Każda decyzja organu administracyjnego może być wadliwa lub nieważna, jeśli została wydana niezgodnie z prawem. A każde działanie na niekorzyść podatnika otwiera mu drogę do złożenia wniosku o odszkodowanie - najpierw u organu wydającego decyzję, a następnie w sądzie - czytamy w "Pulsie Biznesu".
Ustawodawca jednak przesadził, ustalając 30-dniowy termin na złożenie pozwu. Choć znowelizowano kodeks cywilny, zasada ta obowiązywała względem decyzji wydanych sprzed 1 września 2004 r. Odczuli to na własnej skórze dwaj bracia, po których stronie stanął Trybunał Konstytucyjny i nakazał dodatkowe przedłużenie terminu.
Bracia wiele lat temu odzyskali znacjonalizowaną cegielnię ojca i zażądali odszkodowania za tą bezprawną czynność nacjonalizację. Pozew odrzucono w związku ze wspomnianym 30-dniowym terminem. Dopiero sąd apelacyjny przeanalizował sprawę przez pryzmat zgodności z konstytucją i stwierdził, że gdyby szkoda wynikła z winy kogoś innego niż skarb państwa, zastosowanie miałby trzyletni termin dochodzenia odszkodowania.
Trybunał Kostytucyjny zgodził się z tą interpretacją i stwierdził naruszenie konstytucyjnej zasady równości. Podmioty posiadające te same cechy nie mogą być traktowane odmiennie; tą cechą jest poniesienie szkody. Niniejszym szkoda wywołana decyzją administracyjną umożliwia żądanie rekompensaty nawet po przekroczeniu 30-dniowego terminu (sygn. TK P 18/04).
(na podst.: Joanna Barańska/Puls Biznesu)
Rekompensata za złe decyzje administracyjne
2005-09-30 08:25
publikacja
2005-09-30 08:25
2005-09-30 08:25






















































