Na wybrzeżach Zatoki Meksykańskiej zlokalizowanych jest wiele rafinerii, które łącznie dysponują około jednej trzeciej amerykańskiego potencjału produkcyjnego. W tym regionie znajdują się też amerykańskie i meksykańskie platformy wiertnicze. W 2005 huragan Katrina doprowadził do wstrzymania pracy w tych zakładach, co wywołało silny wzrost cen paliw i ropy.
Obecnie w regionie środkowego Atlantyku rozwija się tropikalny cyklon Bertha, który wieje już z prędkością 190 km/h. Mimo że huragan ten otrzymał trzeci stopień zagrożenia, to według meteorologów nie powinien on zagrozić instalacjom naftowym.
Większego wpływu na cenę ropy nie miały także informacje z Meksyku, gdzie tamtejszy monopolista naftowy poinformował o znacznym zmniejszeniu dostaw ropy do USA. Przyczyną jest coraz mniejsza produkcja na jednym z większych meksykańskich pól naftowych.
Mimo tych informacji o godzinie 9:30 baryłka ropy Brent osiągnęła cenę 141,32$ za baryłkę i była o 87 centów tańsza niż w poniedziałek. Baryłka surowca gatunku Light Crude kosztowała 141,80$, po wzroście o 80 centów.
K.K.



























































