REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska w czołówce europejskich eksporterów słodyczy. Najpopularniejszymi kierunkami państwa UE, Daleki i Bliski Wschód

2017-04-19 07:35
publikacja
2017-04-19 07:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska jest w pierwszej dziesiątce największych w Unii Europejskiej producentów słodyczy. Jednak ze względu na stagnację na polskim rynku, dominującą pozycję sieci handlowych oraz rosnącą konkurencję ze strony producentów z Ukrainy, krajowi wytwórcy rozwijają eksport słodyczy na rynki zagraniczne. Głównymi odbiorcami są państwa Wspólnoty, jednak rozwijają się też rynki trzecie, przede wszystkim blisko- i dalekowschodnie. Eksport polskich słodyczy rósł w ostatnich latach w tempie sięgającym 10-15 proc. rocznie.

fot. / / YAY Foto

- Polska stała się w ostatnich latach szóstym co do wielkości producentem słodyczy w Europie. W tej chwili mamy jednak na polskim rynku stagnację, jeśli chodzi o sprzedaż słodyczy, więc to eksport pozwala firmom z branży dynamicznie się rozwijać - mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Sławomir Pawłowski, prezes Cukierniczej Spółdzielni Inwalidów „Słowianka” oraz członek zarządu Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych POLBISCO.

Polska wyrosła w ostatnich latach na jedną z europejskich potęg cukierniczych. Wartość krajowego rynku słodyczy szacowana jest blisko na 13 mld zł, z czego połowę stanowią wyroby czekoladowe. Według danych GUS w I półroczu ubiegłego roku produkcja wyrobów czekoladowych wzrosła o 5,7 proc. i przekroczyła 180 tys. ton.

Jak wynika z ubiegłorocznego raportu „Zmiany preferencji Polaków w zakresie konsumpcji żywności” przygotowanego przez Bank BGŻ BNP Paribas i firmę badawczą GfK, spożycie czekolady i wyrobów cukierniczych w latach 2005-2014 zwiększyło się o 36 proc. (do 4,5 kg na osobę rocznie). Polacy podczas zakupów częściej zwracają uwagę na kwestie zdrowotne, wybierając czekoladę z wysoką zawartością kakao czy batony z ziarnami zbóż. Konsumpcja słodyczy rośnie też wraz ze wzrostem dochodów konsumentów.

Na tle innych państw europejskich w Polsce spożycie słodyczy wciąż jest jednak relatywnie niewielkie. Statystyczny Niemiec zjada rocznie około 9 kg słodyczy. Dodatkowo producenci muszą pilnować niższych cen ze względu na politykę sieci handlowych oraz nasilającą się konkurencję tańszych dostawców ze Wschodu, głównie z Ukrainy. Ze względu na niższe ceny cukru i koszty siły roboczej tamtejsze wyroby są tańsze średnio o jedną trzecią. Dlatego szansą dla polskich producentów słodyczy jest eksport na rynki zagraniczne.

Wakacje na giełdzie

- Potencjał sprzedaży słodyczy na rynkach międzynarodowych jest nieograniczony. Polska sprzedaje ich ciągle stosunkowo niewiele, ale widać wzrost sprzedaży słodyczy na rynku eksportowym, który sięga 10-15 proc. - mówi Sławomir Pawłowski.

Wartość polskiego eksportu słodyczy jest szacowana na około 6 mld zł rocznie, z czego większość trafia na rynki Unii Europejskiej. Głównymi odbiorcami polskich rodzimych wyrobów są Niemcy i Wielka Brytania. W ostatnich latach branża rozwija również sprzedaż na rynki trzecie.

- Sprzedajemy nasze produkty do Chin, Wietnamu czy Korei, czyli na rynki dalekowschodnie, ale również bliskowschodnie, czyli do Emiratów Arabskich oraz do Afryki Północnej i Południowej. Eksportujemy również do Stanów Zjednoczonych i Kanady, także praktycznie cały świat objęty jest sprzedażą polskich słodyczy - mówi Sławomir Pawłowski.

Prezes Cukierniczej Spółdzielni Inwalidów „Słowianka” zwraca uwagę na to, że lwią część eksportu polskich słodyczy stanowią wyroby czekoladowe.

- Największe przyrosty sprzedaży eksportowej notowane są w czekoladzie. Wyroby czekoladowe są kategorią produktów, których sprzedajemy najwięcej. Jest to związane z tym, że szczególnie na rynkach trzecich, dalekowschodnich, spożycie czekolady jest ciągle na minimalnym poziomie, dużo mniejszym niż w Europie. To powoduje, że wejście z naszymi wyrobami na te rynki jest łatwiejsze - mówi Sławomir Pawłowski.

Problemem rodzimych eksporterów słodyczy jest brak możliwości odpowiedniego wypromowania swoich produktów za granicą. Zagraniczni konsumenci nie kojarzą polskich słodyczy, a wielu krajowych producentów sprzedaje na rynkach zagranicznych produkty pod marką zagranicznych sieci. Na promocję polskich słodyczy producenci najczęściej nie mają wystarczających środków finansowych.

- Podstawową barierą wejścia na rynki trzecie z wyrobami czekoladowymi i słodyczami jest brak możliwości promocji tych produktów. Tak naprawdę żadna z polskich firm, która produkuje słodycze, nie ma wystarczających zasobów finansowych, żeby promować swoje wyroby na rynkach trzecich - wyjaśnia Sławomir Pawłowski.

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~slawko99999
w sumie to dobrze ze jemy malo slodyczy bo rozwijaja one tylko grzybice ( candida), wspieraja rozwoj zlych bakterii i pasozytow

ale co tam, 4,5 kg to tez niezle , trzeba sobie uzywac w zyciu :-)
~theend
Nie polskie slodycze a slodycze z polski...
~Małpi_kit
Słodycze to były kiedyś.
~ehh
Tak czekolada czekoladopodobna- to były czasy.
~Małpi_kit odpowiada ~ehh
Zainteresuj się głębiej tematem,a dowiesz się,że ta czekoladopodobna miała w sobie mniej paskudztw niż obecna tzw.czekolada.Ponadto piszę przecież,że kiedyś.
~xxx odpowiada ~Małpi_kit
niestety Małpi_kit ma rację :-(
jednak konsument nie patrzy co kupuje, ważne aby opakowanie było kolorowe i czekolada była za 2 lub 3 zeta.
Porządną czekoladę można kupić za ok 5 PLN, prawie wszystko poniżej tej kwoty to badziewie.
Ale cena czyni cuda. Ilu z nas czyta skład produktów?
~bolek odpowiada ~xxx
Ja czytam. Ale nawet w czekoladzie za 5 i więcej zł znajduję w składzie masę paskudztw, przez co rezygnuję z zakupu.
~xxx odpowiada ~bolek
bolek, racja. Nie mówię, że każda za 5 jest dobra. Ale za tą cenę można znaleźć dobrą. Niestety wysoka cena nie oznacza automatycznie że to wysoka jakość. Trzeba być uważnym.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki