Aleksander Kwaśniewski przypomniał, że istniała ogromna dziura budżetowa, a ponadto mamy światowa dekoniunkturę. Prezydent podkreślił, że podpisał budżet racjonalny i stwarzający szansę dla przyspieszenia rozwoju. Ten trudny budżet jest budżetem nadziei - konkludował prezydent.
Premier Leszek Miller powiedział, że projekt budżetu pozostawiony przez poprzedni rząd musiał zostać odrzucony jako całkowicie nierealistyczny. W tej sytuacji ten rząd w krótkim czasie musiał opracować inny budżet - podkreślił premier. Także zdaniem Millera ten budżet powinien wnieść nadzieję do Polskich domów. Premier zapewnił, że podpisany dziś przez prezydenta budżet jest ważnym impulsem rozwojowym i umożliwi Polsce powrót na ścieżkę szybkiego rozwoju.
Zgodnie z ustawą, dochody państwa wyniosą 145 miliardów sto milionów złotych, a wydatki 185 miliardów sto milionów. Deficyt budżetowy ustalono na poziomie 40 miliardów, a ogólną rezerwę budżetową w wysokości 70 milionów złotych.
W budżecie zapisano, że przeciętnie w przyszłym roku emerytury i renty wzrosną o 6,9 procent, a emerytury i renty rolnicze o 6 procent. Przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej ma wzrosnąć o 0,2 procent.
Podwyżka akcyzy ma dotyczyć opodatkowania energii elektrycznej akcyzą 2 grosze za kilowatogodzinę. Utrzymuje się akcyzę na artykuły alkoholowe na poziomie z końca ubiegłego roku. Akcyza na paliwo ma wzrosnąć o 5 procent, a na wyroby tytoniowe o 2,6 procent.
Zmniejszone zostaną dotacje dla partii politycznych, czyli zwrot kosztów poniesionych z okazji wyborów parlamentarnych z 42 do 21 mln złotych oraz subwencje dla partii z 76 do 19 milionów złotych.
Zgodnie z ustawą, przyznano dodatkowe pieniądze na budowę metra oraz remonty wiaduktów w Warszawie w wysokości 35 milionów złotych. Nie ograniczono natomiast wydatków na budżet Instytutu Pamięci Narodowej o 3 miliony złotych, o co wnioskowali senatorowie.
Źródło:IAR
































































