REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rostowski bierze pod lupę ministrów

2010-03-11 05:01
publikacja
2010-03-11 05:01
11.03. Warszawa (PAP/Media) - Ministerstwo Finansów dało wszystkim urzędom 10 dni na wypełnienie szczegółowej ankiety i udowodnienie rządowi, że każda złotówka z 301 mld zł wydatków budżetowych na swoje uzasadnienie - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Gazeta zauważa, że nigdy dotąd żaden z rządów nie przeprowadził tak obszernego audytu. A już na pewno nie w tak ekspresowym tempie. Zalecenia, jak wypełniać ankietę są rygorystyczne. Resort chce szczegółowo wiedzieć, skąd wynikają wydatki i na jakiej podstawie poszczególne instytucje planują ich wzrost. Gra idzie o co najmniej 12 mld zł, bo tyle ma dać do 2012 r. wprowadzenie reguły ograniczającej wydatki budżetowe.

Każdy elastyczny wydatek, który rósł bez uzasadnienia, może być więc skreślony w przyszłym budżecie. Żeby mieć pewność, iż informacje są pełne i nic nie umknie uwadze Jacka Rostowskiego, dysponenci budżetu dostali bardzo precyzyjne instrukcje, jak opisywać wydatki i mechanizm ich zwiększania. Jest to pierwsza próba określenia zadaniowości wydatków publicznych - czytamy w obszernej publikacji "Dziennika Gazety Prawnej". (PAP)

saw/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~Wyborca123
Poprzyj skutecznych polityków oni wprowadzą zmiany, nie kieruj się wyglądem i uprzedzeniami - wpisz w wyszukiwarkę Google "Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy", wyszukaj sondaż i zagłosuj.

Wyniki głosowania przez internatów są zupełnie inne od oficjalnie prezentowanych, już zagłosowało ponad 22032 Polaków i ciągle głosują.
Poprzyj skutecznych polityków oni wprowadzą zmiany, nie kieruj się wyglądem i uprzedzeniami - wpisz w wyszukiwarkę Google "Pierwszy Wolny Sondaż Wyborczy", wyszukaj sondaż i zagłosuj.

Wyniki głosowania przez internatów są zupełnie inne od oficjalnie prezentowanych, już zagłosowało ponad 22032 Polaków i ciągle głosują.

Drogi wyborco pamiętaj, jaka jest różnica pomiędzy obietnicą, a jej realizacją, czym się różni obiecanie pieniędzy od dania pieniędzy, czym odróżnia się mówienie od robienia.
~patriota
musi być duża lupa bo ma 8 wiceministrów i kilkunastu podsekretarzy stanu
a miało być tanie państwo.

„Gabinet Donalda Tuska liczy obecnie 20 ministrów, w tym 18 konstytucyjnych. Wiceministrów - to jest sekretarzy i podsekretarzy stanu - jest w nim 89. Gdyby zatem projekt miał wejść w życie, pracę stracić musiałoby
musi być duża lupa bo ma 8 wiceministrów i kilkunastu podsekretarzy stanu
a miało być tanie państwo.

„Gabinet Donalda Tuska liczy obecnie 20 ministrów, w tym 18 konstytucyjnych. Wiceministrów - to jest sekretarzy i podsekretarzy stanu - jest w nim 89. Gdyby zatem projekt miał wejść w życie, pracę stracić musiałoby co najmniej 39 podsekretarzy. W sumie 118 osób zajmuje najwyższe stanowiska w gabinecie Donalda Tuska - czyli zasiada na fotelach ministrów i wiceministrów.
Dla porównania: w ponad 60-milionowej Francji jest 15 ministerstw, a w nich 15 ministrów, 17 sekretarzy stanu i ani jednego podsekretarza. Tymczasem u nas w samym Ministerstwie Infrastruktury wiceministrów jest 9, w resorcie finansów i MSZ - po 8, w resorcie Skarbu Państwa - 6.
W gabinetach politycznych ministrów pracę ma dzisiaj 100 osób, czyli o 60 za dużo w stosunku do założeń zawartych w projekcie.
W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów samych tylko sekretarzy stanu jest dziewięciu, co jest rekordem w dziejach III RP. A jeszcze niedawno tej rangi urzędników w kancelarii Tuska było 11! Afera hazardowa "zdmuchnęła" bowiem Sławomira Nowaka i Rafała Grupińskiego.
Przypomnijmy, że kancelarię poprzedniego premiera - Jarosława Kaczyńskiego - Donald Tusk nazywał "bizantyńskim dworem". Zatrudnienie miało w niej jednak mniej sekretarzy stanu, bo ośmiu. Dla porównania: w kancelarii Leszka Millera i Marka Belki było czterech sekretarzy i trzech podsekretarzy. U Jerzego Buzka - po reformie kancelarii - pracowało 2 sekretarzy i 4 podsekretarzy. A i wtedy poważnie narzekano na nadmiar wiceministrów.
Do obecnego szefa rządu należy też rekordowo duża liczba osób zatrudnionych w gabinecie politycznym w jego kancelarii. Obecnie jest to 30-osobowa grupa. „
Pisze „Dzienniki Polski”
infinum
No no, to już drugi (po artykule w międzynarodowej prasie) krok Pana Vincenta w dobrym kierunku.

Czyżby faktycznie udało mu się przekonać Pana Tuska, że najwyższy czas zacząć oszczędzać także na szczeblu państwowym?

Jeśli tak, to warto by trzymać kciuki za powodzenie tej akcji, bo w przeciwnym razie za kilka lat będziemy
No no, to już drugi (po artykule w międzynarodowej prasie) krok Pana Vincenta w dobrym kierunku.

Czyżby faktycznie udało mu się przekonać Pana Tuska, że najwyższy czas zacząć oszczędzać także na szczeblu państwowym?

Jeśli tak, to warto by trzymać kciuki za powodzenie tej akcji, bo w przeciwnym razie za kilka lat będziemy mieli jak w Grecji.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki