W czerwcu rząd Republiki Południowej Afryki przyznał oficjalnie, że kraj znalazł się w najgorszej od 17 lat recesji. W pierwszym kwartale gospodarka skurczyła się o 6,4 proc., a bezrobocie sięgnęło 23,5 proc.
Dane, które upubliczniono w ostatnich dniach potwierdzają te negatywne trendy. Związek zawodowy „Solidarność” podał w poniedziałek, że między pierwszymi kwartałami 2008 i 2009 r. pracę straciło blisko 128 tysięcy mieszkańców RPA. Na skutek recesji szczególnie ucierpieli słabo wykształceni mężczyźni w wieku między 15 a 34 lat, na których przypada 58 proc. tej liczby. Dla porównania zaledwie 5 proc. spośród nowych bezrobotnych to osoby z wyższym wykształceniem.
Łącznie bez pracy pozostaje dziś 4,2 miliona obywateli.
Następnego dnia Bank Rezerw RPA (Sarb) poinformował, że wzrost popytu na kredyty z strony sektora prywatnego spadł z 8.47 proc. w kwietniu do 5.70 proc. w maju, gdyż ze względu na rosnące bezrobocie i ogólną niepewność co do rozwoju sytuacji gospodarczej w kraju Południowoafrykańczycy boją się zaciągać pożyczek. Przekłada się to na malejącą konsumpcję.
Mimo wszystko RPA pozostaje jednak najbardziej rozwiniętym i najsilniejszym ekonomicznie krajem w Afryce.
Na podstawie: fin24.com
Maciej Konarski




























































