadek PKB w USA o 2 pkt procentowe (czyli de facto zejście do 0 proc.) oznaczałby spowolnienie Azji zaledwie o 1 pkt, do 8 procent. Chiny czy Indie pewnie to odczują, ale na pewno się nie przewrócą.

A propos, niedawno w jednym z wywiadów powiedział pan, że „Polska to takie małe Chiny”.

R.P. Porównania muszą być plastyczne, lecz rzeczywiście – przy świadomości skali – widzę pewne podobieństwa. Najważniejsze: mamy 25 proc. społeczeństwa, mieszkańców wsi, którzy tworzą tylko 4 proc. PKB. To olbrzymi potencjał wzrostowy, siła robocza, która jest nieefektywnie wykorzystywana – tak samo jak w Chinach. Gdyby w okresie 20 lat udało nam się doprowadzić do tego, że na wsi dochodzi do koncentracji produkcji, a 40 proc. osób z tej grupy (głównie młodych ludzi) udaje się „przesunąć” do miast, gdzie mogliby być dużo bardziej produktywni, mielibyśmy wzrost gospodarczy, o którym nam się nawet nie śni. Wiadomo, kraje zapóźnione mają tę zaletę, że dysponują bardzo prostymi rezerwami wzrostu.

Jak to zrobić?

R.P. Wbrew pozorom, nie jest to takie trudne. Przede wszystkim konieczne byłoby stworzenie szans edukacyjnych, żeby ludzie mogli się uczyć na wsi i pracować w mieście, dlatego że praca w mieście jest. Musiałaby być znacznie lepsza infrastruktura, tak by można było mieszkać pod Radomiem i w godzinę dojeżdżać do pracy w stolicy. Niestety, długo jeszcze tak nie będzie.

Fundusze unijne pomogą zbliżyć wsie do miast?

R.P. To kwestia rozdziału środków. Zawsze będzie trwała dyskusja, co wybudować – kilka porządnych autostrad czy 100 obwodnic miast. Ja jestem za pierwszą opcją, uważam, że szybkie, wygodne połączenie między dużymi aglomeracjami bardziej przysłuży się wzrostowi efektywności gospodarki. Zmniejszy się bowiem czas dojazdu, a więc i koszty prowadzenia działalności, także pracy.

Te działania muszą iść w parze z liberalizacją rynku pracy, tak by tanich pracowników opłacało się w miastach zatrudniać legalnie. Plus reforma KRUS-u, aby nie utrzymywać ludzi na siłę na wsi, gdyż to się im opłaca. Moim zdaniem, to właśnie KRUS jest odpowiedzialny za to, że w latach 70. właściwie ustał w Polsce exodus ze wsi do miast, podczas gdy w Europie Zachodniej trwa on po dziś dzień.

Kto ten KRUS ruszy?

R.P. Waldemar Pawlak. Nie wiem, czy ruszy, ale on mógłby.

A ruszy?

R.P. To już jest uniwersalne pytanie o to, czy rząd będzie myślał o kraju w perspektywie 20 lat czy końca obecnej kadencji. Jeśli chodzi o infrastrukturę, sprawa jest jasna – wystarczy pojechać do Hiszpanii i czarno na białym zobaczyć, jak dziś wyglądają tam drogi. Ale światopogląd, aspiracje ludzi mieszkających na wsi to już kwestie znacznie bardziej miękkie. Co nam grozi, jeśli się z tym problemem nie zmierzymy? Druga wielka fala emigracji w momencie, gdy Niemcy otworzą swój rynek pracy. Kiedy do dwóch milionów emigrantów dojdzie trzeci. Dla ściany zachodniej nie będzie wtedy barier – można nawet mieszkać w Polsce i pracować we wschodnich landach. A i wschodnia też pewnie się przemieści, ponieważ Niemcy są jednak bliżej. To sąsiad, do którego przeprowadzka nie jest tak trudna jak do kraju na drugim krańcu kontynentu.

Oddamy w ten sposób za darmo to co najcenniejsze – młodych ludzi.

R.P. Deficyt młodych pracowników jest bolączką większości krajów starzejącej się Europy, gdzie już dziś nie ma komu pracować na emerytów.

My też się za chwilę „zatkamy”.

R.P. Tak, o ile nie zaczniemy dłużej pracować. Jednym z kluczowych zadań dla rządu w perspektywie półrocza będzie decyzja, komu przydzielić emerytury pomostowe. Propozycje były takie, by bardzo ich zakres ograniczyć, do grona najbardziej potrzebujących. Jeśli rząd się ugnie i przyzna je wszystkim kolejarzom i nauczycielom, to będzie działanie anty- wzrostowe w długim terminie. KRUS, emerytury pomostowe – to decyzje, które muszą zapaść w roku 2008.

Jakie zatem powinny być pierwsze trzy decyzje rządu?

R.P. Te, które są proste i dają szybki efekt wzrostowy. Szybki harmonogram prywatyzacji – ale to chyba się już dzieje. Zrobienie porządku ze wspomnianymi emeryturami pomostowymi i podwyżki dla nauczycieli, ale połączone z likwidacją Karty Nauczyciela – czyli w ramach tej samej puli pieniędzy należy dokonać racjonalizacji zatrudnienia.

Mówimy cały czas o scenariuszu optymistycznym. Skąd należałoby więc oczekiwać sygnałów ostrzegawczych, że zbaczamy z dobrego kursu?

R.P. Jest kilka wskaźników. Jednym z nich jest na przykład wykorzystanie mocy produkcyjnej zakładów. Jeśli rośnie, gospodarka się rozkręca. Dziś wiele firm dotarło do kresu tych możliwości, a popyt i eksport nie słabną – stąd tak silna fala inwestycji. Gdy wykorzystanie zacznie spadać, to będzie sygnał, że gospodarka zwalnia. Na razie tak nie jest. Zwiastunem, że bieżący rok będzie gorszy, jest też słabnąca dynamika kredytu konsumpcyjnego, ale tu znów – kwestia bardzo wysokiej bazy (40 proc. wzrostu w roku 2007).

A kredyty hipoteczne?

R.P. Nie, tu sytuacja jest wyjątkowa i nie ma sensu porównywać się z USA. Kredyty bierzemy dopiero od pięciu lat, oni – od kilkudziesięciu. Amerykanie, zakładając, że będzie im się wiodło coraz lepiej, pod drożejące ceny swoich domów brali kolejne kredyty konsumpcyjne. My zaciągamy pożyczki, by zrealizować podstawowe potrzeby mieszkaniowe. Co do hasła: „trzy miliony mieszkań”. Istotnie Polacy potrzebują trzech milionów mieszkań, ale nie chodzi o to, żeby je dać, tylko stworzyć warunki, by zostały one wybudowane, a ludzi było stać na ich kupno.

Pożyczamy roztropnie?

R.P. Zależy z kim się porównujemy. Jeśli z Amerykanami, to bardzo roztropnie. Głównym kryterium spłacalności kredytu hipotecznego jest posiadanie pracy. Jeśli wynagrodzenia będą w Polsce rosły w tempie 10 proc. rocznie, nie widzę żadnego ryzyka spadku wypłacalności kredytobiorców, nawet gdyby kredyty złotowe miały podrożeć o 1 – 2 pkt procentowe. Oczywiście, sytuacja zmieniłaby się radykalnie, gdybyśmy weszli w fazę recesji. Co można i trzeba radzić potencjalnych kredytobiorcom? By nie podejmowali poważnych decyzji na hurraoptymistycznych przesłankach.

Coraz częściej pojawiają się jednak głosy, że nasz głód konsumpcji, żarliwy, bo długo trzymany na wodzy, może się okazać bombą z opóźnionym zapłonem.

R.P. Z historycznych powodów nigdy nie mieliśmy szans stać się społeczeństwem konsumpcyjnym. Lecz i teraz nie widać jakiegoś irracjonalnego szału zakupowego typu „plazma 0 procent, więc kupuję do każdego pokoju”. Ludzie są mądrzejsi, wiedzą, że jak już wzięli kredyt na samochód, muszą odłożyć kupno plazmy... Nie bałbym się obecnego boomu konsumpcyjnego, raczej jego rozwarstwienia. Obecnie konsumują duże miasta. Eksplozja omija Polskę B, rozumianą dziś nie jako ściana wschodnia, ale miejscowości i wsie leżące z dala od dużych aglomeracji.

A co z bezrobociem? Mamy do czynienia z ciekawym dysonansem: dla społeczeństwa tworzenie nowych miejsc pracy to ciągle najważniejszy postulat, także pod adresem nowego rządu. Tymczasem ekonomiści mówią: jakie bezrobocie? Za chwilę powodem do bicia na alarm będzie brak rąk do pracy.

R.P. Bezrobocie przestało być problemem. By przekonać się, że go nie ma, wystarczy wejść do dowolnego centrum handlowego i odstać swoje w kolejce do kasy. Problemem jest praca, a dokładnie podaż pracy. Dziś pracuje tylko 54 proc. aktywnych zawodowo Polaków. Mamy więc olbrzymi problem niewykorzystywanego zasobu – to tak, jakby mieć dużą moc w samochodzie, a jechać cały czas na drugim biegu. 6 proc. wzrostu PKB to zasługa tej połowy gospodarki, która pracuje. Pomyślmy, co mogłoby być, gdyby te 46 proc. nieaktywnych zechciało nas wspomóc. Albo roślibyśmy w tempie rzędu 8 – 9 proc., albo firmy mniej wyciskałyby z tych, którzy dziś pracują na maksymalnych obrotach. Ale nie sądzę, by akurat to ankietowani mieli na myśli, czyli rzeczywiście można mówić o rozchodzeniu się diagnoz ekonomistów i oczekiwań społecznych.

Czego życzyć gospodarce na ten rok?

R.P. Braku szoków i wstrząsów. Wolę przewidywalny spadek wzrostu PKB do 4 proc. niż 6 proc., które nagle miałoby spaść do 3 procent.

A w jakim tempie będziemy się rozwijać do tak ważnego, nie tylko dla kibiców, roku 2012?

R.P. Rok 2012 jest dość odległy: sądzę, że do tego czasu gospodarka zwolni, ale ciągle będzie rosła powyżej 4 procent. Czynnikiem wspomagającym będzie Euro 2012. Wiele sobie po nim dla gospodarki nie obiecuję, ale po raz pierwszy mamy jakieś nieprzekraczalne terminy, z których ktoś nas będzie bezwzględnie rozliczał. Nie da się już – jak to było w zwyczaju – w nieskończoność odkładać niezbędnych decyzji infrastrukturalnych. Taka cezura może spowodować przyśpieszenie

Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~AmakA
Rok jak lato :) gratulacje dla pana Petru, czyżby wieszczył przyspieszenie efektu cieplarnianaego?
~Kola
Aha, taki będzie rok normalny, ja zima miałabyć sroga. Bujdy. Wystarczy zobaczyć, jak sie zaczął. Ja się poważnie martwię o swoje fundusze. Bez porady expandera się nie obejdzie, może trzeba coś pozmieniać. A nie wiem, czy nie lepiej lokatę założyć...
~Inwestor
NIERUCHOMOŚCI - Wrocław IV kw. 2012r:
Aktualizacja 17.02.2008r.


1) Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 8.500PLN/m2 (8.000÷9.000PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 7.950PLN/m2
NIERUCHOMOŚCI - Wrocław IV kw. 2012r:
Aktualizacja 17.02.2008r.


1) Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 8.500PLN/m2 (8.000÷9.000PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 7.950PLN/m2 (7.450÷8.450PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 850PLN/m2 mniej tj. 7.650PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 1500PLN/m2 mniej tj. 7.000PLN/m2,

Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w DOBREJ lokalizacji:

- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 9.600PLN/m2 (8.750÷10.450PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 9.000PLN/m2 (8.150÷9.850PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1100PLN/m2 mniej tj. 8.500PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 1700PLN/m2 mniej tj. 7.900PLN/m2,

Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w B. DOBREJ lokalizacji:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 11.200PLN/m2 (10.000÷12.400PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 10.400PLN/m2 (9.400÷12.600PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1500PLN/m2 mniej tj. 9.700PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 2050PLN/m2 mniej tj. 9.150PLN/m2,

Cena PLN/m2 Nowych Mieszkań w NAJLEPSZYCH lokalizacjach:
- w stanie WYKOŃCZONYM średnia ok. 13.900PLN/m2 (11.850÷15.950PLN/m2) z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM,
- w stanie wykończonym bez GARAŻU średnia ok. 13.050PLN/m2 (11.000÷15.100PLN/m2),
- stanie deweloperskim, z GARAŻEM ok. 1950PLN/m2 mniej tj. 11.950PLN/m2
- stanie deweloperskim, bez GARAŻU ok. 2700PLN/m2 mniej tj. 11.200PLN/m2,

w Ikw. 2010r. NOWE MIESZKANIE w DOBREJ lokalizacji w stanie wykończonym WYNOSI:
- ok. 8.650PLN/m2 z GARAŻEM ,
- bez garażu 8.050PLN/m2,

Następny Kwartał
w I kw. 2008r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji w stanie wykończonym wynosi:
- z GARAŻEM ok. 7.300PLN/m2 (6.500÷7.700)PLN/m2 , Balkonem lub Tarasem,
- bez GARAŻU ok. 6.800PLN/m2 (6.000÷7.200)PLN/m2.
w I kw. 2008r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOSTATECZNEJ(słabej) lokalizacji w stanie deweloperskim i bez GARAŻU wynosi 6.200PLN/m2 (5.500÷6.700) - ceny poniżej 5.900Pln/m2 z VAT to rzadkość.


w I kw. 2008r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOBREJ lokalizacji w stanie wykończonym wynosi:
- z GARAŻEM ok. 8.300PLN/m2 (7.750÷8.850)PLN/m2 , Balkonem lub Tarasem,
- bez GARAŻU ok. 7.600PLN/m2 (7.200÷8.300)PLN/m2.
w I kw. 2008r. cena NOWEGO MIESZKANIA w DOBREJ lokalizacji w stanie deweloperskim bez GARAŻU wynosi 7.100PLN/m2 (6.650÷7.550) - NALICZNIEJSZA GRUPA MIESZKAŃ


Stan DEWELOPERSKI jest tańszy od stanu WYKOŃCZONE pod klucz:
- w 2008r. o ok. 600÷1200PLN/m2, średnio 900PLN/m2,
- w 2009r. o ok. 700÷1700PLN/m2, średnio 1200PLN/m2,
- w 2012r. o ok. 800÷2400PLN/m2, średnio 1600PLN/m2.

Średnioroczny wzrost cen NOWYCH MIESZKAŃ w latach I kw. 2008r.÷ IV kw. 2012r., lokalizacja DOBRA, stanie wykończonym i garażem będzie wynosić:
r = ((9.600/8.300)^1/4,75 - 1) x 100% = 3,11%,

Średnioroczny wzrost cen w latach I kw. 2010r.÷ IV kw. 2012r. będzie wynosić:
r = ((9.600/8.650)^1/2,75 - 1) x 100% = 3,86%,

2) spadek marży zysku deweloperów z 15-24% w roku 2007, do ok. 12-16% w 2009r. i 8-12% w 2011-2012r. w tym segmencie rynku, spowodowany presją kosztu wynagrodzeń pracowników budowlanych i wzrostem cen gruntów,

3) Udział kosztu uzbrojonego GRUNTU budowlanego(woda, prąd) w Wartości Inwestycji(wartość rynkowa nieruchomości po przeprowadzeni optymalnego procesu inwestycyjnego, możliwego zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i kosztu uzbrojenia terenu, jeżeli taki zaistnieje) będzie wynosić:
35÷55% = koszt gruntu / (Wartości Inwestycji, łącznie z gruntem). Niższe parametry udziału, dla GRUNTÓW podmiejskich tj. 35-45%, dla okolic Wrocławia ok. 10km od granicy miasta dla budownictwa mieszkaniowego niskiego i współczynniku intensywności wykorzystania gruntu wiwg wynoszącym:
wiwg = 0,14÷0,18 (średnia rynkowa pow. zabudowy x przeliczeniowa liczba kondygnacji użytkowych / pow. Gruntu).

PODWROCŁAWSKIE działki budowlane do 10 km od granicy miasta, wiwg = 0,14÷0,18, o uzbrojeniu (woda, prąd), w 2012r. będą kosztować w lokalizacji:
- dostateczna (słaba)195÷345PLN/m2 (średnia 270PLN/m2),
- dobra 335÷585PLN/m2 (średnia 460PLN/m2), NALICZNIEJSZA GRUPA DZIAŁEK
- bardzo dobra 470÷790PLN/m2 (średnia 630PLN/m2),
- najlepsze 625÷1045PLN/m2 (średnia 835PLN/m2), ok.. 2-3% całego rynku niezabudowanych nieruchomości gruntowych przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe niskie. Dla 10-20% z tej zbiorowości ograniczenie górne jest b. płynne.

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe.

PODWROCŁAWSKIE działki budowlane do 10 km od granicy miasta, wiwg = 0,14÷0,18, w pełni uzbrojone (woda, prąd, gaz, kanalizacja) będą o 8÷12% droższe od tych uzbrojonych tylko w wodę, prąd, w 2012r. będą kosztować w lokalizacji:
- dostateczna(słaba) 235÷385PLN/m2 (średnia 310PLN/m2),
- dobra 375÷625PLN/m2 (średnia 500PLN/m2),
- bardzo dobra 510÷830PLN/m2 (średnia 670PLN/m2).
- najlepsze 665÷1085PLN/m2 (średnia 875PLN/m2)

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe.

Ceny powyżej 1400PLN/m2 tylko działek w BIELANACH WROCŁAWSKICH.
Jeżeli ze względu na szerokość działki jest możliwe wybudowanie 2,3 domów,
ceny gruntów PLN/m2 będą to odzwierciedlały.


4) wzrost podaży mieszkań rynek pierwotny do ok. 6700÷7000 rocznie, przy wzrastającym popycie 3÷5% rocznie i jego stabilizacją na poziomie ok. 9÷10 nowych mieszkań na 1000 mieszkańców,

6) Szczególnie atrakcyjnymi terenami staną się tereny leżące na zachód od WROCŁAWIA. Będzie to spowodowane rozbudową lotniska wrocławskiego STRACHOWICE, infrastruktury drogowej połączenia z lotniskiem oraz realizacją budowy obwodnicy wrocławskiej i projektów EURO2012 zlokalizowanych po tej stronie Wrocławia,

5) nie nastąpi spadek wzrostu PKB poniżej 4,25% rocznie, przy inflacji 2,5% +/- 1%,

6) zostaną wprowadzone warunki umożliwiające długoterminowy trwały pozytywny przyrost naturalny, bez: pół żartem, pół serio „elementów kreatywnej improwizacji i krótkotrwałego doktorowania legislacyjnego”,

7) Blokowiska osiągną ceny w IVkw. 2012r. ok.6.750-8.650zł/m2(stan po remoncie).


NOWE MIESZKANIE, czy kupno GRUNTU i budowa DOMU

PRZYKŁAD dla okolic WROCŁAWIA:


NOWE MIESZKANIE z BALKONEM lub TARASEM i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM, lokalizacja DOBRA, cena 7.800÷8.800zł/m2 (średnia 8.300zł/m2 na I kw.2008r.),
a przewidywania rynku mówią, że koszt nowych mieszkań w stanie wykończonym pod klucz wzrośnie w I kw. 2010r.do średnio 8.650 zł/m2,( bez garażu średnio 8.050 zł/m2).

Nie porównuję APARTAMENTÓW w cenach I kw. 2008r. ok. 12.000÷16.000zł/m2, bo to jest tak znacznie różniący się segment rynku nieruchomości, że ich porównywanie z NOWYMI DOMAMI JEDNORODZINNYMI byłoby niesłuszne.

W 2012r. najdroższe nowe APARTAMENTY osiągną ceny 20.000÷40.000PLN/m2. Jest to b. wąski rynek ok. 0,25-0,40% udziału w pierwotnym rynku mieszkaniowym.

Ktoś może się zastanawiać, dlaczego porównano NOWE MIESZKANIE, z NOWYM DOMEM?.

Odpowiedź:
Bo na NIEZABUDOWANEJ NIERUCHOMOŚCI GRUNTOWEJ nie można budować starych, tylko NOWE DOMY!!!. Z punktu widzenia porównywalności alternatyw inwestycyjnych jest to najsłuszniejsze. Nie znaczy to, że nie można dokonywać innych porównań.
Jest trudno wyobrażalne, aby osoba fizyczna była w stanie budować budynki mieszkalne wielorodzinne w zabudowie średniowysokiej lub wysokiej, choć nie znaczy to, że jest to niemożliwe. Osoby fizyczne mogą za to budować DOMY mieszkalne w zabudowie niskiej.


Przeprowadźmy bieżącą analizę opłacalności inwestycji.

Przykład:

Porównuję Wrocław:
Parametry są b. regionalne!!!

1. zakup MIESZKANIE, NOWE WYKOŃCZONE 95m2 z balkonem lub tarasem i POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM o pow. 17m2 (koszt GARAŻU 17m2 w cenie m2 mieszkania uwzględniono !!!) na I kw. 2008r., lokalizacja DOBRA:

CM = Cena MIESZKANIA 95m2 = 95m2*8.300zł/m2= 788.500zł

Cena MIESZKANIA z GARAŻEM na I kw. 2010r., roczny wzrost cen 2,09%(w latach 2008-2009):

CM(2009)=95*8.650zł/m2=821.750zł, przyjęto dalej 822.000zł,

2.Budowa Dom TRADYCYJNY 120m2 w tym 8m2 pomieszczenie gospodarcze, w cenach materiału i robocizny w 2008r., działka DOBRA lokalizacja, uzbrojenie: woda, prąd i cenie ok. 170-290 zł/m2 (średnia 235zł/m2) w I kw. 2008r., odległość od granicy miasta ok.8km wynosi:

120m2* ((BUDYNEK (2850÷3200)zł/m2+DZIAŁKA (1100÷1750)zł/m2)) = ok. 474.000÷594.000zł

Wartość środkowa DT = 534.000 zł

BAZA dla Wrocławia - odległość działki ok.8km od granicy miasta

Cena działki I kw. 2008r. w DOSTATECZNEJ(słaba) lokalizacji (100÷180zł/m2), średnio 140zł/m2.

Cena działki w I kw. 2008r. w DOBREJ lokalizacji ok. 75% drożej tj.(170÷290zł/m2), średnio 230zł/m2.

Cena działki w I kw. 2008r. w BARDZO DOBREJ lokalizacji ok. 150% drożej tj.(240÷440zł/m2), średnio 340zł/m2.

Cena działki w I kw. 2008r. w NAJLEPSZEJ lokalizacji ok. 225% drożej tj.(320÷560zł/m2),
średnio 440zł/m2.


Koszt DZIAŁKI w przeliczeniu na powierzchnię użytkową DOMU:

(Pow. Działki w m2 * cena działki zł/m2) : (Pow. użytkowa domu w m2) dla lokalizacji:

- dostateczna ok.600-1150zł/m2,

- dobra ok. 1100-1750zł/m2,

- b. dobra ok. 1500-2400zł/m2,

- najlepsza ok. 1950-3200zł/m2.



3. Budowa Dom GOTOWY 120m2 w tym 8 m2 pomieszczenie gospodarcze, cena 2500÷2800zł/m2 w 2008r., alternatywa do budownictwa tradycyjnego w cenach 2007-2008r. działka DOSTATECZNA lokalizacja, uzbrojenie: woda, prąd i cenie ok. 170-290 zł/m2(średnia 230zł/m2) w I kw. 2008r., odległość od granicy miasta ok.8km wynosi:

120m2* ((BUDYNEK (2400÷2700)zł/m2+ DZIAŁKA (1100÷1750)zł/m2)) = ok. 432.000÷546.000zł

Wartość środkowa DG = 489.000 zł

Cena działki I kw. 2008r. w DOSTATECZNEJ(słaba) lokalizacji (100÷180zł/m2), średnio 140zł/m2.

Cena działki w I kw. 2008r. w DOBREJ lokalizacji ok. 75% drożej tj.(170÷290zł/m2), średnio 230zł/m2.

Cena działki w I kw. 2008r. w BARDZO DOBREJ lokalizacji ok. 150% drożej tj.(240÷440zł/m2), średnio 340zł/m2.

Cena działki w I kw. 2008r. w NAJLEPSZEJ lokalizacji ok. 225% drożej tj.(320÷560zł/m2),
średnio 440zł/m2.



Co z tego wynika:



Inwestujemy w DOM/oboje rodzice pracują/ zamiast w MIESZKANIE

KOSZTY DODATKOWE DOM ( koszty DOM, pomniejszone o koszty operacyjne Mieszkanie):

1.Większy podatek od nieruchomości o 300 zł/rocznie

2.Większy koszt dojazdów /zakup drugiego NOWEGO samochodu + koszty dodatkowe za paliwo pierwszego i NOWEGO auta:

250*30*(0,70+0,30)zł/km + 250* 30*0,30zł/km= 10000zł/rocznie:

a = 250 dni (dni robocze)
b = 2*15km = 30 km liczba kilometrów dziennie/tam i z powrotem/
c = (0,70 +0,30)zł/km koszt (amortyzacja samochodu + paliwo na 1km)

d=0,30zł/km koszt samego paliwa dla pierwszego auta


KAŻDY dodatkowy KILOMETR powyżej 7km(baza) odległości do miasta kosztuje rocznie niemniej niż:

Kd(1km)=250*1km*2*(0,70+0,30)zł/km + 250* 1km*2*0,30zł/km=650zł/km - rocznie

Alternatywy:

2.1. Zakup drugiego CZTEROLETNIGO samochodu + koszty dodatkowe za paliwo pierwszego zamiast NOWEGO samochodu, a wpływ na roczne koszty:

250*30*(0,35+0,30)zł/km + 250* 30*0,30zł/km= ok. 7400zł/rocznie. Oszczędność 2600zł/rocznie

Przy zakupie CZTEROLETNIEGO samochodu używanego możliwość obniżenia parametru Kd(1km) do KD(1km)=500zł/km

(dalej ten wariant pominięto).

2.2. Zakup drugiego OŚMIOLETNIEGO samochodu + koszty dodatkowe za paliwo pierwszego zamiast NOWEGO samochodu, a wpływ na roczne koszty:

250*30*(0,20+0,30)zł/km + 250* 30*0,30zł/km= ok. 6250zł/rocznie. Oszczędność 3750zł/rocznie

Przy zakupie OŚMIOLETNIEGO samochodu używanego możliwość obniżenia parametru Kd(1km) do KD(1km)=400zł/km

(dalej ten wariant pominięto).


3. Analizy rynkowe wykazały, że dojazdy do miast do ok. 2*8÷12km, czyli ok. 2*10min dziennie dodatkowo, nie wywołują - alternatywnych kosztów naszego czasu. Nie przeliczamy jego wartości. Wręcz przeciwnie często są to momenty, w których możemy coś spokojnie przemyśleć, zapalić papierosa, posłuchać muzyki, tak naprawdę wyluzować się, przed stresem w pracy, bądź bujnym życiem rodzinnym.

4. Większy fundusz remontowy w stosunku do funduszu nowego mieszkania o ok. 1700zł/rocznie (utrzymanie domu w stanie niepogorszonym więcej kosztuje jak mieszkania)

5. Koszty ogrzewania: takie same lub niższe
Jeżeli:
- więźby dachowe wysokość 240mm-300mm są wypełnione wełną mineralną 200-240mm,
- płyta fundamentowo; stropy są odpowiednio zaizolowane, materiał izolacyjny sypki wpompowany pneumatycznie w stropy, to koszt roczny ogrzewania budynku o pow. 120m2 jest porównywalny z kosztem ogrzanie mieszkania 90m2, z tą różnicą, że w lecie w takim domku mamy przyjemny chłód.

6. Nie mamy kosztów administracyjnych, zarządzania tak jak dla mieszkania, ale musimy sami się o wszystko martwić. Wpływ jego w ten sposób uwzględniono

7. Nie ma kosztów POSTOJOWEGO MIEJSCY GARAŻOWEGO w wysokości: 60÷100zł/miesięcznie(720÷1200zł/rocznie, średnia 960zł/rocznie)

Łącznie koszty dodatkowe Kd = 300 + 10000+ 1700 - 960 = 11.040zł/rocznie,
przyjęto dalej 11.000zł/rocznie

WARTOŚĆ BIEŻĄCA kosztów dodatkowych Wb(Kd) szeregu płatności 11000zł/rocznie, dla przyjętego kosztu kapitału 8%(stopa dyskontowa 1,055 po uwzględnieniu 2,5% wzrostu rocznego parametru Kd) wynosi: Wb= 11000/0,055 = 18,(18)*11000zł = 200.000zł( dla odległości od granicy miasta max.8km).

WARTOŚĆ BIEŻĄCA każdy dodatkowy KILOMETR
WbK(1km)= 18,(18)*650zł/km=12.000zł/km

I. Dom Tradycyjny 120m2 z kosztem działki, ok.8km od granicy miasta łącznie jest tańszy od MIESZKANIA 95m2 z POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM i balkonem lub tarasem o:

CM - DT =822.000 - 534.000 = 288.000zł

Po korekcie wartością Wb=200.000zł, Dom TRADYCYJNY jest tańszy o 88.000zł !!! od MIESZKANIA95m2.

CM - DT - Wb = 88.000zł

I to są NASZE oszczędności = 88.000zł, Dom TRADYCYJNY z działką gruntu
+ NOWY samochód średniej klasy dożywotnio i paliwo na dwa samochody też dożywotnio!!!!

II. Dom GOTOWY 120m2 z kosztem działki łącznie, ok.8km od granicy miasta jest tańszy od MIESZKANIA 95m2 z GARAŻEM i balkonem lub tarasem o:

CM - DG =822.000 - 489.000 = 333.000zł

Po korekcie wartością Wb=200.000zł, Dom GOTOWY jest tańszy o 133.000zł !!! od MIESZKANIA95m2 z GARAŻEM.
CM - DG - Wb = 133.000zł

I to są NASZE oszczędności = 133.000zł , Dom GOTOWY z działką gruntu
+ NOWY samochód średniej klasy dożywotnio i paliwo na dwa samochody też dożywotnio!!!!

PRZYKŁAD: odległość od granicy miasta 8km= 8km(baza) + 0km(dodatkowo), DOM w Technologii Tradycyjnej

Wtedy, Wb(Kd)=200.000zł + 0km*12.000zł/km

Ponieważ: CM-DT-Wb(Kd)>0 Inwestycja jest nadal opłacalna

822.000 - 534.000 - 200.000=88.000zł to zakup działki w cenie 170÷290zł/m2(średnia 230zł/m2) i wybudowanie domu jest opłacalne. Proponuję nie przekraczać odległości 10km od granicy miasta, a te 88.000zł ok. 25%(średniej wartości kosztu budowy domu tradycyjnego 120m2 pow. użytkowej w 2008r. w wysokości 120m2*2925zł/m2=351.000zł), potraktować jako margines bezpieczeństwa lub wybudowanie:

1. Przy zakupach NOWEGO samochodu osobowego średniej klasy:
- DOMU TRADYCYJNEGO o pow. użytkowej 148m2, 28m2 większego od przyjętego do porównania(120m2),
- DOMU GOTOWEGO o pow. użytkowej 170m2, 50m2 większego od przyjętego do porównania(120m2).

2. Przy zakupach samochodu CZTEROLETNIEGO zamiast NOWEGO oszczędności (2600 + 150)zł/rocznie, co dale wartość bieżącą (2600 + 150)*18,(18))=ok. 50.000zł., którą można przeznaczyć na wybudowanie:

- DOMU TRADYCYJNEGO o pow. użytkowej 169m2, 49m2 większego od przyjętego do porównania(120m2),
- DOMU GOTOWEGO o pow. użytkowej 192m2, 72m2 większego od przyjętego do porównania(120m2).

3. Przy zakupach samochodu OŚMIOLETNIEGO zamiast NOWEGO oszczędności (3750+ 250)zł/rocznie, co dale wartość bieżącą (3750 + 250)*18,(18)=ok. 75.000zł., którą można przeznaczyć na wybudowanie:

- DOMU TRADYCYJNEGO o pow. użytkowej 178m2, 58m2 większego od przyjętego do porównania(120m2),
- DOMU GOTOWEGO o pow. użytkowej 202m2, 82m2 większego od przyjętego do porównania(120m2).

Lokalizacje ze szkołą podstawową i przychodnią rozważyć indywidualnie, rynek preferuje takie lokalizacje.

Jeżeli: CM-DT-Wb(Kd)<0 ze względu na odległość np. 16km=8km(baza) + 8km(dodatkowo),
822.000 &#8211; 534.000 - (200.000 + 8*12.000)=-8.000zł to o taką wartość należy POMNIEJSZYĆ cenę gruntu.


Okres realizacji budowy DOMU GOTOWEGO 3÷6 Miesięcy

Wniosek. Nastąpi eksplozja pozwoleń na budowę domów mieszkalnych w zabudowie jednorodzinnej, bliźniaczej i szeregowej. Dojdzie do arbitrażu cenowego. KOSZTY DZIAŁEK bliskich dużym miastom będą rosły bardzo szybko do momentu uzyskania równowagi dynamicznej alternatyw.

Ceny podwrocławskich GRUNTÓW, wiwg = 0,14÷0,18, uzbrojenie (woda, prąd), w I kw. 2008r. dla poszczególnych lokalizacji będą wynosić:

- dostateczna(słaba) ok. 100÷180zł/m2 (średnia 140zł/m2).

- dobra ok. 170÷290zł/m2 (średnia 230zł/m2), NALICZNIEJSZA GRUPA DZIAŁEK

- bardzo dobra ok. 240÷440zł/m2 (średnio 340zł/m2),

- najlepsza ok. 320÷560zł/m2 (średnio 440zł/m2).

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe.

Ceny podwrocławskich GRUNTÓW, wiwg = 0,14÷0,18, pełne uzbrojenie(woda, prąd, gaz, kanalizacja) 8÷12% drożej, w I kw. 2008r.dla poszczególnych lokalizacji będą wynosić:

- dostateczna(słaba) 120÷200PLN/m2 (średnia 160PLN/m2),

- dobra 190÷310PLN/m2 (średnia 250PLN/m2),

- bardzo dobra 260÷460PLN/m2 (średnia 360PLN/m2),

- najlepsza 340÷580PLN/m2 (średnia 460PLN/m2).

Przy wyższych wiwg ceny GRUNTÓW na zasadzie współmierności parametrów odpowiednio wyższe

Inwestorzy nie powinni przekraczać odległości max. 10-12km od GRANICY miasta Wrocławia!!!
(wyjątek strona południowa max. 16km od GRANICY miasta Wrocław).
ODLEGŁOŚCI POWYŻEJ 10km, powodują nie tylko wzrost kosztów dojazdów rocznie Kd(1km)=650zł/km, wartość bieżąca: KbK(1km) = 12.000zł/km, ale wywołują również ALTERNATYWNE KOSZTY NASZEGO i NASZYCH BLISKICH(DZIECI) CZASU. Jest to b. indywidualny parametr. Obciąża on w pełni dodatkowo wartość zakupywanego GRUNTU. RYNEK wycenia je niżej, niż działki bliskie miastu, bo leżą poza strefą BEZPOŚREDNIEGO WPŁYWU MIASTA WROCŁAW..

Celem uzyskania niższych kosztów zakupu materiałów inwestorzy indywidualni powinni zakupywać je w ramach Sąsiedztwa Inwestycyjnego np. razem z okolicznym-i Inwestorem-i i kupować materiały bezpośrednio u producenta.

DOM GOTOWY z kosztem DZIAŁKI za 425.000÷525.000zł/2008rok/ okres realizacji inwestycji do 6 miesięcy od daty rozpoczęcia budowy domu.

Dla tych co zamierzają się budować!!!

Jeśli nie ma Planów Zagospodarowania Przestrzennego to występujemy o Warunki Zabudowy, wtedy nawet te działki, które są budowlanymi wymagają takich samych procedur jak działki czysto rolne, nie ponosimy żadnego ryzyka, można wszystkiego dowiedzieć się w Gminie. Czas wydania Warunków Zabudowy to 2-5 miesięcy. Gminy zawsze odpowiadają pozytywnie, gdy działka jest uzbrojona lub sąsiad jest przynajmniej w trakcie budowy. Gmina nie ma podstaw prawnych do negatywnej odpowiedzi( z resztą, po co przecież to my wydajemy pieniądze: teraz i w przyszłości), chyba żeby chciała budować drogę. Niektóre gminy słyszałem podchodzą jeszcze luźniej tzn. do trzeciej działki włącznie, ale to trzeba sprawdzać. Jeśli chodzi o kredyt, to posiłkujemy się do momentu wydania Warunków Zabudowy pożyczką hipoteczną. Jest ona droższa od kredytu hipotecznego o pkt. 2-3%(WIBOR 3M + 3-4%), a następnie po uzyskaniu Warunków Zabudowy na naszej Działce robimy konwersję na tańszy kredyt hipoteczny. Dodatkowe koszt kapitału ok.300zł na 100.000zł (wartości zakupionej działki) do momentu konwersji. Są już na rynku Instytucje Finansowe udzielające kredytów hipotecznych na podstawie STUDIUM uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, nawet przy braku PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO!!!. Niestety są to na dzień dzisiejszy wyjątki, ale są.


Teraz tylko kupić GRUNT i budować się samemu!!!

ALTERNATYWA rok 2007-2008: domki wybudowane przez DEWELOPERÓW - Cena stan surowy zamknięty 5450÷6650zł/m2, po uwzględnieni robót wykończeniowych cena 6450÷7750zł/m2 (Niższe ceny za zł/m2 dla - Dom Gotowy 120m2 na działce 450-700m2, łącznie z jej kosztem(ok. 465÷565zł/m2))


Sentencja tego, co napisałem jest taka:

Jeśli STAĆ jest kogoś na kupno NOWEGO mieszkania o powierzchni 85m2 z POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM we Wrocławiu, to na pewno STAĆ jest go na NOWY DOM TRADYCYJNY 120m2 na działce w cenie 170÷290zł/m2 (średnia 230zł/m2), wiwg = 0,14÷0,18, odległość ok. 8km. od granicy miasta. Dodatkowo w prezencie: NOWY Samochód średniej klasy i paliwo na dwa samochody GRATIS i to dożywotnio(wielopokoleniowo)!!!.



Jeśli STAĆ jest kogoś na kupno NOWEGO mieszkania o powierzchni 75m2 z POSTOJOWYM MIEJSCEM GARAŻOWYM we Wrocławiu, to na pewno STAĆ jest go na NOWY DOM GOTOWY 120m2 na działce w cenie 170÷290zł/m2 (średnia 230zł/m2), wiwg = 0,14÷0,18, odległość ok. 8km. od granicy miasta. Dodatkowo w prezencie: NOWY Samochód średniej klasy i paliwo na dwa samochody GRATIS i to dożywotnio(wielopokoleniowo)!!!.

Przy zakupach CZTEROLETNIEGO samochodu średniej klasy zamiast NOWEGO powstają dodatkowe oszczędności w wysokości ok. 50.000PLN. Wymiany samochodów są dokonywane dożywotnio i to wielopokoleniowo!!!.

Przy zakupach OŚMIOLETNIEGO samochodu średniej klasy zamiast NOWEGO powstają dodatkowe oszczędności w wysokości ok. 75.000PLN. Wymiany samochodów są dokonywane dożywotnio i to wielopokoleniowo!!!.

Górna granica Kd opłacalności inwestycji dla podanego przykładu 8km od granicy miasta Wrocław wynosi dla:

DOMU TRADACYJNEGO Kd = ok.13.500zł/m2,
DOMU GOTOWEGO Kd = ok.16.500zł/m2

Jeżeli faktycznie nowe mieszkania podrożeją o 3,50%, ja przyjąłem 2,09% rocznie, to wtedy budowa DOMU może być jeszcze bardziej opłacalna.

Jest to analiza opłacalności alternatyw inwestycyjnych z punktu widzenia OSOBÓB FIZYCZNYCH np.: rodzina - państwo Kowalscy dojeżdżający codziennie do Wrocławia (odpowiednia zdolność kredytowa lub, -i zasoby majątkowe, muszą być spełnione).

Oczywiście jest ona skierowana do tej części rynku, na którą ten wariant stać!!!.
Pewne odchylenia cen gruntów w dół, a szczególnie w górę są możliwe tam, gdzie praktycznie nie występuje rynku ze względu na brak lub niewielką ilość ofert rynkowych w stosunku do potencjalnego popytu lub są wyjątkowo atrakcyjne ze względu na swoje atrybuty.

Część osób fizycznych skorzysta jeszcze dodatkowo z różnicy kosztów Kapitału tj:
DOPŁATA do odsetek kosztu kredytu hipotecznego przez 8lat

Podstawa prawna: ustawa z dnia 8.09.2006 r. o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania (Dz. U. nr 183, poz. 1354).


WIBOR 3M wynosi obecnie 5.60%.
Stopa referencyjna (po dodaniu 2 punktów procentowych) wyniesie 7,60%.
Dopłaty finansowane z budżetu państwa pokryją oprocentowanie w wysokości 3,80%.

Przy kredycie oprocentowanym wg stawki WIBOR 3M + marża 1 punkt procentowy (tj. obecnie 6,60%) KREDYTOBIRCA PŁACIĆ BĘDIE TYLKO ok. 2,80% ODSETEK!!!(na dzień dzisiejszy)
Cena rynkowa 1 mkw. mieszkania lub domu, kosztu budowy domu nie może przekroczyć wartości odtworzeniowej budynków, określanej co kwartał przez GUS. Przykładowo, aktualny wskaźnik dla Warszawy wynosi 4877 zł/m2, Krakowa - 2987zł/m2, a WROCŁAWIA - 2890 zł/m2.
Województwo Dolnośląskie, okolice WROCŁAWIA- 2433zł/m2,

Ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania nie sprawdzi się jako wsparcie w kupowaniu mieszkań, ale pomoże sfinansować niejedną budowę domu w Polsce.

Oszczędności dla Inwestor z Wrocławia, Przykład
DOM 120m2:

Po poprawce parametrem 1,3(nowelizacja ustawy) odpowiednio:

1.Maksymalna Wartość kredytu na zasadach preferencyjnych na pokrycia kosztów budowy DOMU o pow. użytkowej 120m2
(120/140)x70m2x1,3x2890zł/m2=225.420zł

2. Oszczędności odsetkowe:
3,80%(dopłata do odsetek)x225.420=ok. 8.566 zł w pierwszym roku,
przez osiem lat 8x8.566zł = 68.527zł,. Przyjąć można jako przybliżoną np. 42.000-60.000zł oszczędności w okresie 8 lat. Wynika to z tego, iż spłacając kredyt spłacamy również kapitał w zależności od wariantu spłaty raty i horyzontu czasowego kredytu wysokości odsetek różnią się. I o tyle oprócz moich obliczeń dodatkowo DOM jest tańszy od MIESZKANIA ze względu na sposób finansowania. Dotyczy to osób mogących skorzystać z tego.


Ustawa o finansowym wsparciu rodzin w nabywaniu własnego mieszkania nie sprawdzi się jako wsparcie w kupowaniu mieszkań, ale pomoże sfinansować niejedną budowę domu w Polsce.

Źródło: opracowanie własne Inwestor
P.S. Ceny podano z VAT

enzolorenzo
No ja sie bardzo bede przygladal jak ta infrastruktura bedzie sie rozwijala do 2012...
Oby jak najlepiej...
Szanse sa : 50/50 ;)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki