REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rostowski: Podwyżka podatków to plan awaryjny

2009-07-09 00:02
publikacja
2009-07-09 00:02
Dodaj Bankier.pl w Google
09.07. Warszawa (PAP/Media) - Rząd przygotuje plan stopniowego podnoszenia podatków, gdyby było to potrzebne dla ratowania finansów publicznych; użyje go jednak tylko w sytuacji awaryjnej - oświadczył minister finansów Jacek Rostowski w wywiadzie udzielonym "Gazecie Prawnej".

Finansowe bezpieczeństwo Polski wymaga określenia ścieżki wyjścia z nadmiernego zadłużenia państwa, przekonuje minister. Uspokaja, że jeśli tylko okaże się, że wzrost gospodarczy jest szybszy, lub jeśli dzięki systemowym zmianom w wydatkach państwa uda się uzyskać znaczne oszczędności, to będzie można zrezygnować z pewnej części lub całości ewentualnych podwyżek podatków.

Minister odniósł się także do zarzutów dotyczących drenażu spółek Skarbu Państwa z pieniędzy, które te mogłyby przeznaczyć na iwestycje. Rostowski powiedział, że firmy państwowe muszą być przygotowane na wypłatę dywidendy właścicielowi. Spółki Skarbu Państwa nie istnieją same dla siebie; istnieją dla właściciela, podkreśla szef resortu finansów. (PAP)

mp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~KAPO
ZDANIEM PEZETPEROWCA Z DYPLOMEM PEERELOWSKIM balcerowicza
cyt.
polskie władze muszą być świadome ewentualnych kosztów dodatkowego zadłużenia. Zauważył, że określenie "cięcie wydatków" jest nietrafne, bowiem ciąć można to, co się ma, a my tych pieniędzy nie mamy i musielibyśmy je pożyczać przy coraz wyższych odsetkach.
ZDANIEM PEZETPEROWCA Z DYPLOMEM PEERELOWSKIM balcerowicza
cyt.
polskie władze muszą być świadome ewentualnych kosztów dodatkowego zadłużenia. Zauważył, że określenie "cięcie wydatków" jest nietrafne, bowiem ciąć można to, co się ma, a my tych pieniędzy nie mamy i musielibyśmy je pożyczać przy coraz wyższych odsetkach. W ten sposób Polska poszłaby w kierunku pułapki, tak jak to ma miejsce na Węgrzech.
~Jan
A jaki jest plan podstawowy?
~trez
To ja już nic nie rozumiem.

Podwyżka jako plan awaryjny? To chyba za mocny środek, biorąc pod uwagę że gospodarka wyrabia 120% normy, cud goni cud a kryzysu u nas nie ma...

Może podwyżka podatków ma powstrzymać zastraszające bogacenie się społeczeństwa? W końcu jeszcze trochę i każdego będzie stać na 15-letni samochód,
To ja już nic nie rozumiem.

Podwyżka jako plan awaryjny? To chyba za mocny środek, biorąc pod uwagę że gospodarka wyrabia 120% normy, cud goni cud a kryzysu u nas nie ma...

Może podwyżka podatków ma powstrzymać zastraszające bogacenie się społeczeństwa? W końcu jeszcze trochę i każdego będzie stać na 15-letni samochód, a to przecież niezdrowo i nieekologicznie. Lepiej niech ludzie piechotą chodzą.

Wiadomo - pieniądze szczęścia nie dają.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki