REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Program Samoobrony: Lepsza inflacja niż bezrobocie

2004-05-06 05:59
publikacja
2004-05-06 05:59
Z Kazimierzem Zdunowskim, przewodniczącym zespołu ekspertów Klubu Parlamentarnego Samoobrony, rozmawia Janusz Grobicki.

Jakie są założenia polityki pieniężnej Samoobrony?

Proponujemy przeniesienie 80 proc. rezerwy dewizowej, czyli 28 mld USD (110 mld zł), z zagranicznych banków do Polski i ulokowanie jej w państwowym Banku Gospodarstwa Krajowego. Środki te w postaci papierów dewizowych, pieniędzy dewizowych i złota utrzymywane są w bankach zagranicznych głownie jako tzw. bezpieczne lokaty długoterminowe o bardzo niskim oprocentowaniu. Polska jest członkiem NATO, a od 1 maja br. będzie członkiem UE. Jesteśmy krajem bezpiecznym, więc nie widzimy powodu, dla którego naszych lokat dewizowych nie można umieścić w kraju. Depozyty rezerw dewizowych w BGK mogą stanowić podstawę dla szerokiej akcji kredytowej i poręczeń dla jednostek samorządu terytorialnego na inwestycje infrastrukturalne współfinansowane ze środków UE. W ten sposób wyeliminujemy brak dostępu jednostek samorządu terytorialnego do niskoprocentowych źródeł prefinansowania inwestycji. Zdolność finansowa BGK, według naszej propozycji, wyniesie 40 mld zł na nowo rozpoczynane inwestycje rocznie. To klucz do odpowiedzi na pytanie: czy będziemy beneficjentem, czy płatnikiem netto do UE.

Czy te rezerwy, o których myśli Samoobrona, to pieniądze wirtualne czy rzeczywiste?

Mówiąc o rezerwie dewizowej mówimy o konkretnych ilościach i wartościach złota dewizowego, pieniędzy i papierów dewizowych ulokowanych w konkretnych bankach i na konkretnych warunkach. Natomiast czymś zupełnie innym jest rezerwa rewaluacyjna (rezerwa na ryzyko kursowe). Gdyby jej nie tworzono, w NBP występowałby zysk w jej równowartości, ponieważ jeden dolar zakupiony kilka lat temu po 95 gr jest wart obecnie około 3,85 zł. Różnica 2,90 zł to jest zysk NBP ukryty pod postacią rezerwy rewaluacyjnej. My nie kwestionujemy potrzeby utrzymywania pewnej, rozsądnej i adekwatnej rezerwy na ryzyko kursowe, ale nie w takiej wysokości i dlatego proponujemy jej rozwiązanie w wysokości 60 proc. Opór przed tym wynika z brutalnej gry interesów.

Chłopcy od Balcerowicza bawią się zabawkami należącymi do budżetu państwa. Robią to bezkarnie, a rząd i większość parlamentarna nie ma siły ani woli, aby przerwać ten „bal świętych krów”. Każda próba odebrania z NBP budżetowych pieniędzy kończy się wrzaskiem w mediach, w sukurs przychodzą im „autorytety”, a minister finansów udaje, że nie widzi, iż brutalnie, bezwstydnie i bezkarnie łamana jest ustawa o rachunkowości. Proponujemy rozwiązać 60 proc. rezerwy rewaluacyjnej, co stanowi około 20 mld zł. NBP powinien tę kwotę wypłacić budżetowi państwa jako wpłatę z zysku. Następnie minister skarbu powinien otrzymaną sumę pieniędzy ulokować w BGK jako depozyt, który ma służyć za podstawę do rozwinięcia akcji kredytowej dla małych i średnich przedsiębiorstw. Nie wystarczy powiedzieć, że życzymy sobie w kraju, w pierwszym roku realizacji programu Samoobrony, wskaźnika 6 proc. tempa wzrostu PKB, a w następnych latach od 7 do 9 proc. Dla takiego tempa wzrostu trzeba stworzyć warunki, zbudować odpowiedni mechanizm.

Dlatego chcemy zlikwidować bariery w dostępie samorządów do środków na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE. A z drugiej strony tworzenie popytu, tworzenie ssania na dostawy robót budowlano-montażowych, dostawy maszyn i urządzeń, dostawy materiałów i usług. Wzrostowi popytu i to popyu szczególnego rodzaju, bo mającego charakter inwestycyjny, powinien towarzyszyć wzrost podaży. Podaż „dostaw inwestycyjnych” mogą zrealizować małe i średnie przedsiębiorstwa krajowe, jednakże w tym celu powinny otrzymać wsparcie w postaci dostępu do taniego kredytu inwestycyjnego i obrotowego. Temu celowi ma służyć akcja kredytowa BGK.

Więcej w kwietniowym numerze „Finansisty”
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Wielki bank ma złe wieści dla posiadaczy złota
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki