Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi

2009-10-19 14:32 Źródło: Przegląd Finansowy

Robert Krool: Postęp oznacza lepsze, a nie nowe


O postępie możemy rozmawiać, gdy się posprząta. A każde spowolnienie tempa wzrostu, sprzyja sprzątaniu. Warto posprzątać po bałaganie hossy, która spowodowała bałagan w umysłach decydentów. Warto posprzątać po krzykliwych liderach okresu hossy, którzy pozostawili trupy inwestycyjne w szafach; rzesze źle zatrudnionych, roszczeniowych i słabo rozumujących  pracowników oraz cmentarze biznesowych wtop pod dywanem. Warto też zastanowić się nad sobą i nad tym co dalej? Bo jeśli ty nie wiesz dokąd zmierzasz, to każda droga zaprowadzi cię donikąd…


Oto i garść przemyśleń spisanych jeszcze na gorąco, po 3,5 miesięcznym urlopie – wiem, wiem niektórzy już mnie potępili za brak aktualizacji na stronach autorskich, co było elegancką przykrywką na wściekłość za moje nieprzyzwoicie długie wakacje. Przyjąłem. Okazuje skruchę! Przepraszam.

Naturalnie mój cykl prezentowania młodych wiekiem liderów z pomysłem na siebie, czy podczas kryzysu, czy hossy trwa i po minionych dwóch przykładach Piotra Dziury z Noble Banku i Piotra Żabskiego z Santander Consumer Bank Polska, nadszedł czas na zmianę branży, co by nudno nie było. Wszystkie Panie, które po drugim odcinku napisały, że samych samców zapraszam, chciałem uspokoić i zapewnić, że seria kobieca, zacznie się po 7 odcinku (obecny to 3-ci), czyli gdzieś z pierwszym kwartałem roku 2010. Dziś, po zajęciu się wiodącym tematem, chcę zwrócić uwagę na młodego lidera z branży suplementów zdrowotnych, Marcina Maciąga.

Ab love principium:
zdaniem moich klientów, moim skromnym oraz rozmówców  (poniżej) o rzeczywistym kryzysie finansowym można mówić w odniesieniu do tych krajów, gdzie faktycznie nastąpiły bardzo ostre napięcia w funkcjonowaniu systemu bankowego/finansowego. Cytując tu dr. Krysztofa Szymańskiego wiceprezesa NDI SA: można tę ostrość zmierzyć np. skalą lub kwotą interwencji władz w ratowanie czołowych instytucji finansowych. W tym sensie kryzys wystąpił w USA, UK, krajach Beneluxu czy w Niemczech, natomiast w takim rozumieniu zupełnie nie ma go w Polsce, gdzie nie trzeba było wydać ani złotówki na ratowanie jakiegokolwiek banku. U nas można mówić o „kryzysie” na zasadzie rykoszetu, a więc o pogorszeniu cyklu kredytowego w wyniku osłabienia globalnej koniunktury oraz przeniesienia do polskich banków restrykcyjnych impulsów polityki kredytowej i generalnie strategii z ich zagranicznych central. Jeśli więc osią wypowiedzi ma być „prawdziwy” kryzys, to wypowiedzi osób z jakimi rozmawiałem - będą się odnosić znacznie bardziej do zagranicy niż do Polski. No chyba, że mówimy o kryzysie zaufania pomiędzy instytucjami albo o kryzysie w temacie „wybrzydzania przez klientów” znaczy już nie wybrzydzają; grzecznie stoją w kolejkach; ryzyko znowu ma coś do powiedzenia na głos i jest ważne; a marże szybują w kierunku właściwym i do poziomu z jakiego potem będzie można znowu schodzić – z punktu widzenia dochodowości, zyskowności, etc. banki mają hossę… bo znów jest dla nich normalnie, znaczy dzielą, rządzą i zarabiają!

„Potrafię obliczyć ruch ciał niebieskich, ale nie ludzkie szaleństwo”
- Isaak Newton, po stratach inwestycyjnych w akcje Kompanii Mórz Południowych, rok 1720

* * *
 
Przeczytaj całość! Pobierz Przegląd Finansowy.
 
Robert Krool




Komentarze do artykułu
Robert Krool: Postęp oznacza lepsze, a nie nowe Autor: ~hp 8   2009-11-01 16:46
długie to to, może potnijcie nastepnym razem na czesci, bedzie lepiej sie czytac. za niektore refleksje - szacun! pozdrawia gpw
Robert Krool: Postęp oznacza lepsze, a nie nowe Autor: ~krakowiak   2009-10-28 14:31
popieram propozycje o stworzeniu analogii do 196 kk - o obrażaniu ludzkiej inteligencji - brawo dla autora!

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: