Prezes PERN stracił swoją funkcję zaledwie 8 miesięcy po wygraniu konkurs na to stanowisko.
„Rzeczpospolita” ubolewa, że odwołano prezesów wyłonionych w konkursach, a powołano „nominatów” Ministra Skarbu.
Wezmę teraz w obronę Ministra, bo jak organizował „konkursy” to pisałem, że są one bez sensu. Dziś Minister twierdzi, że musi mieć do prezesów zaufanie. Zwłaszcza w przypadku spółek mających znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego państwa. Święta prawda. A do takich prezesów co wygrali jakiś konkurs, zaufania mieć nie można. Przede wszystkim nie wiadomo dlaczego ten „konkurs” w ogóle wygrali – więc jak można im ufać.






























































