REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy masowo wracają z Anglii z całym dobytkiem

2008-08-19 07:30
publikacja
2008-08-19 07:30
Dodaj Bankier.pl w Google
Po tym, jak wartość funta spadła do 4 zł, polscy emigranci zaczęli pakować walizki i opuszczać Wyspy. Większość chce zabrać do kraju zgromadzony w ciągu kilku lat dobytek. Nie ma mowy, by meble, sprzęt AGD i RTV zmieściły się w luku bagażowym samolotu. Dlatego jak grzyby po deszczu pojawiają się na rynku firmy transportowe specjalizujące się w przeprowadzkach Polaków z Wielkiej Brytanii. Działa ich już ponad sto, pięć razy więcej niż przed rokiem.

- Boom na przewozy z Wysp do Polski zaczął się trzy miesiące temu - przyznaje warszawianin Sławomir Mazerski, właściciel firmy Flats-Galore. - Polakom nie opłaca się już tu pracować. Funt słabnie w oczach, a sytuacja na rynku pracy w Polsce zaczęła się poprawiać. Dlatego coraz więcej naszych wraca do kraju.

Przed firmami przeprowadz-kowymi otwiera się gigantyczny rynek. Na Wyspach przebywa blisko milion Polaków, z których większość prędzej czy później wróci do kraju. Dlatego Mazerski na brak zajęcia nie narzeka, a nawet myśli o rozszerzeniu działalności. Nie wyklucza, że wkrótce otworzy kolejne filie w Szkocji. - Mamy tylu klientów, że czasami muszą czekać miesiąc na swoją kolej. Tygodniowo obsługuję od 2 do 10 osób. Najwięcej chętnych miałem na przełomie czerwca i lipca. Przeprowadzka jednej rodziny kosztuje średnio 1,5 tys. funtów (6 tys. zł). Trudno znaleźć ofertę poniżej 4 tys. zł - mówi.

Możliwość szybkiego zarobku na przeprowadzkach zauważyli przede wszystkim przedsiębiorcy z województw: mazowieckiego (ok. 40 firm), łódzkiego (ok. 27 firm) i zachodniopomorskiego (ok. 12 firm). Kupują vany, ogłaszają się w internecie, gazetach, a potem ruszają w drogę.

- Przewozimy kanapy, książki, ubrania, telewizory i lodówki. Czasami rodziny mają tyle rzeczy, że musimy vanem z przyczepą wracać na Wyspy po trzy albo cztery razy. Wykupiliśmy ubezpieczenie, więc gdyby coś się zniszczyło, to klient dostanie odszkodowanie - podkreśla Jakub Matczak z Łodzi, współwłaściciel firmy transportowej.

Polacy robią konkurencję angielskim przewoźnikom. - Do niedawna działały tylko firmy przewozowe tych ostatnich. Nasi rodacy zaczęli je podpatrywać i otwierać własne - mówi Robert Szaniawski z konsulatu RP w Londynie.

Brytyjczycy mają się czego obawiać. Polscy klienci zdecydowanie wolą załatwiać sprawy w ojczystym języku. - Przez cztery lata pracowałem w londyńskim magazynie tylko z Polakami, więc mój angielski nie jest za dobry. Kiedy w naszym kraju dostałem ciekawą ofertę pracy w swoim zawodzie, nie zastanawiałem się za długo. Wolałem zamówić polską firmę przewozową, bo bez problemu mogłem się dogadać - mówi Włodzimierz Mazur z Łodzi, elektryk.

Według danych HM Revenue & Customs (odpowiednik polskiego urzędu skarbowego) coraz więcej polskich firm rejestruje działalność na Wyspach. Przepisy są przyjazne przedsiębiorcom i pozwalają od ręki rozpocząć działalność.

W Polsce najpierw trzeba złożyć pisemne zgłoszenie do ewidencji działalności gospodarczej. Potem wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Urzędowego Podmiotów Gospodarki Narodowej. Po jego złożeniu otrzymujemy numer REGON. Konieczny jest też wniosek o nadanie numeru NIP oraz określenie sposobu rozliczania się z fiskusem. Poza tym w 7 dni od rozpoczęcia działalności trzeba to zgłosić do ZUS. Wystarczy, by się zniechęcić.



Ile kosztuje powrót z Wysp

Przewiezienie zawartości jednopokojowego mieszkania to wydatek powyżej 4 tys. zł (1 tys. funtów).

Zawartość dwupokojowego mieszkania - 6 tys. zł (1,5 tys. funtów).

Zawartość średniego domu - 12 tys. zł. Są też oferty dla tych, którzy przewożą mniej dobytku.

Przewóz prostych rzeczy spakowanych do 6 paczek o wadze do 40 kg każda kosztuje 160 zł.



POLSKA Gazeta Opolska
Agnieszka Jasińska
Źródło:
Tematy

Komentarze (17)

dodaj komentarz
piotrek1978
Ja teraz siedze w uk co do powrotow to czesc ludzi rzeczywiscie wraca ale bylem tydzien temu w polsce i nie ma do czego wracac ciagle male zarobki ceny zywnosci okolo10% procent nizsze chemia i kosmetyki takie same ceny alb w polsce drozej
co do samej angli jest lepsza kasa zycie troche latwiejsze ale jest pelno syfu ktorego
Ja teraz siedze w uk co do powrotow to czesc ludzi rzeczywiscie wraca ale bylem tydzien temu w polsce i nie ma do czego wracac ciagle male zarobki ceny zywnosci okolo10% procent nizsze chemia i kosmetyki takie same ceny alb w polsce drozej
co do samej angli jest lepsza kasa zycie troche latwiejsze ale jest pelno syfu ktorego w polsce nie ma, fatalna publiczna sluzba zdrowia

Mysle ze gdyby polska zapewnila normalne warunki wiele osob by wrocilo ale nie
niestety donald t robi propagande jak za komuny jak to w polsce jest super ale doniu to taki maly klamczuszek
~adam74.liver
Ostatnio na moje ogłoszenie w spr. pracy odpowiedziało ok 20 osób. Dwie z nich po krótkiej rozmowie telefonicznej powiedziały że wróciły z Anglii. Syn mojej innej pracownicy który był tam ok 1,5 roku też wraca na stałe. Teść pracuje w Dublinie i za pół roku zjeżdża.
Coś w tym musi być...
~emi
To nie jest prawda - o czym pisza w tym artykule!
~vitia
złoty się zaczyna mocniej osłabiać; jak funt jeszcze trochę pójdzie to zaraz zamieszczą artykuł "Polacy masowo wracają do Anglii z całym dobytkiem"
~madrosc narodu
niema jak to w swoim kraju moze troche biedniej ale spokojnie . zapamietajcie to wszyscy ktozy za wszelko cene chcecie sie dorobic
~wojskowy
spokojniej!!!! ruskie wojska juz powoli zaczynają myśleć o nas
~P.
Transportują coraz więcej rzeczy ale nie po to żeby wracać. Przy tej relacji GBP<>PLN opłaca się robić dla rodzin i znajomych w Polsce zakupy na wyspach.
~Targel
Po bezdomnych poleci samolot rządowy z Tuskiem i Palikotem.
~Kac
A kto przewiezie bezdomnych?
~ktos
Nikt ich nie widział, nikt o nich nie słyszał i tylko media o tym trąbią.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki