Pierwsze miesiące 2009 roku przyniosły drastyczne pogorszenie jakości portfela kredytów mieszkaniowych w polskich bankach. Problem wynikał w głównej mierze z sytuacji panującej na rynku walutowym i z gwałtownego spadku wartości Złotego. Obecnie sytuacja na rynku walutowym nieco się uspokoiła. Same banki w ostatnich tygodniach coraz częściej łagodzą politykę oceny zdolności kredytowej, a w mediach możemy zaobserwować zwiększoną akcję reklamową produktów hipotecznych. Niestety, nie jest to na razie symptom trwałej poprawy na rynku kredytów mieszkaniowych i wcale nie oznacza, iż Polacy mają problem niespłacanych zobowiązań już za sobą.


Zgodnie z prognozami, przełom 2009 i 2010 roku może przynieść ponowne pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Logiczną jej konsekwencją będzie wzrost problemów finansowych społeczeństwa i w rezultacie wzrost portfela zagrożonych kredytów w bankach.
Aby zapobiec w przyszłości wspomnianym wyżej problemom, Komisja Nadzoru Finansowego pracuje nad wprowadzeniem rekomendacji „T”. Mimo iż projekt jest na etapie konsultacji w branży finansowej, największe kontrowersje budzi wymóg ograniczający poziom maksymalnego zadłużenia kredytobiorcy (wszystkich jego zobowiązań łącznie) do 50 % dochodu. Według szacunków Związku Banków Polskich, może to ograniczyć akcję kredytową w poszczególnych bankach od 20 % do aż 80 %. Czy regulacja okaże się przysłowiowym „panaceum”, czas to zweryfikuje. Ostateczny kształt rekomendacji poznamy w najbliższych tygodniach.
Piotr Krawczyński
Dom Kredytowy NOTUS






























































