Choć samo Biuro Ochrony Rządu na zakup planowało przeznaczyć 800 tysięcy złotych, to nadzorujący je resort spraw wewnętrznych dołożył jeszcze milion 200 tysięcy złotych. Za taką sumę można kupić samochód z najlepszym i najnowocześniejszym zabezpieczeniem antyterrorystycznym - podkreśla gazeta.
Jak dodaje "Dziennik", samo auto waży pięć ton i osiąga prędkość 100 kilometrów na godzinę w kilka sekund. Będzie wyposażone w system tlenowy, który pozwala przeżyć atak chemiczny lub biologiczny. Szyby składają się z kilku warstw, karoseria jest tak gruba, że jedne drzwi ważą 100 kilogramów. Pasażerowie nie muszą też bać się o to, że wybuchnie zbiornik paliwa, bowiem jest on zabezpieczony odporną stalą. Limuzyna będzie więc tak dobrze zabezpieczona, jak nowy cadillac Baracka Obamy - podkreśla gazeta. Prezydent USA ma jednak w samochodzie dodatkowe wyposażenie: rozpylacz gazu łzawiącego i specjalny pojemnik, w którym przewożona jest krew, na wypadek gdyby Obama został ranny.
Więcej szczegółów w "Dzienniku".
Dziennik/IAR adb/MagM
Źródło:IAR






























































