REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rodzina na Swoim: ostatni taki kwartał

2010-03-12 16:00
publikacja
2010-03-12 16:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Od kwietnia może być trudniej o kredyt w programie Rodzina na Swoim, oczekiwane są bowiem spadki limitów cen mieszkań objętych dopłatami. Wniosek o kredyt warto więc złożyć jeszcze przed końcem marca. To nic nie kosztuje.


Rekordowo wysokie limity cen mieszkań objętych Rodziną na Swoim oraz spadku cen nieruchomości na rynku sprawiły, że w 2009 roku w programie rządowych dopłat udzielono kredytów na łączną kwotę prawie 5,5 mld zł. Wszystko przez specyfikę wskaźników wartości odtworzeniowej budynków, ustalanych przez Główny Urząd Statystyczny (to one decydują o limitach cen), które za rynkiem podążają z mniej więcej dwuletnim opóźnieniem. Na przełomie 2007 i 2008 rynek mieszkaniowy się załamał i ceny zaczęły spadać, tymczasem wskaźniki cen obowiązujących w programie rosły. Dopiero teraz zaczną na nie wpływać spadki cen sprzed dwóch lat.

 

Jeszcze rok temu na liście banków współpracujących z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, opiekującym się programem, było tylko sześć instytucji. W samym pierwszym kwartale bieżącego roku poszerzyła się o kolejne cztery – ostatnio Bank Millennium i BNP Paribas Fortis – i liczy teraz 19 instytucji.

Wakacje na giełdzie

 

Uwzględniając cross-sell (czyli sprzedaż wiązaną – klient godzi się na kilka innych produktów bankowych i w zamian za to dostaje atrakcyjniejszy kredyt) najniższą marżę rodzinie 2+1 mającej 25 proc. wkładu własnego na mieszkanie o wartości 300 tys., zaoferować może Gospodarczy Bank Wielkopolski – 1,45. Taka stawka to obecnie na polskim rynku rzadkość i atrakcyjności nie odbiera jej dość wysoka prowizja (2-2,5 proc.), podczas gdy na szerokim rynku możliwe jest pozyskanie kredytu RnS w ogóle bez prowizji. Trzeba jednak przy tym pamiętać, że GBW jest instytucją stosunkowo niewielką, z dużych banków niezłe oferty mają Allianz Bank (marża 1,8), Eurobank (1,88) i BNP Paribas Fortis (1,99).

 

Ogólne warunki kredytów w programie Rodzina na Swoim

Bank

Maksymalne LTV (z ubezp. niskiego wkładu)

Przedział marż (min. i maks.)

Prowizja (min. i maks.)

Alior Bank

100%

1,5 - 2,5

0 - 5%

Allianz Bank

102%

2,1 lub 2,7

2%

Bank BPH

80%

5,15 - 7,25

2%

Bank Millennium

100%

1,8 - 2,9

1%

Bank Pocztowy

100%

1,9 - 2,9

0 - 2,5%

BGŻ

100%

1,9 - 3,2

2 - 4,5%

BNP Paribas Fortis

100%

1,95 - 3,6

0 - 3%

Bank BPS

80%

2,5

2,50%

BZ WBK

80%

2*

4%

Citi Handlowy

90%

1,1 - 3,5

0%**

Eurobank

100%

1,8 - 3,6

2%

Gospodarczy Bank Wielkopolski

100%

1,45 - 2,45

2 - 2,5%

Getin Noble Bank

100%

1,95 - 5,95

0%

Lukas Bank

100%

1,6 - 4

0%**

Mazowiecki Bank Regionalny

bank odmówił udzielenia informacji

MultiBank

110%

2 lub 4

0 - 4%

Pekao

100%

od 2,25

1 lub 1,5%

Pekao BH

100%

2,5 lub 2,7

2,50%

PKO BP

100%

2,2 - 4,35

0 - 3,5%

 

*Po 8 latach marża wzrasta do 2,5; ** promocja. Źródło: Open Finance.

 

Ofertę standardową (bez sprzedaży wiązanej) z marżą poniżej 2,5 proc. mają dla modelowej rodziny 2+1 Alior Bank (2,1), Allianz Bank (2,4), Bank Millennium (2,2), Eurobank (2,35), Gospodarczy Bank Wielkopolski (2,45) oraz BNP Paribas Fortis (2,49). Najwyższe standardowe marże są w Banku BPH (5,75) i MultiBanku (4,0). Jeden punkt procentowy różnicy w marży to około 250-300 zł niższa miesięczna rata, w skali roku to już kilka tysięcy złotych oszczędności, co dla wielu klientów jest kwotą nie do pogardzenia.

 

Osoba nieposiadająca wkładu własnego ma trudniejszą sytuację. W czterech bankach biorących udział w programie trzeba mieć co najmniej 10 proc. (Citi Handlowy) lub 20 proc. (Bank BPH, Bank BPS i Bank Zachodni BWK). Pozostałe deklarują możliwość pożyczenia 100 proc. wartości nieruchomości, a nawet więcej, pod warunkiem, że nadwyżka ta zostanie przeznaczona na prowizje i inne opłaty (tak jest m.in. w Allianz Banku).

 

Rodzina na Swoim święciła triumfy w 2009 roku, wartość kredytów z dopłatami wyniosła blisko 5,5 mld zł (udzielono prawie 31 tys. takich kredytów), podczas gdy w dwóch poprzednich latach było to łącznie 1,3 mld złotych. Spadek limitów cenowych zapewne przystopuje ten wzrost, bo znacznie zawęzi się pole manewru osób zainteresowanych programem i w wielu miastach zepchnie chętnych do peryferyjnych dzielnic. Jeśli ktoś chce załapać się na limity z pierwszego kwartału, warto jeszcze przed końcem marca złożyć wniosek kredytowy, bo to właśnie data jego złożenia się liczy. A gdyby limity jednak nie spadły, zawsze można praktycznie bez kosztów zrezygnować.



Marcin Krasoń / Open Finance
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~~m
To oczywiste że intencją autora artykułu jest to, aby czytelnik chciał kupić mieszkanie, bo TYLKO na tym łopen-fajans zarabia. Pamiętając o tym fakcie inaczej się czyta takie artykuły...
~cc
no jak mnie to cieszy. Dla mnie limity mogą spaść najlepiej o 99% bo tylko w taki sposób będziemy stopniowo zmierzali ku normalności.... Niestety dojście do normalności w polskich warunach musi troche potrwać. Sposób ustalania tych limitów jest na tyle niezrozumiały, że przy tak silnym "wsparciu" wojewodów przez lobby deweloperów no jak mnie to cieszy. Dla mnie limity mogą spaść najlepiej o 99% bo tylko w taki sposób będziemy stopniowo zmierzali ku normalności.... Niestety dojście do normalności w polskich warunach musi troche potrwać. Sposób ustalania tych limitów jest na tyle niezrozumiały, że przy tak silnym "wsparciu" wojewodów przez lobby deweloperów te spadki jeśli będą to niestety raczej kosmetyczne.

Powiązane: Rodzina na swoim

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki