Barometr koniunktury IRG SGH na IV kw. 2009 r. wyniósł minus 15 pkt, w porównaniu z poprzednim kwartałem wzrósł o ok. 6 pkt. W ujęciu rocznym spadł o 2 pkt. Rekordowy poziom osiągnął w połowie 2007 r., gdy wyniósł 17 punktów, a swoje minimum miał na początku 2009 r., spadając do minus 30 punktów.
"Ważne jest, że barometr zwiększa się od drugiego kwartału. To nas cieszy, bo oznacza zahamowanie spadku aktywności gospodarczej" - powiedziała prof. Adamowicz. Zwróciła uwagę na roczną zmianę wartości barometru. "Widać wyraźnie, że w tym roku spadki zostały zahamowane (...) Mamy szansę zakończyć rok na wyższym poziomie niż w roku poprzednim" - oceniła.
Dodała, że na wykresie rocznym barometr w 2009 r. jest odwzorowaniem barometru z dobrego roku 2007, tylko jest na nieco niższym poziomie. "Skoro zmierzamy w kierunku wyższych aktywności gospodarczych, prawdopodobnie czeka nas okres dobrej koniunktury. Z dużą pewnością mogę powiedzieć, że czeka nas okres poprawy koniunktury" - uważa prof. Adamowicz.
Poinformowała, że pozytywny wpływ na koniunkturę w IV kw. ma przede wszystkim przemysł przetwórczy i transport samochodowy, dla którego 2008 r. był "dramatyczny". Zwróciła ponadto uwagę, że obronną ręką z kryzysu wychodzi sektor bankowy. Z kolei kondycja gospodarstw domowych ustabilizowała się na dość niskim poziomie. Negatywny wpływ na wartość barometru ma natomiast sytuacja w branży budowlanej.
Dr Sławomir Dudek z IRG SGH zaprezentował kwartalny barometr rynku, tzw. consumer finance (usług bankowych dla klientów indywidualnych - PAP). Jego wartość spadła w czwartym kwartale już szósty raz z rzędu i wyniosła 67 pkt.
"Te spadki są coraz słabsze, co sugeruje spowolnienie dynamiki zadłużania się gospodarstw domowych" - powiedział. "Stan zadłużenia w kolejnych kwartałach może ulec zmniejszeniu" - ocenił. Zaznaczył, że poprawiła się sytuacja finansowa gospodarstw domowych, ale niepokoić może fakt, że zmniejszyły się oczekiwania gospodarstw co do zakupu dóbr trwałego użytkowania. "Te dobra są istotnym elementem dla rozwoju rynku kredytowego"- zastrzegł.
Dr Piotr Białowolski z IRG SGH przedstawił z kolei wyniki badań dotyczące skłonności Polaków do skorzystania z możliwości tzw. odwróconej hipoteki. Dzięki temu instrumentowi, nowemu na polskim rynku, osoba starsza mogłaby uzyskać dodatkową dopłatę do emerytury, w zamian za zrzeczenie się praw do mieszkania po śmierci. Tylko 11 proc. gospodarstw domowych uważa, że ten instrument stanie się powszechny, a prawie połowa pytanych, że nie. "Rozwój tego instrumentu będzie przebiegał bardzo powoli (...) Podstawową barierą jest chęć zostawienia po sobie spadku" - ocenił Białowolski.
Natomiast dane na temat jakości portfela należności polskich przedsiębiorstw omówił rzecznik prasowy Krajowego Rejestru Długów Andrzej Kulik. Określił je jako dobre. "Optymistyczne jest to, że po raz pierwszy w naszym badaniu łączny odsetek firm uważających, że problem z odzyskaniem należności nie będzie u nich występował lub będzie malał, jest większy niż firm, które wskazują, że problem ten będzie narastał" - poinformował.
Z przedstawionej przez niego analizy wynika, że znacznie zmniejszyła się liczba firm oceniających, że ich kondycja finansowa pogorszyła się. Obecnie uważa tak co czwarta firma, tymczasem w poprzednim badaniu było to 36 proc. Kulik poinformował, że wzrasta też liczba firm, które uważają, że ich sytuacja się poprawiła. (PAP)
mmu/ je/ gma/
Źródło:PAP































































