W 2011 roku Polacy zanieśli do banków 54,7 mld zł. W 2012 roku wystarczy jeszcze 32 mld zł, aby saldo oszczędności gospodarstw domowych sięgnęło pół biliona złotych.
![]() | Ranking lokat Bankier.pl |

Blisko 25-proc. wzrost salda lokat terminowych jest wynikiem nasilenia kryzysu zadłużenia w Europie oraz opublikowania przez Ministerstwo Finansów w lutym ub.r. projektu zmian w ordynacji podatkowej w zakresie wyeliminowania depozytów z kapitalizacją dzienną. Obawy o wartość złotego oraz utrudniony dostęp do finansowania na rynku międzybankowym spowodowały, że w połowie 2011 roku instytucje finansowe chętniej zaczęły podnosić oprocentowanie lokat, tak aby zbudować bezpieczny bufor, który pozwoli uniknąć problemów płynnościowych doświadczonych w 2008 roku. Nieznana wtedy przyszłość depozytów antypodatkowych spowodowała, że najbardziej rosły odsetki na lokatach krótkoterminowych. I to właśnie na tych depozytach ulokowana jest zdecydowana część środków, które klienci powierzyli bankom w drugiej połowie 2011 roku.

W drugim półroczu na bankowe lokaty trafiały nie tylko środki trzymane dotychczas w skarpetach, ale również takie, które pochodziły z rachunków bieżących czy chociażby funduszy inwestycyjnych. Według danych Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami od czerwca wypłacono z nich blisko 4 mld zł.
www.ZłotyBankier.pl
Głównym zadaniem banków będzie zachowanie środków, które powierzyli im klienci. Wybrane instytucje, szczególnie te które mocno działały na rynku lokat antypodatkowych, być może będą musiały zmierzyć się teraz z odpływem części środków. Cały sektor bankowy stoi natomiast przed szansą zgromadzenia po raz pierwszy na depozytach gospodarstw domowych kwoty pół biliona złotych. Aby tak się stało wystarczy wzrost o 6,9 proc. względem grudnia 2011 roku. Nie widać większego zagrożenia dla realizacji tego celu, bowiem po raz ostatni niższą roczną dynamikę odnotowano w 2005 roku.
Michał Sadrak, Open Finance































































