- Robię to już od lat i chyba cały Zgierz się przyzwyczaił do moich nieodpłatnych usług - mówi Jadwiga Ochnio. - Na początku wypełniałam dwa, trzy zeznania dziennie dla naszych podopiecznych, o których wiedziałam, że samodzielnie nie poradzą sobie z formularzem. Z roku na rok chętnych było jednak coraz więcej, a to co się dzieje w tym roku, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Dziś w nocy spałam może trzy godziny, bo miałam prawie sto PIT-ów do wypełnienia!
- Dla mnie i mojego męża uporanie się z formularzem zeznania podatkowego to istne wyzwanie - mówi Daria Granosik, jedna z klientek. - Wolę oddać sprawy w ręce fachowca, niż potem być wzywana do skarbówki z powodu błędów.
Pani Jadwiga z kwitkiem odsyła jedynie biznesmenów i tych, których dochody wskazują na możliwość skorzystania z odpłatnych usług doradców podatkowych. W zamian za wypełnienie formularza do specjalnej skarbonki zbierane są datki na działalność statutową PKPS.
- Nie każdy wrzuca, ale większość tak - mówi Jadwiga Ochnio. - Przez dwa, trzy miesiące wypełniania PIT-ów uzbiera się czasem i półtora tysiąca złotych. Przeznaczamy je na paczki dla najuboższych dzieci i wyprawki szkolne.
Express Ilustrowany
(jaz)



























































