Problemy z odszkodowaniami za zarysowane auta

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Niektóre towarzystwa ubezpieczeń automatycznie odmawiają wypłaty odszkodowania z OC komunikacyjnego posiadaczom samochodów uszkodzonych przez wysiadającego z sąsiedniego auta pasażera – informuje Rzecznik Finansowy. Tymczasem są okoliczności, w których zadośćuczynienie się należy.

Chodzi przede wszystkim o zarysowania i wgniecenia drzwi pojazdów na parkingach. Co do zasady, jeśli nasze auto uszkodził kierowca, właściciel lub współwłaściciel sąsiedniego pojazdu, powinno przysługiwać nam odszkodowanie z jego OC komunikacyjnego. Podobnie, jeśli do zdarzenia doszło za sprawą pasażera, którym było dziecko właściciela lub kierowcy mające mniej niż 13 lat lub inna osoba, za którą ponoszą oni odpowiedzialność.

(yayfoto)

Więcej wątpliwości wiąże się z sytuacjami, kiedy do szkody doprowadził pasażer pojazdu nie będący jego kierowcą, właścicielem lub nie spełniający innych z ww. warunków. Rzecznik Finansowy odbiera zapytania i oficjalne wnioski o interwencję  w relacjach z ubezpieczycielem przy takich sprawach. Niektóre z firm, bez względu na szczegółowe okoliczności, odmawiają wypłaty odszkodowania.

Przepisy mówią, że odszkodowanie  z tytułu OC komunikacyjnego nie przysługuje, kiedy to zdarzenia doszło z wyłącznej winy, czyli zwykłej nieostrożności takiego pasażera. Wówczas poszkodowany może ubiegać się co najwyżej o rekompensatę z tytułu OC w życiu prywatnym sprawcy.

Prawo do odszkodowania z OC komunikacyjnego przysługuje jednak, jeżeli nie można mówić o wyłącznej winie pasażera. To znaczy wtedy, gdy do wyrządzenia szkody przyczynił się również kierowca sąsiedniego pojazdu. O takich okolicznościach mowa na przykład wtedy, gdy kierowca nie zastosował się do przepisów ruchu drogowego. Przykładowo auto, z którego wysiadał pasażer, było zaparkowane w niedozwolonym miejscu.

Poszkodowani ubiegający się o odszkodowanie z tytułu OC posiadacza zaparkowanego obok pojazdu powinni więc mieć na uwadze, czy jego kierowca nie dopuścił się jakiejś nieprawidłowości, która miała związek z wyrządzoną szkodą.

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
12 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
3 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
30 121 glos_rozsadku

Polacy jak my mamy stać się bogatym narodem skoro jeden Polak drugiemu rysuje auta tylko dlatego, że kogoś stać na droższe niż jego. Miałem nowe auto o wartości 70tys. przez rok, parkowałem zawsze dobrze i Polacy mi go zmasakrowali: 1 - ktoś walnął 2 krechy kluczem na masce 2 - ktoś mi kopniakiem przerysował zderzak pionowo 3 - ktoś mi urwał lusterko od strony chodnika. To było auto wypożyczone na rok, więc musiałem wszystko robić na ASO. Efekt: ubezpieczyciel za AC teraz chce 20 tysięcy złotych.
Tak samo kiedyś ktoś postawił nowiutką audicę na chodniku, ludzie już zaczęli dzwonić na policję... wystawili by mandat i odholowali, ale nie... musiał jakiś Polak podejść i walnąć kluczem krechę od przodu do tyłu auta. Mówię do nieg: "co ty robisz?" a on kipiąc z zazdrości: "to że on ma takie auto to nie znaczy, że ma tak parkować.".
Cebulaku! to że ktoś ma takie auto to nie znaczy, że możesz mu cebulą smarować.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 60 glos_rozsadku

Ty coś dał minusa, co Ci się nie podoba?! Sam rysujesz innym samochody?!

! Odpowiedz
2 1 (usunięty) odpowiada glos_rozsadku

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
35 19 mhm

„parkowałem zawsze dobrze i Polacy mi go zmasakrowali” — szczerze mówiąc trudno mi w to uwierzyć... ja wprawdzie nigdy nikomu samochodu nie porysowałem, ale są miejsca, w których katole regularnie parkują blokując chodnik i zmuszając pieszych do ryzykowania i chodzenia jezdnią, a policja na zgłoszenia nie reaguje, więc takie „masakrowanie” jakoś rozumiem...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 glos_rozsadku odpowiada mhm

napisałem jak jest. Zawsze oglądam z każdej strony auto i zawsze dobrze parkuje.

! Odpowiedz
2 5 glos_rozsadku odpowiada mhm

A NAWET jakbym źle zaparkował to dzwoni się na policję / straż miejską i wtedy oni stwierdzają czy faktycznie źle zaprkowane czy nie. Jeźli źle to na lawetę + mandat co oznacza jakieś 700zł kary

! Odpowiedz
1 5 rekin1986

Tak to jest jak się do użytku prywatnego kupuje samochody droższe niż za 3 średnie krajowe wypłaty czyli za ponad 9 tys zł

Ostatnio idę przez miasto i stoi gość na parkingu nowiutką BMW wyjeżdża gość z garażu przy bloku seicento i przejeżdża obok tego samochodu na przecierkę od lusterka do tylnych drzwi

Nie zatrzymał się nic zero reakcji tak jak by to zrobił na złość koszt naprawy otartego samochodu droższy niż tego co mu przytarł samochód

Jeszcze lepsze cebulactwo jest we Francji tam to jest prawdziwy hardcore zderzaki są po by się zderzać tam to jest dziki zachód tu wgniecione tam przytarte z tyłu zbite i nikt się nie przejmuje dzień jak co dzień

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl