REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie auta na prąd mają podbić świat

2009-06-30 07:34
publikacja
2009-06-30 07:34
Dodaj Bankier.pl w Google
Firma Impact Automotive Technologies, mająca siedzibę w Pruszkowie pod Warszawą, rozpoczyna seryjną produkcję trójkołowego, dwumiejscowego pojazdu elektrycznego pod nazwą SAM. Pierwsze egzemplarze wyjadą z zakładu w sierpniu, ale już trwają na nie zapisy. Zainteresowani są, tyle że głównie w Europie Zachodniej. W Polsce fanów łączenia ekologii z motoryzacją zabija cena tego maleństwa.

SAM-y mają trafić na eksport, m.in. do klientów w Szwajcarii i Niemczech. Przyjmowanie zamówień od klientów w Polsce rozpocznie się już w sierpniu. Pojazd rozpędza się do 90 kilometrów na godzinę. Na jednym ładowaniu przejedzie do 100 kilometrów. Później trzeba go na 8–10 godzin podłączyć do zwykłego gniazdka elektrycznego. Kosztować będzie 60–70 tys. zł. Wysoką cenę mają jednak rekompensować niskie koszty eksploatacji i napraw. Za przejechanie 100 km zapłacimy bowiem jedynie ok. 3 zł. Bateria w aucie starcza na przejechanie 120 tys. km, po czym jej pojemność spada do ok. 80 proc. fabrycznie nowego akumulatora. Można na niej dalej jeździć, ale już z mniejszym zasięgiem. Zdaniem Mariusza Wnukiewicza, szefa działu marketingu Impact Automotive Technologies, auta elektryczne mają tę zaletę, że są praktycznie bezobsługowe. – Nie mają świec, paska rozrządu, sprzęgła czy wydechu, więc koszty serwisu są znacznie niższe niż w przypadku tradycyjnych samochodów z silnikiem spalinowym – wylicza korzyści Wnukiewicz. Ale SAM to niejedyne auto na prąd, jakie będzie dostępne w naszym kraju.

Jak ustalił dziennik „Polska”, już na początku przyszłego roku w Polsce będzie można kupić chińskie auto elektryczne BYD e6. – Właśnie przygotowywany jest certyfikat dopuszczający ten samochód do sprzedaży na terenie Unii Europejskiej – mówi Stanisław Pamuła, właściciel łódzkiej firmy Stampa, która chce sprzedawać ten model na indywidualne zamówienie. Można je składać za pośrednictwem strony Elektryczne-samochody.pl. – Ponieważ ciągle jest to produkt niszowy, chcemy odejść od tradycyjnego modelu sprzedaży w salonach – podkreśla Pamuła. Dzięki niższym kosztom auto zamawiane w ten sposób ma kosztować 80–90 tys. zł, czyli nieco mniej niż hybrydowa Toyota Prius (od 106 tys. zł).

Producent e6 deklaruje, że auto będzie w stanie przejechać 300–400 km na jednym ładowaniu i osiągać maksymalną prędkość 160 km/h. – To już „normalny” samochód, który z powodzeniem może być jedynym autem w rodzinie przeznaczonym do codziennego użytku zarówno w mieście, jak i na daleką trasę – tłumaczy Pamuła. Co więcej, nie odbywa się to kosztem osiągów, bo do setki BYD e6 przyspiesza w 8 sekund.

BYD e6 jest wyposażony w akumulatory najnowszej generacji działające w oparciu o jony żelaza. Są one ekologiczne, bo w całości ulegają utylizacji, a ich żywotność wynosi ponad pół miliona kilometrów, czyli cztery razy więcej niż produkowanego w Pruszkowie modelu SAM. Ładowane ze zwykłego domowego gniazda elektrycznego umożliwia osiągnięcie 50 proc. pojemności po 10 minutach.

Tomasz Dominiak

Źródło:
Tematy

Komentarze (11)

dodaj komentarz
~gugu
jestes typowym polakiem , tobie zawsze bedzie zle . Jestes z gatunku tych co chca zeby budowac w kraju autostrady ale nie chca zeby były koło nich , z drugiej strony jak ktos nie zbuduje koło nikt to im zle bo maja daleko zeby dojechac...Gadanie o szkodliwosci akumulatorów to taka sama brednia jak np mówienie ze smietnik na ulicy jestes typowym polakiem , tobie zawsze bedzie zle . Jestes z gatunku tych co chca zeby budowac w kraju autostrady ale nie chca zeby były koło nich , z drugiej strony jak ktos nie zbuduje koło nikt to im zle bo maja daleko zeby dojechac...Gadanie o szkodliwosci akumulatorów to taka sama brednia jak np mówienie ze smietnik na ulicy jest nie ekologiczny bo tam PRZECIEZ TYLE SMIECI! To co pytam?! Maja lezec na ulicy? Samochód konwencjonalny rozpyla spaliny do okoła obojetnie czy ma filtr czy nie . Energia z elektrowni tez moze byc ekologiczna tzn nie emitujaca szkodliwych substancji do szeroko pojetego otoczenia ( np elektrownie wiatrowe , wodne czy nawet atomowe twoje choryzonty to tylko weglowa dymiarnia?) Co do ogniw i ich szkodliwosci to powiem ze akumulator zas po zuzyciu separuje sie i poddaje recykilngowi ( słyszałes o czyms takim?) . Mówiac zwiezle jestes typowym polskim malkontentem . Przez takich jak ty w tym kraju jest skansen .
~npol
Malkontenctwo to cecha osob siejacych destrukcje. Typowy PIS-owiec
~michal_UPR odpowiada ~npol
elektrownie cieplne zuzywają okolo 5-10 % wytworzonej energii na potrzeby własne

elektrownia Bełchatów zuzywa około 7 % a jest to największa elektorwnia cieplna w europie i druga pod względem wielkosci na świecie

więc bajdy o 50 % zyzyciu na potrzeby własne to jakis debilizm
biznesgold
Bardzo niebezpieczny pomysł. Lobby naftowe jest b. bogate i w obliczu zagrożenia nie cofnie się nawet przed zabójstwem wywołaniem wojny w obronie interesów itp
~Ekolog
Kolegq Elektryk juz cos slyszal o sloncu, wietrze i wodzie? Epoka wegla do produkcji pradu rozpoczela swoj zmierzch 20 lat temu. Owszem, straty przesylowe pozostana, ale te sa zawsze, nizaleznie od tego co uzyjemy do napedu auta. Przynajmniej prad nie musi byc przewozony "ekologicznie" po "autotradach" cysternami.

~ele
przedewszystkim będą stanowczo za drogie - kilkanaście tyś euro

pozatym ciekawe ile te akumulatory wytrzymają zwłaszcza w zimie
~jiga
a slyszales cos o "darmowej" energii z atomu? kiedys to bedzie jedyne sluszne paliwo, ale matoły muszą wymrzeć żeby przestac sie bac czegos czego nie znają. Te wszystkie straty co piszesz to prawda, ale jakby 50% aut jezdzilo na prąd to wyobraz sobie co by sie działo na swiecie z ropą i całą tą kliką :)
~xxx
Przestawiła by się na produkcje prądu i aut nim napędzanych? ; )
~Orochimaru
Znająć życie to wkrótce patent na te auta zostanie sprzedany firmie niemieckiej i tyle z polskiego projektu. Tak się dzieję niemal ze wszystkim w tym kraju. Przepraszam za niezawinione błędy ortograficzne.

~iurwehfj
ktoś wyciągnął sporo kasy z różnych funduszy na to. Pytanie podstawowe: Jak z akcyzą za prąd??? Nasuwa mi się to pytanie jak mi się przypomina rozmowa z panią z MF. :)

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki