W czasie wakacji chcemy pomóc także tym kierowcom, którzy wyjeżdżają na urlop. Dlatego od wtorku oprócz cen paliw w dolnośląskich miastach drukować będziemy te z miejscowości leżących w drodze nad Bałtyk. Nie zapomnimy również o cenach przy południowej i zachodniej granicy Polski - to z myślą o tych, którzy urlop chcą spędzić we Włoszech, Chorwacji, Francji czy Hiszpanii i z Polski zamierzają wyjechać z pełnym bakiem.
Taka ściąga bardzo się przyda, bo według ekspertów w najbliższym czasie benzyna w naszym kraju tanieć nie będzie. Do piątku litr benzyny bezołowiowej 95 powinien kosztować od 4,63 do 4,7 zł. Trzeba liczyć się także z tym, że możemy trafić na stację, gdzie zażądają od nas za litr benzyny więcej niż 5 złotych.
Zanim zatankujemy, warto się zastanowić, gdzie to zrobić. Przede wszystkim trzeba odrzucić pogląd, że są tańsze i droższe regiony w Polsce. - Dokładnie badaliśmy ten problem - mówi Gabriela Kozan, analityk branżowego serwisu internetowego e-petrol.pl. - Okazało się, że nie ma tu prawidłowości. Przez pewien czas np. dość tanio można było kupić benzynę w województwie opolskim. Jednak szybko to się zmieniło.
Benzyna jest droższa w kurortach, takich jak Kołobrzeg, Szklarska Poręba czy Karpacz. W sezonie turystycznym właściciele stacji mają szansę więcej zarobić, a turysta na wakacjach mniej kontroluje wydatki. Jadąc w góry czy nad morze, warto więc zatankować pełen bak już na trasie. Pamiętajmy, że drożej zapłacimy na stacjach znanych marek, jak PKN Orlen. Takie stacje z reguły mają bogate zaplecze: bar, myjnię, itp. To zwiększa koszty, co musi się odbić na cenie benzyny. Tańszego paliwa powinniśmy szukać w mniejszych miejscowościach
POLSKA Gazeta Wrocławska
Ryszard Żabiński





























































