Jak pisze dziennik Daniel Pawłowiec otrzymał nominację z rąk minister spraw zagranicznych Anny Fotygi. Został jednym z dwóch sekretarzy stanu w UKIE - najważniejszej instytucji odpowiedzialnej za koordynację współpracy z Unią Europejską. Do tej pory poseł LPR był ministrem w Kancelarii Premiera, gdzie ze strony swojej partii dbał o funkcjonowanie koalicji.
Politycy LPR twierdzą, że stanowisko sekretarza stanu w UKIE dla ich ugrupowania to element umowy koalicyjnej. Opozycja uważa natomiast, że to jeden z warunków, jaki Liga postawiła PiS-owi w zamian za poparcie Sławomira Skrzypka na szefa NBP.
W opinii posła Platformy Obywatelskiej Pawła Grasia ta nominacja jest wprost nieprawdopodobna. Jak podkreśla teraz wyraźnie widać, że w IV RP stanowiska ministerialne rozdaje się jak bułki a na kompetencje nikt już nie patrzy, i dodaje, że w III RP było to nie do pomyślenia. Więcej w Życiu Warszawy.
IAR/skw.
Źródło:IAR




























































