2009-12-03 08:01 Źródło: Bankier.pl
Problem niespłacanych hipotek
Obecny kryzys finansowy spowodował, że lawinowo wzrosła liczba niespłacanych w terminie kredytów. Przejściowe problemy finansowe, spowodowane utratą pracy czy też nieterminową wypłatą wynagrodzenia przez pracodawcę powodują co prawda problemy z terminowym regulowaniem zobowiązań wobec banków, jednak problem ten dotyczy w większym stopniu kredytów konsumenckich niż hipotecznych – w końcu mieszkanie nadal pozostaje podstawowym dobrem w naszym kraju. Z drugiej strony, publikowane okresowo raporty dotyczące „złych długów” nie muszą w pełni odzwierciedlać sytuacji rynkowej - dłużnicy w przypadku utraty płynności finansowej starają się zawrzeć ugodę z bankiem, aby rozwiązać problem opóźnień w spłacie kredytów hipotecznych. Odrębną kwestią jest dobra wola banku.
Pierwsze miesiące 2009 roku przyniosły drastyczne pogorszenie jakości portfela kredytów mieszkaniowych w polskich bankach. Problem wynikał w głównej mierze z sytuacji panującej na rynku walutowym i z gwałtownego spadku wartości Złotego. Obecnie sytuacja na rynku walutowym nieco się uspokoiła. Same banki w ostatnich tygodniach coraz częściej łagodzą politykę oceny zdolności kredytowej, a w mediach możemy zaobserwować zwiększoną akcję reklamową produktów hipotecznych. Niestety, nie jest to na razie symptom trwałej poprawy na rynku kredytów mieszkaniowych i wcale nie oznacza, iż Polacy mają problem niespłacanych zobowiązań już za sobą.
Zagrożone kredyty mieszkaniowe


Źródło: NBP, dane w tys.
Zgodnie z prognozami, przełom 2009 i 2010 roku może przynieść ponowne pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Logiczną jej konsekwencją będzie wzrost problemów finansowych społeczeństwa i w rezultacie wzrost portfela zagrożonych kredytów w bankach.
Aby zapobiec w przyszłości wspomnianym wyżej problemom, Komisja Nadzoru Finansowego pracuje nad wprowadzeniem rekomendacji „T”. Mimo iż projekt jest na etapie konsultacji w branży finansowej, największe kontrowersje budzi wymóg ograniczający poziom maksymalnego zadłużenia kredytobiorcy (wszystkich jego zobowiązań łącznie) do 50 % dochodu. Według szacunków Związku Banków Polskich, może to ograniczyć akcję kredytową w poszczególnych bankach od 20 % do aż 80 %. Czy regulacja okaże się przysłowiowym „panaceum”, czas to zweryfikuje. Ostateczny kształt rekomendacji poznamy w najbliższych tygodniach.
Piotr Krawczyński
Dom Kredytowy NOTUS
Pierwsze miesiące 2009 roku przyniosły drastyczne pogorszenie jakości portfela kredytów mieszkaniowych w polskich bankach. Problem wynikał w głównej mierze z sytuacji panującej na rynku walutowym i z gwałtownego spadku wartości Złotego. Obecnie sytuacja na rynku walutowym nieco się uspokoiła. Same banki w ostatnich tygodniach coraz częściej łagodzą politykę oceny zdolności kredytowej, a w mediach możemy zaobserwować zwiększoną akcję reklamową produktów hipotecznych. Niestety, nie jest to na razie symptom trwałej poprawy na rynku kredytów mieszkaniowych i wcale nie oznacza, iż Polacy mają problem niespłacanych zobowiązań już za sobą.


Zgodnie z prognozami, przełom 2009 i 2010 roku może przynieść ponowne pogorszenie sytuacji na rynku pracy. Logiczną jej konsekwencją będzie wzrost problemów finansowych społeczeństwa i w rezultacie wzrost portfela zagrożonych kredytów w bankach.
Aby zapobiec w przyszłości wspomnianym wyżej problemom, Komisja Nadzoru Finansowego pracuje nad wprowadzeniem rekomendacji „T”. Mimo iż projekt jest na etapie konsultacji w branży finansowej, największe kontrowersje budzi wymóg ograniczający poziom maksymalnego zadłużenia kredytobiorcy (wszystkich jego zobowiązań łącznie) do 50 % dochodu. Według szacunków Związku Banków Polskich, może to ograniczyć akcję kredytową w poszczególnych bankach od 20 % do aż 80 %. Czy regulacja okaże się przysłowiowym „panaceum”, czas to zweryfikuje. Ostateczny kształt rekomendacji poznamy w najbliższych tygodniach.
Piotr Krawczyński
Dom Kredytowy NOTUS
- Re: Problem niespłacanych hipotek Autor: ~Fala 2009-12-03 10:16
- Hehe, a już myślałem że mówisz na poważnie w pierwszym zdaniu. Najsmutniejsze jest to że niektórzy "analitycy" rzeczywiście mogą dojść do takich wniosków. Pierwszy będzie pewnie Półtorak ;)
- Problem niespłacanych hipotek Autor: ~papu 2009-12-03 08:59
- To oczywiście dowodzi, że ceny mieszkań będą rosły :):):) Dlaczego, a bo dlatego, że Ci którzy mają problemy ze spłatą kredytu będą sprzedawali po wysokich cenach, aby spłacić bank i zarobić. Cieka (..)


Dodaj komentarz