2005-03-08 08:36 Źródło: Bankier.pl
Podwyższenie składek ZUS dla przedsiębiorców mało realne
Rządowi nie zależy już tak bardzo na podniesieniu stawek ZUS dla przedsiębiorców - pisze Rzeczpospolita. Posłowie nie chcą również zajmować się tą sprawą, dlatego samo podniesienie wydaje się na razie mało prawdopodobne.
Zdaniem Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, bez poparcia rządu, forsowanie kontrowersyjnej zmiany nie ma praktycznie sensu. Nowych składek nie popiera już nawet sam Jerzy Hausner, który sam zabiegał by projekt wysłać do Sejmu drugi raz.
Według wcześniejszych propozycji składka ZUS, wynosząca obecnie 494 zł, miałaby zostać podniesiona w zależności od miesięcznych dochodów osiąganych przez przedsiębiorcę. W ten sposób najwyższa stawka zaczynałaby się dla osób zarabiających miesięcznie już 3300 złotych i wynosiłaby 658 zł. W budżecie założono, że w ten sposób trafi do ZUS aż 1,5 mld złotych z tytułu wyższych składek. Nowe zapisy miały zacząć obowiązywać już od kwietnia, co jest jednak całkowicie nierealne.
Forsowanie bardzo kontrowersyjnej zmiany jest jednak przed wyborami, nie na rękę politykom. Niezależnie od ostatecznego terminu wyborów, rząd ma mało czasu a bardzo wiele projektów ustaw, które chce dokończyć. Dlatego prawdopodobieństwo, że zabierze się za te najmniej popularne jest bardzo niskie.
Zdaniem niektórych parlamentarzystów, przegłosowanie ustawy w Sejmie jest tak mało realne, że rząd nie chce tracić na to czasu. W pierwszym czytaniu do odrzucenia projektu zabrakło tylko 14 głosów. Prawdopodobnie rząd nie wycofa się jednak z projektu, który przeleży w Sejmie do końca obecnej kadencji, a prace podkomisji, stworzonej w tym celu, będą się przedłużały.
K.D.
Źródło: Rzeczpospolita
Zdaniem Sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, bez poparcia rządu, forsowanie kontrowersyjnej zmiany nie ma praktycznie sensu. Nowych składek nie popiera już nawet sam Jerzy Hausner, który sam zabiegał by projekt wysłać do Sejmu drugi raz.
Według wcześniejszych propozycji składka ZUS, wynosząca obecnie 494 zł, miałaby zostać podniesiona w zależności od miesięcznych dochodów osiąganych przez przedsiębiorcę. W ten sposób najwyższa stawka zaczynałaby się dla osób zarabiających miesięcznie już 3300 złotych i wynosiłaby 658 zł. W budżecie założono, że w ten sposób trafi do ZUS aż 1,5 mld złotych z tytułu wyższych składek. Nowe zapisy miały zacząć obowiązywać już od kwietnia, co jest jednak całkowicie nierealne.
Forsowanie bardzo kontrowersyjnej zmiany jest jednak przed wyborami, nie na rękę politykom. Niezależnie od ostatecznego terminu wyborów, rząd ma mało czasu a bardzo wiele projektów ustaw, które chce dokończyć. Dlatego prawdopodobieństwo, że zabierze się za te najmniej popularne jest bardzo niskie.
Zdaniem niektórych parlamentarzystów, przegłosowanie ustawy w Sejmie jest tak mało realne, że rząd nie chce tracić na to czasu. W pierwszym czytaniu do odrzucenia projektu zabrakło tylko 14 głosów. Prawdopodobnie rząd nie wycofa się jednak z projektu, który przeleży w Sejmie do końca obecnej kadencji, a prace podkomisji, stworzonej w tym celu, będą się przedłużały.
K.D.
Źródło: Rzeczpospolita







Dodaj komentarz