2009-11-20 06:42 Źródło: Bankier.pl
Polski rynek ubezpieczeń na życie w obliczu spowolnienia gospodarczego
Polska jest drugim po Rosji rynkiem ubezpieczeń w Europie Wschodniej. Rodzimy rynek ma bardzo duży potencjał, o czym świadczy fakt, że w latach 2006 i 2007 osiągał wysokie tempo wzrostu: odpowiednio 21,5% i 16,6%. Mimo to, trzeba zauważyć, że w 2007 roku przeciętna składka ubezpieczeniowa na mieszkańca Polski wyniosła 300 euro na rok. Wartość ta jest ponad 21 razy mniejsza od przypadającej na osobę w Europie Zachodniej! Jest to spowodowane niższym poziomem zarobków, ale jednocześnie wskazuje też na drzemiące w naszym kraju szanse, związane ze wzrostem zapotrzebowania na ubezpieczenia.
Gartner przeprowadził w lutym 2009 badania w 14 firmach ubezpieczeniowych w Polsce. Na ich podstawie stwierdził, że strategie biznesowe oraz IT ubezpieczycieli znacząco się od siebie różnią. Wachlarz podejmowanych działań zawiera zarówno podejście konserwatywne, jak i bardzo agresywne. Czyni to nasz rynek unikatowym w skali Europy. Zróżnicowane poziomy strategii biznesowych i IT to według Gartnera wpływ i kraj pochodzenia spółek-matek.
W praktyce okazuje się, że na dobór strategii ma również wpływ różny poziom dojrzałości biznesu w Polsce oraz zaplecze ekonomiczne. Niektóre firmy wybierają surowe podejście do ryzyka z bardzo niskimi budżetami na nowe wydatki. Inne, z bardziej ekspansywnym podejściem, podejmują walkę o nowych klientów poprzez nowe kanały typu bancassurance. Na tle Europy polski rynek wyróżnia także silna koncentracja pięciu największych graczy na rynku ubezpieczeń majątkowych i innych osobowych - posiadają aż 70 proc. udziałów w rynku.
Raport komentuje Bartłomiej Wlazłowski, Financial Services Sector, IBM Polska:
Z raportu wynika, że każda z polskich firm ubezpieczeniowych stara się wdrażać właściwą dla siebie strategię IT jako pochodną strategii rynkowej firmy. Trzeba też mieć na uwadze specyfikę ubezpieczeń na życie i ich procesu sprzedaży - ubezpieczający stara się podejmować bardzo przemyślane decyzje i wymaga z reguły kontaktu z człowiekiem "po drugiej stronie", a nie aplikacją czy systemem informatycznym - tutaj technologie raczej będą grały role pomocniczą, szczególnie w procesach zdobywania klienta i jego utrzymania. Proces komunikacji ubezpieczonego z firmą ubezpieczeniową z pewnością będzie wymagał nowoczesnych metod komunikacji, dostosowanych do wymagań i preferencji klienta. Stąd charakter i strategia informatyzacji ubezpieczycieli powinna uwzględniać nadrzędny czynnik jakim jest specyficzny "charakter" firmy ubezpieczeniowej i oczekiwania jej klientów. Czytaj więcej
Kolejną cechą naszego rynku jest duży udział kapitału obcego, gdyż firmy zza granicy (głównie z Europy Zachodniej) mają większościowe udziały w 23 z 31 istniejących na rynku polskim firm ubezpieczeniowych. Sposób zarządzania w tych firmach przez firmy matki znacząco odbiega od wzorów w innych krajach Europy. Modele zarządzania, zarówno w biznesie, jak i w IT, są wysoce zróżnicowane i mogą mieć charakter zarówno scentralizowany, federacyjny, jak i być całkowicie pozbawione wyraźnej struktury hierarchicznej.
Według Gartnera Polska jest rynkiem agresywnej konkurencji w wyniku dużej liczby funkcjonujących w naszym kraju firm ubezpieczeniowych. Niewykorzystany dotychczas potencjał czyni go jednak atrakcyjnym dla europejskich ubezpieczycieli. Jest też postrzegany jako przyczółek do ataku na rynki wysunięte bardziej na wschód.
Mariusz Janczewski, Business Development Manager Comarch SA:
Jako długoletni dostawca rozwiązań IT i partner zakładów ubezpieczeń, z zainteresowaniem zapoznaliśmy się z treścią raportu Gartnera. Ponieważ utrzymujemy dobry kontakt z uczestnikami rynku, zawartość raportu nie jest dla nas zaskoczeniem i możemy potwierdzić szereg wniosków, które są zgodne z naszymi obserwacjami. Dzięki temu skupiamy się na i podjęte wewnątrz Comarchu prace rozwojowe nad interesującymi ubezpieczycieli systemami.
Możemy potwierdzić także wysoką dojrzałość informatyczną wielu polskich ubezpieczycieli i nie odstawanie ich pod względem od ubezpieczycieli w innych krajach europejskich. Obecnie widzimy rosnące zainteresowanie ubezpieczycieli życiowych przygotowaniem rozwiązań na czas oczekiwanej poprawy koniunktury ekonomicznej.
Polskie firmy można podzielić na kilka grup. Pierwsza z nich to firmy rodzime, np. PZU, obecne na rynku od lat. Kolejna to te, które wyrosły na rynku polskim i są skoncentrowane na wąskich kanałach sprzedaży, np. Link 4. Istotną grupę stanowią mniejsze filie, silnie kontrolowane przez firmę-matkę, np. Signal Iduna. Ostatnia cześć to mocne oddziały zachodnich ubezpieczycieli, np. Allianz z Niemiec, którym umożliwiono większą niezależność w działalności na terenie Polski.
W dobie kryzysu, większość firm skoncentrowała się na zatrzymaniu klienta za pomocą nowych kanałów sprzedaży. Dużym firmom brakuje elastyczności i nowoczesności, która jest kluczem do redukcji kosztów i utrzymania konkurencyjności. Działanie w starych schematach nie gwarantuje zysku, a często blokuje rozwój, co w dłuższej perspektywie oznacza cofanie się i utratę klientów. Mniejszym firmom jest w związku z tym łatwiej, gdyż nie borykają się ze „spuścizną z ubiegłych lat”. Z drugiej strony, małe firmy również mają swoje problemy, polegające na wyższych kosztach jednostkowych, na które składają się również relatywnie wyższe koszty IT. Dystrybucję utrudnia dodatkowo brak agentów i brokerów ubezpieczeniowych oraz słabo rozwinięte sieci kontaktów. Obecnie bardzo ważnym kanałem dystrybucji staje się Internet. Największe możliwości rozwoju w tym zakresie mają firmy niezależne.
W raporcie Gartner stwierdza, że konwencjonalna, dobrze wykorzystywana wiedza może prowadzić do sukcesu, jednak opuszczenie „utartych ścieżek” daje możliwość odnalezienia na rynku nowych nisz i grup klientów. Europejscy ubezpieczyciele działający na polskim rynku mogą zdobyć nowe doświadczenie - elastyczność pomiędzy wymaganiami lokalnego rynku a korzyściami, które można uzyskać w skali makro.
Obecnie polscy ubezpieczyciele, podobnie jak europejscy, stoją przed wyzwaniem: jest to określenie alternatywnego finansowania i modelu alokacji, aby sprostać ograniczeniom budżetowym. Konieczne też jest ustalenie skoordynowanej strategii IT, która - dobrze funkcjonując - będzie kreować zysk w dłuższym horyzoncie czasowym. Warto zdecydować się na określony zestaw technologii, gdyż ich nadmierna ilość może prowadzić do problemów wynikających z braku kompatybilności. Krytyczne podejście do sytuacji, połączone ze świadomością nadejścia poprawy gospodarczej, ma wg Gartnera zapewnić utrzymanie i pozyskanie nowych klientów.
Barbara Koziar, Bankier.pl
| Wszystko o ubezpieczeniach w jednym miejscu |
Gartner przeprowadził w lutym 2009 badania w 14 firmach ubezpieczeniowych w Polsce. Na ich podstawie stwierdził, że strategie biznesowe oraz IT ubezpieczycieli znacząco się od siebie różnią. Wachlarz podejmowanych działań zawiera zarówno podejście konserwatywne, jak i bardzo agresywne. Czyni to nasz rynek unikatowym w skali Europy. Zróżnicowane poziomy strategii biznesowych i IT to według Gartnera wpływ i kraj pochodzenia spółek-matek.
W praktyce okazuje się, że na dobór strategii ma również wpływ różny poziom dojrzałości biznesu w Polsce oraz zaplecze ekonomiczne. Niektóre firmy wybierają surowe podejście do ryzyka z bardzo niskimi budżetami na nowe wydatki. Inne, z bardziej ekspansywnym podejściem, podejmują walkę o nowych klientów poprzez nowe kanały typu bancassurance. Na tle Europy polski rynek wyróżnia także silna koncentracja pięciu największych graczy na rynku ubezpieczeń majątkowych i innych osobowych - posiadają aż 70 proc. udziałów w rynku.
Z raportu wynika, że każda z polskich firm ubezpieczeniowych stara się wdrażać właściwą dla siebie strategię IT jako pochodną strategii rynkowej firmy. Trzeba też mieć na uwadze specyfikę ubezpieczeń na życie i ich procesu sprzedaży - ubezpieczający stara się podejmować bardzo przemyślane decyzje i wymaga z reguły kontaktu z człowiekiem "po drugiej stronie", a nie aplikacją czy systemem informatycznym - tutaj technologie raczej będą grały role pomocniczą, szczególnie w procesach zdobywania klienta i jego utrzymania. Proces komunikacji ubezpieczonego z firmą ubezpieczeniową z pewnością będzie wymagał nowoczesnych metod komunikacji, dostosowanych do wymagań i preferencji klienta. Stąd charakter i strategia informatyzacji ubezpieczycieli powinna uwzględniać nadrzędny czynnik jakim jest specyficzny "charakter" firmy ubezpieczeniowej i oczekiwania jej klientów. Czytaj więcej
Kolejną cechą naszego rynku jest duży udział kapitału obcego, gdyż firmy zza granicy (głównie z Europy Zachodniej) mają większościowe udziały w 23 z 31 istniejących na rynku polskim firm ubezpieczeniowych. Sposób zarządzania w tych firmach przez firmy matki znacząco odbiega od wzorów w innych krajach Europy. Modele zarządzania, zarówno w biznesie, jak i w IT, są wysoce zróżnicowane i mogą mieć charakter zarówno scentralizowany, federacyjny, jak i być całkowicie pozbawione wyraźnej struktury hierarchicznej.
Według Gartnera Polska jest rynkiem agresywnej konkurencji w wyniku dużej liczby funkcjonujących w naszym kraju firm ubezpieczeniowych. Niewykorzystany dotychczas potencjał czyni go jednak atrakcyjnym dla europejskich ubezpieczycieli. Jest też postrzegany jako przyczółek do ataku na rynki wysunięte bardziej na wschód.
Mariusz Janczewski, Business Development Manager Comarch SA:Jako długoletni dostawca rozwiązań IT i partner zakładów ubezpieczeń, z zainteresowaniem zapoznaliśmy się z treścią raportu Gartnera. Ponieważ utrzymujemy dobry kontakt z uczestnikami rynku, zawartość raportu nie jest dla nas zaskoczeniem i możemy potwierdzić szereg wniosków, które są zgodne z naszymi obserwacjami. Dzięki temu skupiamy się na i podjęte wewnątrz Comarchu prace rozwojowe nad interesującymi ubezpieczycieli systemami.
Możemy potwierdzić także wysoką dojrzałość informatyczną wielu polskich ubezpieczycieli i nie odstawanie ich pod względem od ubezpieczycieli w innych krajach europejskich. Obecnie widzimy rosnące zainteresowanie ubezpieczycieli życiowych przygotowaniem rozwiązań na czas oczekiwanej poprawy koniunktury ekonomicznej.
Polskie firmy można podzielić na kilka grup. Pierwsza z nich to firmy rodzime, np. PZU, obecne na rynku od lat. Kolejna to te, które wyrosły na rynku polskim i są skoncentrowane na wąskich kanałach sprzedaży, np. Link 4. Istotną grupę stanowią mniejsze filie, silnie kontrolowane przez firmę-matkę, np. Signal Iduna. Ostatnia cześć to mocne oddziały zachodnich ubezpieczycieli, np. Allianz z Niemiec, którym umożliwiono większą niezależność w działalności na terenie Polski.
W dobie kryzysu, większość firm skoncentrowała się na zatrzymaniu klienta za pomocą nowych kanałów sprzedaży. Dużym firmom brakuje elastyczności i nowoczesności, która jest kluczem do redukcji kosztów i utrzymania konkurencyjności. Działanie w starych schematach nie gwarantuje zysku, a często blokuje rozwój, co w dłuższej perspektywie oznacza cofanie się i utratę klientów. Mniejszym firmom jest w związku z tym łatwiej, gdyż nie borykają się ze „spuścizną z ubiegłych lat”. Z drugiej strony, małe firmy również mają swoje problemy, polegające na wyższych kosztach jednostkowych, na które składają się również relatywnie wyższe koszty IT. Dystrybucję utrudnia dodatkowo brak agentów i brokerów ubezpieczeniowych oraz słabo rozwinięte sieci kontaktów. Obecnie bardzo ważnym kanałem dystrybucji staje się Internet. Największe możliwości rozwoju w tym zakresie mają firmy niezależne.
W raporcie Gartner stwierdza, że konwencjonalna, dobrze wykorzystywana wiedza może prowadzić do sukcesu, jednak opuszczenie „utartych ścieżek” daje możliwość odnalezienia na rynku nowych nisz i grup klientów. Europejscy ubezpieczyciele działający na polskim rynku mogą zdobyć nowe doświadczenie - elastyczność pomiędzy wymaganiami lokalnego rynku a korzyściami, które można uzyskać w skali makro.
Obecnie polscy ubezpieczyciele, podobnie jak europejscy, stoją przed wyzwaniem: jest to określenie alternatywnego finansowania i modelu alokacji, aby sprostać ograniczeniom budżetowym. Konieczne też jest ustalenie skoordynowanej strategii IT, która - dobrze funkcjonując - będzie kreować zysk w dłuższym horyzoncie czasowym. Warto zdecydować się na określony zestaw technologii, gdyż ich nadmierna ilość może prowadzić do problemów wynikających z braku kompatybilności. Krytyczne podejście do sytuacji, połączone ze świadomością nadejścia poprawy gospodarczej, ma wg Gartnera zapewnić utrzymanie i pozyskanie nowych klientów.
Barbara Koziar, Bankier.pl



Dodaj komentarz