Dziennik Washington Post napisał, że w czasach licealnych Mitt Romney nie tolerował odmienności innych chłopców. Gdy w szkole pojawił się uczeń z farbowanymi blond włosami, Romney wraz z kolegami schwytał i obezwładnił go a następnie nożyczkami ściął mu grzywkę. Poniżał też ucznia,
którego podejrzewał o homoseksualizm. Mitt Romney twierdzi, że nie pamięta opisanych w prasie incydentów ale nie zaprzecza oskarżeniom. W czasach licealnych zrobiłem trochę głupich rzeczy i jeśli ktoś poczuł się urażony albo zraniony to przepraszam.
Incydent sprzed prawie 50 lat nie miałby wielkiego znaczenia, gdyby nie fakt, że wpisuje się on w niekorzystny wizerunek Mitta Romneya - człowieka, który nie liczy się z innymi a nawet jest okrutny. Już wcześniej amerykańskie media ujawniły, że przez 10 godzin wiózł na dachu samochodu swego psa zamkniętego w klatce. Romney mówił też publicznie, że lubi wyrzucać ludzi z pracy.
Informacyjna Agencja Radiowa / IAR / Marek Wałkuski / Waszyngton
Źródło:IAR




























































