REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Paweł Wypych: Na reformie systemu emerytalnego skorzystały tylko PTE

2009-11-10 14:57
publikacja
2009-11-10 14:57
Dodaj Bankier.pl w Google
Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest dziś Paweł Wypych - minister w Kancelarii Prezydenta, były prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dzień dobry panie ministrze.

PW: Dzień dobry.

CS: Panie ministrze - często pisze pan listy? Nie mam na myśli e-maili.

PW: O nie, w tej chwili listów już nie. Kiedyś pisałem, zresztą nie ukrywam bardzo lubiłem taka fajną dziedzinę literacką jaką jest pisanie listów. Moja żona, z czasów jeszcze sprzed naszego ślubu pamięta.

CS: A pod tym listem ekonomistów do pana premiera, który zaczyna się w sposób następujący: „Z najwyższym niepokojem odbieramy zapowiedzi pana rządu dotyczące działań w obszarze finansów publicznych planowanych w 2010 roku”. Mowa oczywiście o składkach naszych emerytalnych i przesunięcie ich w większości do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Czy pod tym listem pan by się podpisał czy nie?

PW: Nie, ja bym pod tym listem się nie podpisał.

CS: A dlaczego?

PW: Po pierwsze nie jestem ekonomistą, więc pewno nie zostałbym dopuszczony do tak znakomitego grona, po drugie wydaje mi się, że po dziesięciu latach funkcjonowania reformy emerytalnej trzeba sobie powiedzieć wyraźnie i uczciwie, rozumiem, że tutaj część ekonomistów nie chce przyjąć tego do wiadomości, jedynym beneficjentem systemu emerytalnego opartego na otwartych funduszach emerytalnych, tym którym na pewno mógł zarobić i tym, który zarobił dwanaście miliardów złotych, jeżeli pamięć mnie nie myli i ten który nie może stracić, może tylko zyskać, to są powszechne towarzystwa emerytalne. Emeryt może zyskać, może stracić to jest uzależnione od koniunktury gospodarczej, od różnych czynników ekonomicznych. PTE mogły tylko zyskać.

CS: Mówi pan to w tej chwili jako polityk, czy jako były prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych?

PW: Nie, jako były prezes ZUS, to jest rzecz oczywista. Proszę pamiętać o tym, że całe założenie reformy, myślę, że po dziesięciu latach można by tak naprawdę odbyć poważną dyskusję, a nie tylko pisać listy protestacyjne, bo możemy dojść do wniosku takiego, że wszystko jest fajne w teorii, praktyka wygląda inaczej.

CS: Mianowicie?

PW: Część naszych składek jest odkładana na naszą przyszłość i pomnażanych, to prawda, pod warunkiem, że nie będzie światowego kryzysu i nagle się nie okaże po dziesięciu latach, że zysków praktycznie nie ma. Po drugie ta reforma miała ewidentnie zachęcić Polaków do tego, by pracowali dłużej. Pomysł był fajny i naprawdę tutaj trzeba z ogromnym szacunkiem odnieść się do twórców tej reformy, tyle tylko, że jak zawsze okazało się, że Polacy są dosyć konserwatywni w swoich przekonaniach i każdy kto osiąga wiek emerytalny, natychmiast chce odejść na emeryturę. Po drugie samo państwo stworzyło taki mechanizm, który powoduje, że ludziom na przykład opłaca się przejść na emeryturę i następnie pracować, dorabiając do tej emerytury, ponieważ okaże się, że złożenie dwóch tych rzeczy czyli pensji już pobieranej jako emeryt plus emerytury będzie wyższe. Ten mechanizm jest prosty do udowodnienia na przykładzie służb mundurowych, gdzie wielu policjantów odchodzi ze służby, a natychmiast następnego dnia idą do pracy w formach ochroniarskich, bo im się opłaca. Trzeci element, który jest , jest elementem chyba dla mnie podstawowym…

CS: Mianowicie?

PW: Trzeba by założyć przy sukcesie tej reformy, że fundusz ubezpieczeń społecznych się samofinansuje, a to nieprawda. Przecież co roku budżet państwa musi wypuszczać obligacje, które są kupowane, za to trzeba zapłacić, po to, żeby dołożyć do FUS. Więc z jednej strony my przez dziesięć lat odkładaliśmy na swoje przyszłe emerytury, ja nie wiem jaki w tej chwili indywidualnie każdy z nas ma zysk. Oczywiście można powiedzieć, że ta giełda się odbije i te teoretyczne wartości będą wyższe, ale w tym samym czasie państwo polskie na nasze konto zaciągnęło gigantyczne zobowiązania, z tego tytułu, żeby pożyczać pieniądze po to, żeby przekazać je do OFE.

CS: No dobrze, ale tym jednym ruchem bądźmy szczerzy, wie pan o tym zarówno pan jak i ja, tym jednym ruchem rząd nie rozwiąże tych problemów, o których pan przed chwilą mówił.

PW: Ale rząd nie rozwiąże żadnych problemów, rząd nie jest zainteresowany….

CS: To w takim razie skoro nie rozwiąże, to po co to robić?

PW: Po pierwsze rząd nie jest zainteresowany rozwiązywaniem żadnych problemów, rząd jest zainteresowany tylko jednym: wygraniem wyborów w 2010.

CS: Ale zostawmy politykę, skupmy się na naszych składkach emerytalnych.

PW: Po drugie proszę mi powiedzieć co zostało jeszcze ministrowi Rostowskiemu?

CS: Dwa lata rządów.

PW: To pan jest pesymistą. Ja mam nadzieję, że to aż tyle nie będzie trwało. Za to Fundusz Rezerwy Demograficznej - wyzerowany, Fundusz Reprywatyzacyjny praktycznie wyzerowany. Założenia dotyczące dochodów, z prywatyzacji oparte na bardzo, bardzo ambitnych przesłankach, sądząc z powodzenia pan ministra Grada, to wydaje mi się, że on powinien pojechać do tej Ameryki nie na początku grudnia, tylko na koniec grudnia, bo wtedy są wyprzedaże, to może byłaby z tego jakaś korzyść. Za to w planowanym budżecie na rok przyszły pierwszy próg ostrożnościowy,przypominam jest 55% PKB, a planowany deficyt jest 54,7%. Przecież to jest inżynieria finansowa. Tak naprawdę nie ma żadnej możliwości udowodnienia czy to jest jeszcze 54,7 czy więcej. Do tego wiadomo, że ZUS się będzie musiał w tym roku zadłużyć na bardzo poważne kwoty, na rynku komercyjnym, w związku z tym to nie będzie tak, że tylko 2,5 miliarda wzięte do tej pory pożyczki przez nowego prezesa ZUS pana Zbigniewa Derdziuka, to są ostatnie pieniądze pożyczone. Nie, on pożyczy w tym roku jeszcze więcej.

CS: Ile więcej, jak pan szacuje?

PW: Ja szacuję, że dojedzie do ośmiu, w związku z tym te zobowiązania przejdą na przyszły rok. W związku powyższym jeżeli minister Rostowski nie chce przekroczyć cienkiej czerwonej linii, jaką jest 60% PKB, bo wtedy ja już sobie funkcjonowania państwa polskiego nie wyobrażam, bo jeżeli nie będzie możliwości deficytu w budżecie, no to bez pięćdziesięciu dwóch miliardów na przykład, posługując się rokiem przyszłym, no to nasz budżet po prostu nie istnieje. W związku z tym wydaje mi się, że środki w OFE przy założeniu, że to będzie nie wiem, z siedmiu do trzech, no to jest ponad dziesięć, jedenaście miliardów złotych, to jest ostatnia rezerwa do której minister Rostowski może sięgnąć. To jest skutek jakby dwufazowy - z jednej strony to jest oczywiście doraźne łatanie budżetu i myślę, że to jest główny cel pana ministra Rostowskiego. Ja przypominam, że pan minister wywodzi się ze środowiska wielkich finansów, w związku z tym oni naprawdę nie mogą być zadowoleni, że ktoś chce zdjąć- no nie wiem, przy dziesięciu miliardach złotych, to skala zysku, w skali roku jest czterysta milionów, więc to są duże pieniądze. W związku z tym, to jest z jednej strony ratowanie budżetu, takie doraźne, z drugiej strony być może pani minister Fedak z kolei ma naprawdę szczery zamiar spowodowania, że przestaniemy wierzyć w to, że ta reforma jest cudowna, wszyscy nam zazdroszczą i naprawdę się udała, tylko naprawdę ktoś usiądzie i to policzy, bo ja ma wrażenie, że w ciągu dziesięciu lat oddałem ileś do OFE, powinienem z tego tytułu osiągnąć jakiś zysk. Rozumiem, że można zwalić wszystko na kryzys, że tego zysku nie ma, ale w tym samym czasie ja czy moje dzieci będziemy miećlido spłacenia ogromne pieniądze za to, że państwo musi dokładać i dokłada do FUS. Wiec warto by było zrobić reformę emerytalną.

CS: Jak tak pana słucham, to mógłby pan usiąść w jednym rzędzie z ministrem Rostowskim i minister Fedak, tak naprawdę w tej chwili.

PW: O nie, po pierwsze nie został wpuszczony do tego znakomitego grona.

CS: W kontekście owego pomysłu, jeżeli chodzi o nasze składaki emerytalne.

PW: Po drugie różnica między nami a rządem pana premiera Donalda Tuska, zresztą wczoraj słuchałem z dużym zainteresowaniem wypowiedzi pan ministra Boniego, który deprecjonował pomysły pan ministra Rostowskiego i pani minister Fedak, po pierwsze jest jakiś kompletny chaos, nawet w przypadku wieku emerytalnego, to trzech ministrów rządu Donalda Tuska mówi trzy różne rzeczy, zupełnie sprzeczne ze sobą. Po drugie kancelaria prezydenta stoi na stanowisku prostym i oczywistym - zamiast bawić się w kolejne podchody i takie medialne wydarzenia., rzucanie jakiś pomysłów, to my chcemy zobaczyć trzy rzeczy : po pierwsze, konkretny projekt.

CS: Za dwa tygodnie ma być podobno.

PW: Sądząc z wypowiedzi pan ministra Boniego nie byłbym optymistą. Po drugie wraz z uzasadnieniem dotyczącym bezpieczeństwa i ewentualnych korzyści dla obecnych i przyszłych emerytów. Niech będzie 2030 rok, posługując się tą białą książką wydaną przez Michała Boniego.

CS: Kapitał zwiększy się o czterdzieści siedem złotych rocznie.

PW: Ale, to jest taki trochę sufit.

CS: Wierzy pan w to?

PW: Nie, ja bym chciał zobaczyć konkretne wyliczenia.

CS: A kryzys jak tam ująć w tych wyliczeniach? Przecież to nie jest możliwe.

PW: Możliwe jest to, żeby wyliczyć ile to jest to jeżeli chodzi o zmniejszenie składek, ile to będzie też związane z mniejszą koniecznością, że tak powiem obsługi tego systemu. Druga i ostatnia rzecz, która jest dla nas równie istotna, to być może wreszcie trzeba by policzyć z dwóch stron, to znaczy po jednej stronie kartki papieru ja bym chciał zobaczyć dokładne wyliczenia ministra finansów, ile myśmy w ciągu dziesięciu lat oddali do OFE, ile one dla nas zarobiły, jakie koszty z tego tytułu ponieśliśmy. To jest proste, ale trudniejsze jest pokazanie drugiej strony. Ile w ciągu dziesięciu lat, równocześnie państwo polskie dołożyło do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, zadłużyło się dodatkowo, bo rozumiem wypuszczając obligacje po to, żeby wpłacić do OFE , te obligacje później trzeba wykupić, to jest też dodatkowy koszt. Mamy takie swoistego rodzaju perpetum mobile, że my pożyczamy pieniądze od OFE, bo oni kupują obligacje, po to, żeby im wpłacić.

CS: Podsumowując.

PW: Podsumowując - konkretny projekt, konkretne wyliczenia, dokładane uzasadnienie i informacja bardzo prosta - prezydent Lech Kaczyński nie podpisze niczego co byłoby niekorzystne dla naszych emerytów.

CS: Czyli mówiąc wprost - podpisze skonkretyzowaną propozycję ministra finansów.

PW: Jeżeli okaże się, że ta propozycja jest korzystna dla systemu emerytalnego, korzystna dla obecnych, a zwłaszcza przyszłych emerytów, to wtedy to podpisze.

CS: A tak na pierwszy rzut oka, to to co mamy w tej chwili na stole, to jest korzystne czy nie? Krótko, panie ministrze.

PW: To jest jakby propozycja, gdzie mam wrażenie…

CS: Ale korzystna czy nie?

PW: Z mojego punktu widzenia, przy tych założeniach, które są tam przedstawione jest to propozycja interesująca. Ja bym jej nie przekreślał. Lobbing firm…

CS:…Nic nie da u prezydenta.

PW: U prezydenta na pewno nic. Konkretne wyliczenia, konkretna informacja, a nie to czy to jest pod listem podpisanych więcej czy mniej znakomitych osób. Zresztą ja się bardzo cieszę, że ostatnio się pojawiły też informacje, że część z osób tak głęboko zaangażowanych

w reformę jest po prostu w różnych radach nadzorczych. W związku z powyższym znając kodeks spółek, no to oni muszą bronić interesu.

CS: Paweł Wypych - minister w kancelarii prezydenta, były prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dziękuję bardzo.

PW: Dziękuję.

Źródło:
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~klient Zus iOfe
Panie Wypych...
Dobrze że na wstępie tej rozmowy powiedział pan że nie jest pan ekonomistą....
to do czegoś zobowiązuje..... jak sioę na czymś nie znam to ...nie robię z siebie w tej dziedzinie eksperta.... cytuję szacuję ,że deficyt dojdzie do 8%.... pana szacunek w tej dziedzinie jest tyle wart ...ile pana wiedza ekonomiczna.
Panie Wypych...
Dobrze że na wstępie tej rozmowy powiedział pan że nie jest pan ekonomistą....
to do czegoś zobowiązuje..... jak sioę na czymś nie znam to ...nie robię z siebie w tej dziedzinie eksperta.... cytuję szacuję ,że deficyt dojdzie do 8%.... pana szacunek w tej dziedzinie jest tyle wart ...ile pana wiedza ekonomiczna.....
bo po 1.
Rząd nie pożycza by dać do Ofe bo ....do Ofe idą moje składki, które ja i 14 mln Polaków reguralnie płacą!!! bo wreszcie je płacimy!!!! przed reformą kto wiedział czy firma X albo Kowolski Y do Zusu coś wpłacał...jak tego wtedy nikt nie liczył i po "ludzkun " nie księgował....
Po 2. Rząd dopłaca do Zusu...bo od 1982 roku kupuje sobie "przychylność" klasy robotniczej i nie tylko patrz wojsko , słuzby mundurowe, sądownictwo, prokuratura, itp...
i tam składki na emeryturę nikt nie płaci... a emeryturki to się sowite wypłaca...oj wypłaca...
może by ktoś powiedział ile miesięcznie kosztują te emerytury!!!? co? wtedy panie ministrze by się pan dowiedział...dlacxzego do Zus trzeba dopłacać....
Po 3. Pana "Pryncypał" zawetował kilka ustaw....i przez dwa lata jeszcze kilkaset tysięcy ludzi poszło na wcześniejsze emerytury... zamiast pracować i płacić składki do ZUS!!!
więc.... co ...
Pan się dziwi!!! że w Zus nie ma kasy!!!
A na czyi koszt Buzek se w 1999m roku zrobił reformę emerytalną...... kto wsłał 500000
ludzi do narodu bymu to wyjasnili jakma być i jak to zadziała.....
to PTE nie uchwaliły ustawy o Funduszch typu B czy ustawy o Zakładach emerytalnych...czy RZĄD!!! TAKŻE......pana RZĄD!!! 10 lat.....
Skoro wzorujemy się na reformie emerytalnej z Chile to zapraszam na wycieczkę panie Wypych ...przekona sie pan jak to działa w oryginale..... na pewno sie pan WIELE!!! nauczy..... jako nie ekonomista!!!
i po 4 i ostatnie TZREBA U NAS ZROBIĆ TAK SAMO JAK TAM!!! A NIEKOMBINOWAĆ!!!
po 20latach...ludzie sie przekonają....
PIENIĄDZ MA TO DO SIEBIE ŻE DA SIĘ POLICZYĆ I KTO UMIE LICZYĆ TEN SE POLICZY I ZAGŁOSUJE........ w następnych wyborach....na tych co mu dali a nie na tych co tylko obiecali że dadzą....
( a tak na marginesie to wiem czemu pana Pryncypałowi tak blisko do górali zamast w Berlinie gdzie był świat On był w Nowym Targu.... bo górale mówią tak....Trzi razy łobiecać to jak roz dać!!!
pozdrawiam

~arturn
Czlowieku nie zrozumiales nawet procenta tego o co chodzi.

Owszem OFE rejestruja, ile skladek wplywa od danej osoby, ale to nie znaczy, ze te pieniadze sa Twoje. To jedynie wplynie na wysokosc tego, co OFE ma Ci kiedys w przyszlosci wyplacic. Tak samo od 1999 roku ZUS prowadzi indywidualne konta emerytalne i rejestruje tam
Czlowieku nie zrozumiales nawet procenta tego o co chodzi.

Owszem OFE rejestruja, ile skladek wplywa od danej osoby, ale to nie znaczy, ze te pieniadze sa Twoje. To jedynie wplynie na wysokosc tego, co OFE ma Ci kiedys w przyszlosci wyplacic. Tak samo od 1999 roku ZUS prowadzi indywidualne konta emerytalne i rejestruje tam Twoje skladki osobno od skladek innych osob.

A kase, ktora OFE ma od Ciebie, inwestuje w wiekszosci w obligacje i bony skarbowe budzetu panstwa, a wiec to, czy OFE bedzie mialo kiedys kase, aby wyplacic Ci emeryture zalezy od tego, czy budzet panstwa bedzie mial kase OFE te kase oddac. Slowem, to dalej zalezy od tego czy budzet panstwa da.

Nie pisz jak sie na czyms zupelnie nie znasz, bo ekonomista to Ty na pewno nie jestes, patrzac na Twoja ortografie.
~arturn
Chodzi o to, ze jak nie bylo OFE to srodki wplacane do ZUS przez obecnie pracujacych byly wydawane na emerytury obecnych emerytow. Teraz, poniewaz czesc tych skladek idzie do OFE, a obecnym emerytom trzeba jednak placic emerytury, to ZUS musi pozyczyc srodki lub dostac dotacje z budzetu panstwa, ktory w tym celu tez musi pozyczyc.Chodzi o to, ze jak nie bylo OFE to srodki wplacane do ZUS przez obecnie pracujacych byly wydawane na emerytury obecnych emerytow. Teraz, poniewaz czesc tych skladek idzie do OFE, a obecnym emerytom trzeba jednak placic emerytury, to ZUS musi pozyczyc srodki lub dostac dotacje z budzetu panstwa, ktory w tym celu tez musi pozyczyc. A od kogo pozycza ZUS lub budzet panstwa; otoz w duzym stopniu wlasnie od OFE.

Czyli: OFE pozyczaja ZUS lub budzetowi panstwa po to, aby ZUS mogl srodki, ktore dostaje dzisiaj od Ciebie wplacic do OFE, a nie wydac na emerytury obecnych emerytow.

W skrocie: to co maja OFE, to i tak nie jest zadna realna kasa, sa tylko wierzytelnosci wobec budzetu panstwa. Tak jak wiec przed OFE obecny pracujacy musial liczyc, ze panstwo kiedys znajdzie kase na jego emeryture, tak dzisiaj musi on liczyc, ze panstwo kiedys znajdzie kase na to, zeby oddac OFE, to co od nich dzisiaj pozyczylo, bo inaczej OFE nie znajda kasy na Twoja emeryture. Jedyna zmiana to pojawienie sie posrednika.

Jasne?
~davyjohn
Niech mnie ktoś oświeci: Państwo pożycza pieniądze, które następnie wpłaca do OFE?? Niech odezwie się choć jedna osoba, która na wyciągach z OFE ma inną pozycję niż "wpłata z ZUS" z własnej składki emerytalnej, którą zarobił w pocie czoła. Czemu nigdy nie widziałem pozycji: darowizna od Państwa Polskiego? Do końca nie rozumiem Niech mnie ktoś oświeci: Państwo pożycza pieniądze, które następnie wpłaca do OFE?? Niech odezwie się choć jedna osoba, która na wyciągach z OFE ma inną pozycję niż "wpłata z ZUS" z własnej składki emerytalnej, którą zarobił w pocie czoła. Czemu nigdy nie widziałem pozycji: darowizna od Państwa Polskiego? Do końca nie rozumiem tego tekstu.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki